ďťż
W drodze...komentarze




margay - 21-03-2010 11:51
KOCHANE KOLEŻANKI I KOLEDZY

Chciałabym skorzystać z waszego OGROMNEGO doświadczenia budowlanego i zorganizować "CASTING NA TYNKI" :D
Najwyższa pora zastanowić się jakie zrobić????? :D Które lepsze????? Cementowo - wapienne czy gipsowe????????

Jak myślicie?????





kala67 - 21-03-2010 12:25
witaj..........ja akurat w tynkach jestem cieńka :lol: :lol:



margay - 21-03-2010 12:32

witaj..........ja akurat w tynkach jestem cieńka :lol: :lol: Nic nie szkodzi Kaluś, Ty jesteś usprawiedliwiona :wink:

Za to jesteś zawsze zwarta i gotowa do pomocy :D

całuski



aniamar - 21-03-2010 13:10
My będziemy kłaść tradycyjne cementowo-wapienne z tej prostej przyczyny, że są trwalsze. Gipsowe są piękne, bo mają taki bialuśki kolor, ale są bardzo delikatne. Ponieważ jak w nie mocniej uderzysz to zostaje wgniecenie i tynk odpada.
Jak byliśmy na balu andrzejkowym to na sali do tańczenia była jedna kolumna i jeden z gości tak się roztańczył, że butem ją trochę uszkodził. Dużo tego nie było, ale ktoś to pewnie będzie musiał naprawiać.
Jeżeli chodzi o czas wykonania to gipsowe robi się o wiele szybciej niż tradycyjne, bo te są bardziej pracochłonne.





aniamar - 21-03-2010 20:07
Ja to teraz czytam gazety budowlane i dokształcam się z instalacji, przy okazji znalazłam krótki artykuł „ wybór tynku”
Między tynkami cementowo-wapiennymi a gipsowymi są pewne użytkowe różnice, które warto brać pod uwagę podczas wyboru.
Tynki cementowo- wapienne warto zastosować w pomieszczeniach narażonych na zawilgocenie, a także w tych, w których na ścianie będą przyklejone płytki ceramiczne. Tynki te są bardzo odporne na zawilgocenie, mają większą twardość oraz wytrzymałość.
Warto pamiętać, że ściany wykończone tynkami cementowo-wapiennymi nie będą miały idealnie gładkiej powierzchni, ale można pokryć je dodatkowo gładzią gipsową.
Tynki gipsowe nie mogą być zbyt grube-jedna warstwa powinna mieć nie więcej niż 1,0-1,5 centymetra, a przed nałożeniem kolejnej podłoże wymaga zagruntowania. Tynk gipsowy może powodować korodowanie metali, dlatego wszelkie stykające się z nimi elementy stalowe powinny być zabezpieczone powłoką ochronną.
Ważne jest też uwzględnienie kosztu wykonania tynków-zwykle tańsze jest nałożenie tynku gipsowego.
Mam nadzieję, że choć troszkę pomogłam.
:D :D :D :D :D :D :D



kamlotek - 22-03-2010 10:28
Margay,ja obstawiam tynk c-w,sama mam takie. Co prawda nie są tak gładkie,jak pisała aniamar. Jednak jak znajdziesz ekipę która połozy Ci takie tynki z gładzeniem piaskiem kwarcowym,p[odobno wtedy ma sie prawie efekt tynku gipsowego. Ja nie znalazłam takiej ekipy,która zrobiła by to w miarę przystępnej cenie :cry: . Więc w maju bedziemy kłaść jeszcze cekol .



taka_ja & taki_on:) - 22-03-2010 10:45
Witammmmmmm :wink:

Gosiu MY jabyśmy robili tynki to tak jak Ania i Asia - cemenmtowo -wapienne, tez sporo o nich szukałam i wertowałam, ale zamiast tynków kładziemy regipsy :D
Potem na to nakleimy tapetę z włokna szklanego, jest elastyczna i pracuje razem z regipsami -nie ma pęknięć. Dla nas to wygodniejsze i w końcu to nie zakład przemysłowy, że niby regipsy jak stukniesz to zostanie slad itp. Tutaj płyty g-k maja sporo lat i zero śladu :wink:

Dla naszej dwójki łatwiej bawić się w regipsy niż tynki a taniej nas to zdecydowanie wyniesie. :wink:



taka_ja & taki_on:) - 22-03-2010 10:52
To SUPERRRRRRRRRRRRRR że masz takie zdjątka z USG :wink:
Piszesz Mała -to chyba potwierdziło sie USG, że to płeć żeńska dzidzi :D
Gosiu to jesteś teraz na zwolnieniu? Odpoczywasz?

Masz rację, to nie lekka praca -skakanie, schylanie i stanie po 8 h. Czasami jak mały ruch to siądziesz :wink:

Do kiedy masz zwolnienie?

Gosiu zdrówka i odpoczynku zyczę...a mała kopie częściej? :D

Pozdrawiam i buziaki.



margay - 22-03-2010 15:10

Ja to teraz czytam gazety budowlane i dokształcam się z instalacji, przy okazji znalazłam krótki artykuł „ wybór tynku”
Między tynkami cementowo-wapiennymi a gipsowymi są pewne użytkowe różnice, które warto brać pod uwagę podczas wyboru.
Tynki cementowo- wapienne warto zastosować w pomieszczeniach narażonych na zawilgocenie, a także w tych, w których na ścianie będą przyklejone płytki ceramiczne. Tynki te są bardzo odporne na zawilgocenie, mają większą twardość oraz wytrzymałość.
Warto pamiętać, że ściany wykończone tynkami cementowo-wapiennymi nie będą miały idealnie gładkiej powierzchni, ale można pokryć je dodatkowo gładzią gipsową.
Tynki gipsowe nie mogą być zbyt grube-jedna warstwa powinna mieć nie więcej niż 1,0-1,5 centymetra, a przed nałożeniem kolejnej podłoże wymaga zagruntowania. Tynk gipsowy może powodować korodowanie metali, dlatego wszelkie stykające się z nimi elementy stalowe powinny być zabezpieczone powłoką ochronną.
Ważne jest też uwzględnienie kosztu wykonania tynków-zwykle tańsze jest nałożenie tynku gipsowego.
Mam nadzieję, że choć troszkę pomogłam.
:D :D :D :D :D :D :D
Aniu dziękuję Ci bardzo za radę i szybka odpowiedź :D
Widzę, że jesteście wszystkie zgodne co do tynków cementowo - wapiennych, też tak obstawialiśmy, ale chciałam się jeszcze doradzić i upewnić.
Poza tym słyszałam że tynki gipsowe lubią trzymać wilgoć :-? i ten jeden argument od razu nas od nich odstraszył, nie ma nic gorszego jak wilgoć i grzybek w nowym domu.......Ekipy które robią tynki gipsowe strasznie je zachwalają ale na to wychodzi, że szybciej i łatwiej się je nakłada - dlatego tak zachęcają.......

