ďťż
Czy wybuduje 164m2 dom za 400.000zł?




BK - 13-01-2009 16:20
Do domu trzeba kupić meble, sprzęt, w domu są pomieszczenia gospodarcze (meble do pomieszczenia kosztowały ok 2 tys - najtańsze z ikei, razem z półkami, suszarką na pranie etc.), strychy (trzeba było zrobić zabudowę z płyt GK - kolejne 2 tysia), kotłownie, drewutnie (płciliśmy 5 tysia, teraz byłaby znacznie droższa), altanki, huśtawki, musisz mieć kosiarkę, wertykulator, pilarkę, siekierę, sprzęt ogrodniczy, musisz zrobić trawnik, posadzić drzewka, ogrodzenie, ogród, jest to kasa i katorżnicza praca.
ja nie planowałam tych 500 ale jakoś tak wyszło, w pewnym momencie przestaliśmy liczyć, jak przekroczyliśmy 400.
Jest to cena z działką ze wszystkim. Pozwolenia, adaptacje, mapki, odbiory wszystko. Tyle wychodzi.
Już wybudowałeś?





Frofo007 - 13-01-2009 16:23
BK: W I kwartale 2007 roku ceny materiałów jak i robocizny były wyższe niż teraz a oto kosztorys pewnego innego domu, który też mi się podoba i też nie należy do wyjątkowo prostych: http://www.projekty.ign.com.pl/pliki...zem_1stan..pdf

Dom: http://www.projekty.ign.com.pl/proje.../kuba/319/opis

Jak to się stało, że za niewiele większy dom wydałaś prawie 2 razy tyle budując w 2004 roku nie wiem... chyba naprawdę budowałaś z bardzo drogich materiałów.

Nie będę się chwalił ile zarabiam, ale wielu znajomych może mi pozazdrościć a 500.000zł to jest dla mnie bardzo duży pieniądz. Odkładając 5000zł miesięcznie jestem w stanie odłożyć taką kwotę dopiero po 8 latach i 4 miesiącach :| A do tego dochodzi jeszcze działka.



Edybre - 13-01-2009 17:04
Poczytaj wypowiedzi ludzi na forum. Zauważ, że ci co twierdzą, że wybudują za 200 tyś. dopiero ZAMIERZAJĄ tego dokonać. Ci, co WYBUDOWALI mają inne zdanie o kosztach. Czasami trafiają się wyjątki: np. Kodi z Gdyni, który własnoręcznie wybudował dom za niewielkie pieniądze tudzież tacy, dla których wykonawcy pracowali za 300 zł. za 3 tygodnie pracy. Ale na takie "okazje" to ja bym nie liczyła. Można wybudować prosty dom za 250 tyś. Ale musi być naprawdę prosty, mały no i trochę pracy trzeba w niego włożyć.

Co do procentowego udziału: pisząc SSZ mam na myśli stan bez instalacji (większość kosztorysów wlicza to do SSZ). Ponadto kosztorysy NIE uwzględniają np. kuchni z agd, nie wspominając o kominku. Stan wykończony to po prostu dom z pomalowanymi scianami i łazienkami. A od tego etapu do wykończenia jeszcze troszeczkę. Kosztorysy nie uwzględniają też podjazdu i ogrodzenia: tylko koszt samego domu. A to robi różnicę. Jak doliczysz jeszcze koszt mediów - tego też w kosztorysach nie ma to zobaczysz, że wyjdzie ci, że SSZ to dopiero w najlepszym układzie 40 % z tendencją zbliżania się do 30%.



Frofo007 - 13-01-2009 17:23
Edybre: pytając o koszt budowy domu mam na myśli koszt budowy samego domu bez mebli bo te przecież można zabrać ze starego mieszkania. Jeśli ktoś do kosztów wlicza ogrodzenie, zagospodarowanie działki, telewizor 50" w salonie czy porsche w garażu ;) to nic dziwnego, że wychodzą takie kwoty. Jeśli każdy kto buduje mały czy średniej wielkości domek wydaje na to powyżej 500.000zł bez działki to się zastanawiam skąd na to bierzecie pieniądze.

Jeszcze raz podam link do kosztorysu: http://www.projekty.ign.com.pl/pliki...zem_1stan..pdf
Wychodzi na to, że jeśliby się trzymać kosztorysu to można wydać 300.000zł na przyzwoity domek. A ceny są z 1 kwartale 2007, więc teraz to nawet 10% taniej.





Mymyk_KSK - 13-01-2009 22:27

W środku na początku można urządzić "oszczędnie" a w przyszłości jak będą pieniądze zrobić porządny remont, NIE, NIE NIE!
To wszystko wydaje sie takie proste ale tylko na początku zmagań z budowaniem ;-)