Aniu nie troszkę tylko bardzo mi pomogłaś :D



margay - 22-03-2010 15:20

Margay,ja obstawiam tynk c-w,sama mam takie. Co prawda nie są tak gładkie,jak pisała aniamar. Jednak jak znajdziesz ekipę która połozy Ci takie tynki z gładzeniem piaskiem kwarcowym,p[odobno wtedy ma sie prawie efekt tynku gipsowego. Ja nie znalazłam takiej ekipy,która zrobiła by to w miarę przystępnej cenie :cry: . Więc w maju bedziemy kłaść jeszcze cekol . Dzięki Asiu, jak zawsze gotowa na posterunku :D
W takim razie jesteśmy juz pewni co do tynków cem-wap. Co do ekipy to jakoś samo to słowo działa na mnie jak płachta na byka :-? .......mi by wystarczyło zapewnienie że równo położą, bo nie jedno juz słyszałam o krzywych ścianach po tynkach......będę musiała się zacząć oglądać za jakąś solidną ekipą....mamy jeszcze ciut czasu bo do końca maja hydraulik ma czas na rozprowadzenie wody więc tynki najwcześniej w czerwcu.....

Asiu a ile płaciliście za tynki?????i ile były droższe te z piaskiem kwarcowym???????

pozdrawiam



margay - 22-03-2010 15:52

To SUPERRRRRRRRRRRRRR że masz takie zdjątka z USG :wink:
Piszesz Mała -to chyba potwierdziło sie USG, że to płeć żeńska dzidzi :D
Gosiu to jesteś teraz na zwolnieniu? Odpoczywasz?

Masz rację, to nie lekka praca -skakanie, schylanie i stanie po 8 h. Czasami jak mały ruch to siądziesz :wink:

Do kiedy masz zwolnienie?

Gosiu zdrówka i odpoczynku zyczę...a mała kopie częściej? :D

Pozdrawiam i buziaki.
:D potwierdziło się :lol: :lol: :lol: ma być dziewczynka ale na 100% to pani Ginek powiedziała że się okaże po porodzie :-? :o ....żartownisia......
Jestem na zwolnieniu ale z tym odpoczywaniem to wiesz jak jest...... :roll: ....Tomek przeziębiony, ma potworny kaszel i katar i 37,5 st. temp. więc nie poszedł dziś do przedszkola :( jak jest dziecko w domu to nie poleżysz.......do południa byłam na 3 godz w pracy.......(ciągnie wilka do lasu)....a prawda tak że jak swojego nie dopilnujesz to różnie może być......zwolnienie mam na 3 tyg :D

Dzięki Misia, a mała kopie już regularnie, jak chodzę i coś robię, to nie czuję ale jak tylko się położę, to od razu harce wyprawia :lol: ale na razie to są takie subtelne ruchy, porządnego kopa to może za jakieś 2 m-ce dostanę....

buziaczki



aniamar - 22-03-2010 20:12
Cieszę się, że pomogłam. :D :D :D :D :D :D :D
Życzę szybkiego powrotu synka do zdrowia, niestety taka chwiejna pogoda nie jest korzystna dla naszych maluszków. Pilnuj się, aby Ciebie nie złapało, dużo odpoczywaj i wykorzystaj jak najwięcej tego zwolnienia. Należy Ci się bezwzględnie.
Jak widać mała ma się dobrze, bo rozrabia. To tylko się cieszyć. Dla takiego dokuczania chce się wstawać. :D :D :D :D :D :D :D :D



kamlotek - 22-03-2010 20:21
Zawsze do usług moja droga :lol: O ile dobrze pamiętam to cena była 25zł/m2 materiał+ robocizna,tynki z agregatu. Tylko to był ten szary tynk,bielszy jest droższy. Cena za mułkowanie lub zacieranie piaskiem kwarcowym to był dodatkowy koszt 6 zł/m2. Po przeliczeniu i zastanowieniu zdecydowałam się na osobne położenie gładzi francuskiej.
Przykro mi z powodu choroby synusia,dużo zdrówka dla niego.
Pozdrawiam,trzymaj się :lol:



margay - 22-03-2010 20:27

Zawsze do usług moja droga :lol: O ile dobrze pamiętam to cena była 25zł/m2 materiał+ robocizna,tynki z agregatu. Tylko to był ten szary tynk,bielszy jest droższy. Cena za mułkowanie lub zacieranie piaskiem kwarcowym to był dodatkowy koszt 6 zł/m2. Po przeliczeniu i zastanowieniu zdecydowałam się na osobne położenie gładzi francuskiej.
Przykro mi z powodu choroby synusia,dużo zdrówka dla niego.
Pozdrawiam,trzymaj się :lol:
Dziękuję Asiu, a ja w tym czasie produkowałam sie u ciebie.......czekam na "m jak miłość" więc pomyślałam, że popykam na forum... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Kurczę nie taka tania ta zabawa z tynkami.......kurczę pare razy czytałam na forum ze 12 zł/m2 - 16 zł (może to było bez materiału lub robocizny.......) będę musiała se jeszcze raz skarbonkę przeliczyć :roll: :lol:



margay - 22-03-2010 20:31

Cieszę się, że pomogłam. :D :D :D :D :D :D :D
Życzę szybkiego powrotu synka do zdrowia, niestety taka chwiejna pogoda nie jest korzystna dla naszych maluszków. Pilnuj się, aby Ciebie nie złapało, dużo odpoczywaj i wykorzystaj jak najwięcej tego zwolnienia. Należy Ci się bezwzględnie.
Jak widać mała ma się dobrze, bo rozrabia. To tylko się cieszyć. Dla takiego dokuczania chce się wstawać. :D :D :D :D :D :D :D :D
Dzięki Aniu

Właśnie sie ciut martwię, żeby mnie nie zaraził, on jest takim strasznym maminsynkiem, że jeszcze śpimy razem :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: i całą noc na mnie kaszle i prycha :-? :-?
A swoją drogą zastanawiam się ile to jeszcze potrwa :-? chłopisko skończy w lipcu 5 lat i widzę po nim że nie wyobraża sobie spać sam....... :roll: :roll:



aniamar - 22-03-2010 20:42
Mój w maju będzie miał 7 i nadal do nas przychodzi i śpi z nami w łóżku, bo on chce się tylko do nas mocno przytulić. Nie ma rady na to, trzeba przygarnąć i ukochać. :D :D :D :D :D :D :D :D



kamlotek - 22-03-2010 22:15
Kiedyś nadejdzie taka chwila,że sam zechce.Mój od zawsze tak ma,że jak z czymś kończy to sam i id razu,tak było ze smaczkiem,pampersem i spaniem ze mna. Ale miał jakiś substytut w postaci dużego misia. Spi z nim do dziś,a ma8,5r.



aniamar - 22-03-2010 22:29
Mojego też czasami przekupuje pluszakami, tylko jest ich spora ilość, bo wszystkie są tak jakby najulubieńsze. Wcześniej marudził, aby mu kupić zabawkę bazza astralna i że jak ją dostanie to już będzie spał sam. Wystarczyło na jakiś miesiąc.



kamlotek - 22-03-2010 22:32
Nasz wybawiciel nazywa się Miś Ciocia i jest bardzo duży,dzięki niemu Mati nie spada z łóżka :wink:



aniamar - 22-03-2010 22:58
To miś dwa w jednym. Mama i dziecko zadowolone
:D :D :D :D :D :D :D :D :D



margay - 23-03-2010 16:45
Ciekawe czy robią miśki w perukach???????.........bo mój synek od urodzenia :-? śpi z dłonią zaplątana w moich włosach :roll: pół włosów to juz chyba straciłam.......i nawet przez sen potrafi nakręcać kosmyki na palce :-?
No ale jak się urodzi drugie to siłą rzeczy będzie musiał się przenieść do własnego wyrka...........a z małą to chyba będę spała w czepku :lol: żeby jej nie przyzwyczaić do tego samego.....co by nie zapewnić sobie kolejne 5 lat czochrania za włosy :roll:



Gannia - 23-03-2010 16:55
Cześć mamuśka :D
Kurcze muszę powiedzieć, ze strasznie zazdroszczę Ci tego stanu :roll:
bo tego co nastąpi za niedługo już raczej nie :lol:

Ciekawe czy robią miśki w perukach???????.........bo mój synek od urodzenia :-? śpi z dłonią zaplątana w moich włosach :roll: pół włosów to juz chyba straciłam.......i nawet przez sen potrafi nakręcać kosmyki na palce :-? Ja podobno taka byłam.. zawijałam włosy taty na palcu i tak szłam spać :D
Minie to z czasem, nie martw się..
Jeżeli mogłabym Ci coś zasugerować, to zmiany wprowadź jak najszybciej, żeby synek nie miał żalu do małej jak się urodzi "że to wszystko przez nią"
Pozdrawiam wiosennie :D



margay - 23-03-2010 20:06
Witaj Gannia

:roll: :-? :roll: a ja mam juz dość :cry: czuję się jak wieloryb :cry: a będzie coraz gorzej :cry: w nic sie nie mieszczę :x :x i mimo tego, ze sama sobie nie zazdroszczę tego co będzie przez pierwsze dni i miesiące po porodzie to chciałabym już mieć tą ciązę za sobą.....i cieszyć się juz córcią

Również pozdrawiam wiosennie (w końcu można to napisać) :wink: bo te śniegi mnie juz dobijały......



kamlotek - 23-03-2010 20:59
To już za nami :lol: zima zła. Teraz cieszmy się wiosną,będzie dobrze :lol: Gosia nie martw się i ciesz się z Swojego stanu :lol:



taka_ja & taki_on:) - 23-03-2010 21:34
Witam :wink:

Gosiu głowa do góry, już bliżej końca -porodu jak dalej :wink:

Napisałam Tobie na priv. wczoraj i nie otrzymałaś tej mojej wiadomości :o :roll:
Tyle wypocin przelanych na klawiaturę i NIC... :o

Nic tylko sobie widocznie lata moja wiadomośc w cyber przestrzeni :lol:

Gosiu tak jak pisze Asia - koszt tak wychodzi za tynki z materiałem i robocizną, 25 zł tak biorą z materiałem - wsio, zaś bez materiału 15 zł. :-?

Zdrówka dla synka zyczę i faktycznie pluszak - maskotka powinna załatwić sprawę. Moja spała z pluszkami -najpierw mała z pieluchą -sama w łóżeczku i kurczę, nieraz to miała pieluchę aż owiniętą (jakby ją ząb bolał). Miała kilka miesięcy, a spała z tą pieluchą, nie wspomnę ile tarmosiła pluszaków - miejsca mało sama miała, a tylko któregoś mogłam zabrać, jak zasnęła. :wink:
Tak z pluszakami jej zostało -do tej pory pełno ich... Lalki nie tyle, co pluszak. Jeszcze z rok temu spała ze swoim Barnabą :lol:
Teraz podkreśla że już jest nastolatką od 11 lat 8) W tym roku skończy 12... i ma wiek buntowniczy :-?
Kurczę przypomniał mi się syn mojej koleżanki, rówieśnik Darii, mieli wtedy po 4-5 lat nie więcej. Zniknał z piaskownicy... a że piaskownica pod oknem to i moja sama chodziła ( miała klapki z piszczałkami to słyszałam gdzie chodzi :lol: ). Idę z córką do domu podbiega blada aż kolezanka i pyta czy nie widziałam jej syna :o Mówię, że tam skąd idę to go nie widziałam.
Znaleźli go... dziecko poszło obok do sklepu, wziął nawet koszyk i powkładał sobie słodycze, nawet stanął w kolejce... tylko nie wiedział, że pieniązki musi mieć. A ludzie zdziwnieni stali, że taki mały z koszykiem sam robi zakupy :lol:
Moja szybko też sama chodziła naprzeciwko po zakupy... tym bardziej, że zawsze mogła sobie kupić Mambę :wink: itp.
I taka już zakupowiczka została. :wink: :D
Gosiu zdrówka i buziaki :wink: :D



kala67 - 24-03-2010 20:53

Mój w maju będzie miał 7 i nadal do nas przychodzi i śpi z nami w łóżku, bo on chce się tylko do nas mocno przytulić. Nie ma rady na to, trzeba przygarnąć i ukochać. :D :D :D :D :D :D :D :D ....moja ma 16 i też czasem przychodzi jeszcze :lol: :lol:



aniamar - 26-03-2010 21:00

Mój w maju będzie miał 7 i nadal do nas przychodzi i śpi z nami w łóżku, bo on chce się tylko do nas mocno przytulić. Nie ma rady na to, trzeba przygarnąć i ukochać. :D :D :D :D :D :D :D :D ....moja ma 16 i też czasem przychodzi jeszcze :lol: :lol: Te nasze dzieciaki :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:



taka_ja & taki_on:) - 28-03-2010 21:07
Witam Gosiuuuuuuuuu i zostawiam wiosenne pozdrowieńka :wink:

http://lh6.ggpht.com/_AcP-Nr0kSsI/S6...%99cie0140.jpg

:D

Mam nadzieję, że moją kolejną wiadomośc dostałaś na priv.?



kamlotek - 29-03-2010 11:09
Gosia obudź się :lol: :lol: :lol: mamy wiosnę,pięknie wokół :lol: :lol:



kamlotek - 30-03-2010 10:35
http://www.fotoszok.pl/upload/77c22162.jpg



aniamar - 30-03-2010 20:24
http://www.kartki.lagata.pl/kartki/23/1748.jpg



aka z Ina - 31-03-2010 09:42
Każdy już czym prędzej bieży
By dołączyć do pasterzy
I ja śpieszę z życzeniami
Bo nie mogę być tam z Wami
Zdrowia, szczęścia, pomyślności
I niech dobroć wśród Was gości
I niech Boga wielka moc
Na was spłynie
W świętą noc


http://kartki.net.pl/kartki/3/kartki-wielkanocne-80.jpg



A$IA - 31-03-2010 10:09
http://img10.imageshack.us/img10/893...kanocne100.jpg



jessi - 31-03-2010 11:45
http://i279.photobucket.com/albums/k...wzo90vh5d1.gifWESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH



kala67 - 04-04-2010 18:53
http://www.matkapolka.com.pl/picart/wielkanoc.jpg



Gannia - 05-04-2010 19:21
cześć kochana,
Z życzeniami nie zdążyłam, nowe forum mnie powaliło i nie dało się nic wysłać..
Więc zostawiam wiosennego buziaka i lecę dalej :)



kamlotek - 07-04-2010 11:31
:wave:Witaj moja droga poświątecznie:D. W nowej odsłonie fm;)
Mówią,że są jeszcze problemy z dodaniem zdjęcia,później spróbuję. Lecę dalej zobaczyć co i hdzie.Niby zaznaczyłam automatyczne powiadamianie ,a że u Ciebie jest nowy wpis ,to nie zostałam powiadomiona:(:mad:.Coś nie do końca jest "halo":no:

Udało mi się wgrać zdjęcie róży,tylko jakieś małe



margay - 07-04-2010 18:07
Oooooooooooo Matko z córką



margay - 07-04-2010 18:16
Oooooooooooo Matko z córką..................to się porobiło.........jak ja NIENAWIDZĘ takich zmian...........kuźwa........nawet nie chcecie wiedzieć jak trafiłam do swojego dziennika!!!!!!!!!!!!!!!! Przez przypadek sie zalogowałam na końcu ( nawet nie wiem jakim cudem....) bo jak chciałam na stronie głównej to nie wiedziałam gdzie...........i buźki nie wiem jak działają.........

Abo tu jest cuś nie tak........albo ja jakaś matołowata jestem...............

Wrócę jak się uspokoję.........bo chyba teraz tego nie przetrawię........



aniamar - 07-04-2010 18:58
Chwilę potrwa zanim połapiemy się, co i jak. Tylko się nie poddawaj.:no::no::no::no:



Gannia - 07-04-2010 19:32
margay, mam to samo.. ciągle nie wiem jak się poruszać po nowym forum
i buziek nie umiem wstawiać
i w ogóle jakoś tak "nie widzę" tych zmian w ogóle
wczoraj siedziałam półtorej godziny, zanim poodnajdywałam wszystkie interesujące mnie wątki



kamlotek - 07-04-2010 19:37
Margay pozwolę sobie wkleić podpowiedź anety,ona pokazuje obrazowo:D
to:

http://lh4.ggpht.com/_8Plan52eFtk/S7...awansowane.jpg

A potem pisząc posta klikasz zaawansowane edycję i masz po prawej buźki do wstawiania :yes:

Tak wygląda wtedy okienko edycji:

http://lh5.ggpht.com/_8Plan52eFtk/S7...x0M/emotki.jpg




Gannia - 07-04-2010 19:46
kamlotek, jesteś boska, dziękuję :lol2::lol2:
:wave:



kamlotek - 08-04-2010 13:20
Gania proszę bardzo,zawsze do usług w miarę możliwości-zdolności:D



taka_ja & taki_on:) - 09-04-2010 20:18
Puk puk, czy jest tutaj Gosia? :D

Gosiu jak tam pisanie na nowym forum teraz? Jak coś nie wiesz, to pisz do mnie - napiszę co i jak...

Jak tam zdrówko i samopoczucie?

Pogoda znowu nam się psuje, a dzisiaj do wieczorka było tak cieplutko, wiosennie.

Jak u Ciebie w nowym domku? Coś robi się, czy będzie się robić?

Zaglądałam do dziennika... ale widzę, że nie tylko ja miałam problem z forum.

Buziaki Gosiu i zdrówka:hug:



margay - 10-04-2010 15:39
:(Szok................rozpacz..............:(



taka_ja & taki_on:) - 11-04-2010 13:15
Gosiu przyszłam przywitać się niedzielnie ;)

Załącznik 661



kala67 - 19-04-2010 21:46
Kochaniutka.......gdzie sie podziewasz???????
wracaj na nowe forum!!!
pozdrawiam :)



kawika - 20-04-2010 08:21
dzień dobry

margay gdzie się podziewasz??

buziazki ślę



kamlotek - 23-04-2010 10:19
Czy ktoś widział Margay :o. Gdzie ona się podziewa:(. Wróć do nas:yes:



taka_ja & taki_on:) - 23-04-2010 15:04

Czy ktoś widział Margay :o. Gdzie ona się podziewa:(. Wróć do nas:yes: Przybiegłam tutaj dzisiaj licząc, że znalazła się NASZA (kolejna z koła) ZGUBA a tutaj CISZA:o:(...

Hop Hop... Gosiaaaaaaaaaaaaaaaaa............................. ....



kala67 - 23-04-2010 21:12
puk, puk...........



kamlotek - 23-04-2010 22:30
Margay to usprawiedliwiona ;) ciąża,budowa, dziecko:) ale inne:eek:



margay - 25-04-2010 17:15
Dziewczyny kochane, Misia, Asia, Kawika, Kala dziękuję że do mnie zaglądałyście:hug:

Dzięki Asiu, że mnie usprawiedliwiłaś:D, na budowie co prawda nic się na razie nie dzieje ale ciąża wkracza dość UCIĄŻLIWY etap....:roll: czuję sie ociężała.....i jak mam chwilę to idę sie położyć.

W tygodniu nie mam kiedy usiąść przy komputerze bo wieczorem jestem padnięta ja kawka......i biodra mnie strasznie bolą......a to jeszcze trzeba iść zawsze na chwilę do pracy.....bo zwolnienie jest, ale jak się pracuje na własne konto, to trzeba sobie samemu wszystkiego dopilnować......dość tego narzekania......po obiedzie położyłam się na polu do słoneczka na leżaczku i zasnęłam.......obudziło mnie pieczenie całej twarzy bo się troszeczkę zjarałam :oops:........a że myśli cały dzień krążyły wokół forum to postanowiłam wpaść i nadrobić zaległości.........a na pewno sie tego "ciut" nazbierało..........sezon budowlany w pełni to pewnie nie poznam waszych dzienników:yes:........postaram się w najbliższych dniach wszystko nadrobić.......tylko muszę się oswoić z nową szatą forum........bo na razie poruszam się tu jak "błędna owca"......:confused:

A propos dziękuję Asiu za wskazanie drogi do odzyskania buziek a w szczególności, że zrobiłaś to w taki prosty sposób, że nawet ja zajarzyłam.....:lol2:

A teraz idę odnaleźć mój dziennik, bo maj za pasem to pasuje coś skrobnąć.......



kamlotek - 25-04-2010 19:46
:welcome::welcome::welcome::hug::hug::hug:w końcu wróciłaś:). I cieszę się bardzo razem z Tobą,że już niedługo ruszą u Ciebie prace wykończeniowe. Trzymam kciuki ,aby ten hydraulik wszedł jak najszybciej. Uważaj na siebie,pozdrów Małą od ciotki fm.;)



margay - 25-04-2010 20:36
Witam i ściskam......

Malutką pogłaskałam przez brzuszek od forumowej cioci:D a raczej przez brzuchol bo mnie nieźle wybuliło........:rolleyes:...a tu jeszcze 3 m-ce....:(....a jak się jeszcze jakieś babsko jedno z drugim zapyta czy to może bliźniaki.....to mam ochotę taką walnąć w ŁEB :evil: i bez tego sie człowiek czuje jak słoń......wytrzymam jeszcze z miesiąc i sie zaszyję w domu, to mnie nie będą babska wkurzać;)

całuski



kamlotek - 26-04-2010 11:31
A ja czas ciąży wspominam wspaniale:rolleyes:,tak dobrze się czułam i wcale mi nie przeszkadzało,że osiągam rozmiary jumbojeta;). Ze strachem wspominam tylko tą nerwówkę przy wszelkich badaniach Małego,bo ja jestem diabetyczką z tarczycą. Więc było niewesoło. Ale tydzień po cesarce był najwspanialszym okresem w moim życiu.:yes::yes:. A teraz mój aniołek idzie już do komunii. Kiedy to zleciało. Teraz mi opowiada kim on będzie,co zrobi, jakim wynalazcą i odkrywcą będzie to głowa mała. Takie są te nasze skarby,dla każdej z nas są sednem naszego jestestwa,świat jesteśmy w stanie podbić,aby mieli dobrze. :). Trzymaj się i nie chowaj w domu, Brzuch i pierś do przodu i naprzód.



margay - 27-04-2010 20:03
OJjjjj...Asiu to pewnie miałaś w ciąży mnóstwo badań i kontroli:( U mnie też wynaleźli jakąś bakterie która może powodować poród przedwczesny dlatego biorę leki......4 godz. przed porodem dostanę silny antybiotyk a malutka dostanie po urodzeniu:( zawsze coś musi być.........
Dziś byłam na kontrolnej wizycie i wszystko jest OK:D, wyniki badań też dobre :D a to najważniejsze.

To już duży kawaler.....a nie narzeka że jest jedynakiem?????:cool: Nie chcę być wścibska, ale słyszałaś o tym, że "na nowy domek - nowy potomek":cool:........

teraz to nawet nie muszę się specjalnie wysilać żeby iść z brzuchem i piersią do przodu:lol2::lol2::lol2:



kala67 - 27-04-2010 21:47
no witaj !!! :) ........wreszcie sie znalazłaś !!! :)
dbaj o siebie i o maluszka..........oszczędzaj się..........ale zaglądaj czasem do nas !!! ;)
buziaki!!



kamlotek - 28-04-2010 10:46

OJjjjj...Asiu to pewnie miałaś w ciąży mnóstwo badań i kontroli:( U mnie też wynaleźli jakąś bakterie która może powodować poród przedwczesny dlatego biorę leki......4 godz. przed porodem dostanę silny antybiotyk a malutka dostanie po urodzeniu:( zawsze coś musi być.........
Dziś byłam na kontrolnej wizycie i wszystko jest OK:D, wyniki badań też dobre :D a to najważniejsze.

To już duży kawaler.....a nie narzeka że jest jedynakiem?????:cool: Nie chcę być wścibska, ale słyszałaś o tym, że "na nowy domek - nowy potomek":cool:........

Chce,ale niestety zostanie oczkiem w głowie. Być może w nowym domu pojawi się nowy potomek,potomkini. Zobaczymy.

teraz to nawet nie muszę się specjalnie wysilać żeby iść z brzuchem i piersią do przodu:lol2::lol2::lol2:
I o to chodzi



margay - 28-04-2010 18:57

no witaj !!! :) ........wreszcie sie znalazłaś !!! :)
dbaj o siebie i o maluszka..........oszczędzaj się..........ale zaglądaj czasem do nas !!! ;)
buziaki!!
Witaj Kaluś

Postaram się nadrobic pomału zaległości ale przy niektórych tempie to mam trudności:o U Jessi to o mało stanu surowego nie przegapiłam:o:jawdrop::lol2:
Ale dziękuję wam bo jak chwilowo niedomagam i znikam z forum, to mi później bardzo miło, że o mnie nie zapominacie:hug:



Gannia - 28-04-2010 20:31
margay, jak dobrze, że się pojawiłaś :)
Co prawda musisz odpoczywać, dbać o siebie i dzidziulka, ale wpadaj czasem się zameldować, co?;)
Pogłaszcz brzuszek ode mnie
Fajnie Ci :rolleyes:



Perłóweczka - 29-04-2010 23:17
witam:welcome:

jak tam nasza mamusia ?
brzuszek prosze pogłaskać od forumowej ciotki



margay - 03-05-2010 16:46

margay, jak dobrze, że się pojawiłaś
Co prawda musisz odpoczywać, dbać o siebie i dzidziulka, ale wpadaj czasem się zameldować, co?
Pogłaszcz brzuszek ode mnie
Fajnie Ci :rolleyes:
Witaj Gannia
Staram się odpoczywać ale chciałabym już być po.....strasznie boli mnie kręgosłup:( i w nocy miejsca sobie znaleźć nie mogę....ale forum póki co nie opuszczę:cool: bo później to może być krucho z czasem...........
Za tydzień wchodzi do nas hydraulik więc w końcu zacznie się coś dziać :lol2:

........:cool:chyba nie muszę ci mówić co się robi że tobie też było fajnie...?;)

witam

jak tam nasza mamusia ?
brzuszek prosze pogłaskać od forumowej ciotki
Cześć ciotka:lol:
Cieszę się że wpadłaś:wiggle: mam nadzieję, że tym razem na dłużej zagościsz na forum....
Mamusia rozrosła się ciut:roll:.....a poza tym OK - w miarę......brzuszek pogłaskałam

pa



taka_ja & taki_on:) - 03-05-2010 19:47
Popatrzyłam w dziennik -faktycznie mamy takie same te drzwi tarasowe;):D.

Poza tym trzymam kciuki za tynkowanie, aby chłopaki wyrobili się szybciutko a do WAS wpadli szybciej:yes:, ale super, że Hydraulik już wejdzie niedługo. Ja też musiałam zdecydować gdzie kuchnia itp. Tylko jakoś przegapiłam rurki - bardzo widoczne w łazience -bo na środku stoją, że Misiek zadecydował o umiejscowieniu odwrotnie dla mnie wanny - bo jak plecami mam być do okna? :eek:. Mam plecami oprzeć się o kran, żeby zobaczyć sobie drzewa podczas wyciągnięcia kopyt w wannie? Że ja jakoś nie zakumałam wcześniej.
Mało tego... dał na drugą stronę zlew w pomieszczeniu, nu jakoś przełknę to, ale zapomniał, że kanalizacja do zlewu jest po drugiej stronie -po wylewkach skumał to...:bash: A w łazience w ogóle nie ma do zlewu! Nu to co - poprawki, wycinanie i tyle. :eek: Wanna już tak zostanie, od zlu w łazience przewiercimy się przez ścianę, tylko w pomieszczeniu trzeba ciut nacinac wylewkę, aby poprawić.
Ot tak to jest... dziwię się, że hydraulik tego nie zauwazył, kiedy dawali rury od wody.

Gosiu odpoczywaj tam, ja pamiętam jak byłam w ciązy, którą wspominam dobrze, a zwłaszcza poród -bardzo dobrze, że jak mnie bolał kręgosłup, to spałam z poduszką między udami, bądź układałam pod brzuch. Ale to zapewne od schylania się.
A ja będąc w ciązy nie miałam lekko...
Nagle zaczeły wrastać mi paznokcie u stóp. Anantybiotyku -bo dzidziuś, dermatolog dawała mi maści... a miałam już stany zapalne, że chodziłam w klapkach. Nie mogłam mieć kołdry na palcach - broń Boże! Ból że szok. Ugniatałam aloesa, inne sceptyki nakładałam na nie.
Jeżdziłam po lekarzach i nikt nie mógł mi pomóc, bo ciąża, okazało się, że poprostu ciąża spowodowała u mnie te wrastanie. Dziwne, ale prawdziwe.
Zjawiłam się na porodówce z opatrunkami na palcach, we wrześniu zimno a ja klapki. Dała mi połozna worek z grochem, a ja niby jak mam się kulać, jak palcami nie mogę dotknąc podłogi. Najlepiej chodziło mi się z lekko uniesionymi do góry -tymi duzymi palcami.

Gdy urodziłam córkę, byłam w szoku, że taka brunetka... Byłam szczęsliwa...
Karmiłam do 7 miesiąca, w tym czasie miałam 2 razy zabieg na paznokciach ze znieczuleniem, podcinano mi i usuwano u palców stóp paznokcie... Nie boli - ale dziwne uczucie i potem czeka się 3 miesiące aż odrosną.
Płakałam, gdy odrosły i znowu zaczęło mnie kuć w kącikach... Znowu to samo:eek: Pojechałam wtedy do dermatologa do Olsztyna, tam p. doktor zmroziła mi pojawiające się stany zapalne, potem podpowiedziała, aby odrobinkę watki wsunąć w koniuszki pod paznokcie, jak czuję, że kuje w kąciku paznokieć. Wtedy płytka unosi się i rośnie dobrze.
Nigdy nie obcinałam na okrągło, ale miałam lęk, gdy miałam obcinać swojemu dziecku malutkiemu paznokcie, aby tylko dobrze.
Miałam robione przeróżne badania, czekałam na wyniki, czy oby dobre - ale wszystko było dobrze.
Przestałam karmić piersią córkę, bo musiałam brać antybiotyk, wtedy spuszczałam pokarm i przegotowywałam jej i dawałam w butelce. Jak ta załapała butlę... W tym momencie, kiedy brałam antybiotyk i inne maści na antybiotyku, plus kilka wskazuwek p. doktor moje paznokcie wróciły do normalności. A mała już jadła mleko.

Gosiu nic się nie martw tą bakterią, sama widzisz jak nie urok...to.... Wsio będzie ok.
A teraz zawołaj męża - i od ciotki Asi niech cmoknie mamusię w brzuszek -dla malutkiej;):wiggle: Nu radośc podwójna
Nu i nie przejmuj się babami, co myslą że masz mieć bliźniaki... ja też pamiętam spory brzuch miałam... hm dokładnie jak na bliźniaki.

Odpoczywaj Gosiu... Czas szybko leci, niedługo poród -nadal mówią o terminie na sierpień? Dziewczynki nie lubią długo siedzieć w brzuszku, chłopaka się zwykle przenosi. Tak było u mojej bratowej zawsze. Zresztą ja urodziłam w jej terminie a ona w moim -tydzień później - chłopaka.

Nu buziaki i cieszę się, że niedługo i u Was będzie centralne itp. :wave:

P.S. Wysyłam poraz drugi -bo limit z emotikonami... Te limity są denerwujące.



taka_ja & taki_on:) - 03-05-2010 19:49
Łojjjjjjjjjjjjjjjj ale krótkiego posta walnęłam -następnym razem będzie dłuższy :)



margay - 05-05-2010 18:54
Łaaaałłłłłłłłłłłłłłł...........noo oooooo Misia muszę stwierdzić, że pod względem wielkości i jakości postów nie masz na forum godnej konkurencji:wave:

Ojejj przykro mi z powodu tych rurek u Ciebie:(...macie teraz dodatkowy kłopot i kucie wylewek......ja rozumiem że nikt nie jest alfą i omegą i ty z Miśkiem nie możecie zawsze do końca wszystkiego przewidzieć, ale przed wylaniem wylewek był przecież u was hydraulik i powinien wszystko sprawdzić dokładnie dwa razy ........ja bym go chyba...........:mad:

No ale tak to już jest na tych naszych kochanych budowach.......błędów nie da się ustrzec......ważne że sobie poprawicie i będzie OK.
Moi rodzice mieszkają 7 lat w nowym domu i do tej pory są poprawki:eek:......właśnie teraz tata jest na etapie rozwalania chodnika z kostki brukowej na około domu, ponieważ okazało się że za nisko "wpuścili" w ziemię styropian ocieplający elewację i teraz myszy znalazły sobie jakąś dziurę i wyżerają dziury w styropianie pod elewacją:jawdrop:
jak byli na etapie izolacji fundamentów to jeden z tych FACHMANÓW, którzy wszystkie rozumy zjedli doradził, żeby nie izolowali tradycyjnie papą czy smołą (bo nie ma się co paprać....) tylko nowocześnie........jakąś folią........więc rodzice założyli tą folię izolacyjną (nawet podwójnie) i rolę swoją izolacyjną owa folia spełnia....a jakże.......tylko nikt nie przewidział, że co roku na wiosnę będą mieli w domu nieproszonych gości........i tak jak zostanie na wierzchu coś dobrego do zjedzenia to można za chwilę zaobserwować długą, równiutką kolumnę takich malutkich mróweczek maszerujących prosto do celu.....:x
Jakby była założona papa termozgrzewalna lub smoła to by się nie przedostawały a tak w tej foli zawsze sobie jakiś mikrokanalik wynajdą.....
A na etapie budowy największą wtopą budowlańców były właśnie wylewki...........Ekipa namówiła na położenie wylewek jakąś super nowoczesną metodą i wyszły piękne, równiutkie tylko że po miesiącu zaczęły się sypać :bash:........ciut za mało wody dali.........w łeb se można strzelić! Oczywiście trzeba było DELIKATNIE skuć te wylewki żeby nie uszkodzić plątaniny rurek i rureczek która w nich była (podłogówka, jakieś klamoty od kominka z płaszczem wodnym itd. itp.)
Oczywiście ekipa nie zapłaciła za swój błąd! Rodzice musieli drugi raz płacić za wylewki a oni tylko łaskawcy robociznę drugi raz nie policzyli:mad:
A to jeszcze nie wszystko................. w zimie mają problem z ciągiem w domu......bo hydraulik coś z centralnym czy z piecem przy podłączeniu pokisił....ale tu dokładnie nie kumam o co chodzi więc nie będę w błąd wprowadzać, inny hydraulik stwierdził, że da się to po kilku przeróbkach poprawić......
A poza tym wszystko gra............
Tak więc jak widać na załączonym obrazku, nie da się przy budowie domu błędów ustrzec.........

Staram się odpoczywać bo wczoraj jak przyszłam z pracy to mnie tak bolał kręgosłup, że aż oddychać nie mogłam..........co do poduszki to zamówiłam sobie przez internet taką specjalną poduszkę dla ciężarnych...........i super się z nią odpoczywa........ma kształt takiego długiego, (chyba ze dwa metry) wałka przypominającego rogalika......jeden koniec się wkłada pod głowę a drugi miedzy uda......można ją ułożyć za plecami wtedy podtrzymuje kręgosłup albo z przodu wtedy podtrzymuje brzuch.....a po porodzie służy jako poduszka do karmienia, kładzie sie ją na kolanach a na nią dzidziusia i ręce przy karmieniu nie bolą..........

........to miałaś przeboje z tym paznokciem.......na pewno bolesne.........przeszłaś swoje.......masz rację zawsze musi coś być jak nie urok to sraczka......

..mężuś brzuszek wycałował:cool:........porządnie.........

Termin mam na 2 sierpnia, ale liczę że się spełnią twoje teorie, że dziewczynki ciut wcześniej, bo chciałabym urodzić ze dwa tygodnie przed terminem......nic przyjemnego chodzić w samym środku lata..................

Dzięki........nie mogę się doczekać aż wreszcie zacznie się coś dziać........dzis otrzymaliśmy e-mailem projekt kuchni to juz wiadomo gdzie hydraulik ma poprowadzić rureczki.......ale to wsio opisze w dzienniku tylko nie wiem xczy dziś dam radę bo mnie juz dooopsko boli..............a chyba też nie krótkiego posta walnęłam:rotfl:

całuski

papa



margay - 05-05-2010 18:57
:jawdrop::jawdrop::jawdrop::jawdrop::jawdrop:TO MÓJ REKORD :yes::lol2:



Gannia - 05-05-2010 21:59

Witaj Gannia

........:cool:chyba nie muszę ci mówić co się robi że tobie też było fajnie...?;)

pa
Oj kochana, ja mam za dużo tego "dobra".. ciąże wspominam super :D
natomiast pyskujących nastolatków mam serdecznie dosyć ;)

Trzymam kciuki za przytomnego hydraulika, bo jak widać zdarzają się i tacy mało rozgarnięci :bash:

Odpoczywaj kochana, budowa nie zając ;) choć doskonale rozumiem, że chciałoby się już :cool:
Pogłaszcz brzucho ode mnie :rolleyes:



kamlotek - 06-05-2010 11:09
Małgośka taki banan mi też by się przydał;):yes:



margay - 06-05-2010 17:25
:mad::mad::mad: ku...........źwa jego mać..........:bash::bash::bash:

Zniknęły mi z dziennika wszystkie zdjęcia projektu kuchni które rano tak pięknie wkleiłam!!!!!!!

Idę na poszukiwania i lepiej żeby sie znalazły...........bo się wkurzę:evil:



margay - 06-05-2010 17:44
nooooo poprawiłam.........mam nadzieję że zdjęcia zostaną na swoim miejscu dłużej.....:roll:



kamlotek - 07-05-2010 11:30
zawołaj jakiegoś technicznego,bo ja nic nie widzę:cry::confused: ,a czekam powiem szczerze:yes:



margay - 08-05-2010 09:58
:oops: już gotowe.......poprawiłam........można oglądać:cool:.....tak to już jest........... "jak się coś nie żywe urodzi.......":lol2:



taka_ja & taki_on:) - 08-05-2010 17:58
Gosiu, dobrze, że u nas nie trzeba tak wiercić -ciąć w tej wylewce, ale przeróbka jednak będzie. No i dobrze, że kawalącik mały. ;)
A wiesz, że i ja tak myslałam o tych mrówkach u nas -sporo jest chyba z 3 gatunki. Biorę drewno do domu a tam już mrówki:eek:, bo narazie wewnątrz jak robimy to rozpalam w kózce. Przy okazji wstawię garnek i ugotuję zupkę:D.

Tak czytam o przeróbkach -poprawkach u Twoich rodziców i faktycznie szlag człowieka trafia.

Wczoraj wierciliśmy stelaż i mamy swój laser, wtedy najlepiej złapać wysokośc itp. Tak łapiemya tutaj z drugiej strony belki różnica spora... Mierzy Misiek jeszcze raz -zaznacza kreskę i odejmuje z jednaj strony -leci z obliczonym wymiarem na drugą - ja ustawiam 121 cm i stelaż wychodzi niżej jak belka z drugiej strony. Ło Matko -myslę, toż tyle to niemożliwe abyśmy się rypnęli. Tym bardziej, że coróż latał Misiek z wagą i wymiary sprawdzał.
Usiedliśmy i tak patrzę na ściankę i pytam Miśka - słuchaj a od której kreski łapałeś wymiar bo ja stąd widzę kilka ich...

No i nie od tej wziął wymiar a różnica -8 cm ;):jawdrop:. Misiek sprawdza i ... FAKT nie ta... A tu w ogóle różnicy nie było.
Zdjęcia KUCHNI widzę kilka, kilka to czerwone x i ich nie otworzę. Ale sporo widze z róznego kąta. Wygląda fajnie i grunt, że masz już obraz co gdzie i jak. Ja 2 lata temu w Tarnowie chcąc mieć projekt dla siebie na CD musiałabym zapłacić. A tutaj cyk i już...
Fajny te drink barek:D. Kuchnia nie taka mała.

Gosiu już zaraz a Hydraulik zacznie prace i cos będzie się działo u WAS.

Odpoczywaj tam Gosiu - czas szybko zleci -buziaki.



aniamar - 09-05-2010 10:11
Witaj kochana po dłuższej nieobecności. Cieszę się, że wróciłaś. Zaglądam do twojego dziennika i co widzę, projekt kuchni sobie zafundowałaś. To masz ten sam dylemat, co ja, tylko ja sama sobie na kartkach rozrysowuje różne opcje. Myślałam, że ściągnę jakiś fajny darmowy program, ale nic ciekawego nie wpadło mi w ręce. Tylko się przy nich osiedziałam i nie osiągnęłam zamierzonego efektu, który mnie interesował. Jeżeli mam nie komentować kolorów kuchni i rozmieszczenia szafek to ustawienie sprzętów kuchennych jest idealne technicznie. Zastanawiam się tylko nad twoją wygodą odnośnie kuchenki indukcyjnej. Jeżeli masz salon z kuchnią to zapewne będziesz chciała widzieć gości siedzących w salonie a tak będziesz odwrócona do nich tyłem przy gotowaniu. Jakbyś dała go po drugiej stronie to sprawę masz załatwioną. Jednak nie o to ci chyba chodziło robiąc barek. Pewnie chciałabyś wykorzystać go do innych celów. Jeżeli się nie mylę odnośnie tego barku to ustawienie, które jest zaprojektowane powinno zostać.
Dbaj o siebie odpoczywaj jak najwięcej a jak masz chwilkę czasu to do nas zaglądaj na FM.;););)



margay - 09-05-2010 14:00
Witaj Aniu

Musiałam zrobić ten projekt, ponieważ kuchnia (rozmieszczenie) musi być na maksa wykorzystane a gdybym kazała robić hydraulikowi "na oko", to potem by się okazało że np. z lodówką nie ma gdzie wjechać:eek:, bo mógłby być zlew ciut dalej albo kuchenka ciut bliżej....wiadomo jak jest....bo nasza kuchnia jest niby nie mała ale.......mieści się w winklu w tym na jednej ścianie okno, więc tylko jedna ściana pozostaje do konkretnej zabudowy.......kuchnia otwarta z jednej strony na jadalnię (w wykuszu) a z drugiej na salon i tu będzie oddzielona drink barkiem..........w projekcie kuchenkę mamy właśnie przy drink barku, i to od razu odrzuciłam, ponieważ wyobraziłam sobie jak ktoś siedzi z drugiej strony i para z moich garów daje mu po oczach:eek::jawdrop:

A jak przyjdą goście a ja będę chciała coś przygotować w kuchni to posadzę ich w jadalni przy stole i będę bokiem zagadywać;)...jakoś to będzie....



margay - 09-05-2010 14:01
Misia
To dobrze że się rypnęliście przy pomiarze a nie przy wykonaniu wcześniej bo dopiero by było......:jawdrop:

Później dokończę bo gości mam;)
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ricofoto.xlx.pl



  • Strona 14 z 15 • Zostało znalezionych 2651 postów • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15