A ja teraz wybuduje ładny dom, wykończę tanimi materiałami a przez kilka lat jak fundusze pozwolą będę pomału modernizował domek
Budowa domu jest zajęciem dość wyczerpującym - zwłaszcza jeśli liczysz się z kosztami i sam ją organizujesz a nie zlecasz wykonawcy "pod klucz" i ograniczasz się do wpadania w weekend na godzinke by popatrzeć jakie zmiany na budowie zaszły... Planowanie wszystkiego w szczegółach (nie tylko finansów), szukanie wykonawców, rozmowy z nimi, przeglądanie i porównywanie ofert, nadzor na budowie, poświęcanie jej całego wolnego czasu (w sobote nie na imprezkę tylko doglądać chalupy, zapomnij o "bezstresowym" urlopie...) - to wszystko sprawia że po roku-dwóch jest się wykończonym. I wówczas myślisz tylko o tym by pomieszkać w spokoju, bez tych wszystkich ekip pałętających się po domu, zająć się wreszcie rodzina, hobby, odpocząc.. Sama myśl o ewentualnym remoncie za 2-3 lata wywołuje mdłości, wierz mi, a propozycja powolnej modernizacji jeży włosy na głowie.

wykończenie tanimi materiałami... hmmm... prowizorka zazwyczaj świetnie się trzyma ;-) a do tego - połozysz np. panele i po roku, no- niech będzie że po dwóch - będziesz je zrywać? to przecież marnotrawienie pieniędzy i pracy! lepiej dołożyć trochę do np. parkietu albo porzadnej podłogi ceramicznej, tylko... no własnie. trzeba dołozyć. Czyli koszty rosną.
Poza tym jak dom będzie wykończony, nowy, taki jeszcze "farba pachnący" (tfu tfu) to nawet nie pomyslisz o remoncie, bo to kolejna demolka przy okazji której zniszczą się ściany, meble itd. - zawsze sa jakieś straty.

Bazując na własnych doświadczeniach - wykańczaliśmy sie od stanu deweloperskiego przez 9 miesięcy (część prac już po zamieszkaniu) powiem Ci, że kilka decyzji które podjęliśmy ze względów finansowych właśnie z myślą, że pewne rzeczy przerobimy później - czkawką się nam teraz odbija. Nie zamontowaliśmy kominka - bardzo go teraz brakuje a gdy oczyma wyobraźni widzę jak rozwalają mi pięknie pomalowaną ścianę i tony budowlanego kurzu unoszą się w salonie - to mnie słabi. Nie przebiliśmy się z kuchni do jadalni ("bo to będzie drogo, może kiedyś...") - teraz nie mamy ochoty robić totalnego syfu w całej części dziennej, więc...są 2 niezbyt ustawne i małe pomieszczonka. Dzięki uporowi mojej Lepszej Połowy mamy na pietrze parkiet, nie panele - gdybyśmy je położyli to juz pewnie by zostały...


koszt budowy samego domu bez mebli bo te przecież można zabrać ze starego mieszkania. Jeśli ktoś do kosztów wlicza ogrodzenie, zagospodarowanie działki... Frofro... wierzysz w to co piszesz? :roll:
meble "ze starego mieszkania" to w nowym, duzym domu po prostu znikną. kuchnię musisz urządzić - my przez 2 miesiące gotowaliśmy na mikro-kuchence i myliśmy gary w łazience w miednicy i za każdym takim myciem łzy mi się do oczu cisnęły, bo przecież w mieszkanku było tak wygodnie ;-)
Działkę musisz częściowo zagospodarować - chociażby zrobić podjazd do garazu i podejście do domu bo inaczej utoniesz w błocie i już w pierwszą wiosnę będziesz klął na czym świat stoi. pomijając niewygody noszenia kaloszy na zmianę ;-) podłogi Ci się w nowym domu poniszczą. a jak juz robi się podjazd to i o ogrodzeniu trzeba pomyśleć, bo gdzieś tam się przecież te 2 tematy w plenerze zazębiają. jakieś zaczątki ogrodu też musisz zrobić - dzieci Ci będą po hałdkach ziemno-pobudowlanych gonić?

Reasumując - bo rozpisałam się tak, że chyba niektórych czytających trzeba budzić ;-) - budowanie pochłania znacznie więcej czasu niż się wydaje i znacznie więcej pieniędzy niż chciało sie wydać. Planowane wydatki i czas pomnóż przez 2 i przyjmij jednostkę o rząd wyższą - bedziesz bliżej prawdy ;-)



BK - 13-01-2009 22:35
Takich cen to ja nie miałam w 2004
nie mam czasu na wertowanie ale parę pozycji
ale
beton B15 po 193 zł to juz chyba najstarsi górale nie pamiętają - ja miałam cenę niewiele niższą w 2004.
B20 - po 205 zł???
Autor kosztorysu mógł się też machnąć w obliczeniach

a co jeśli będziesz musiał zrobić np. wieniec nad ścianą fundamentową lub wzmocnić w inny sposób fundament ze względu np. na plastyczny grunt?

Ja tak musiałam zrobić.
Beton b 7,5 za niecałe 700 zł - w 2004 / 2005 roku wydałam znacznie więcej na chudy beton pod wylewki

Nie policzono ci w ogóle materiału do zasypania dziury po fundamentów - przecież nie wsypiesz tam ziemi. U nas weszło ok. 20 kamazów 12,5 ton po 150 zł razem 3000 zł dodatkowo nieujęte w kosztorysie, dodatkowo piach do podsypania fundamentów - podnosiliśmy ze względu na wody gruntowe na poziomie 130 do 70 cm pod poziomem gruntu. Całą działkę podnosiliśmy potem o 20 cm - weszło znowu ziemi za 3000 zł, kopara musiała rozwozić za parę stówek. I tak dalej. DOliczyłam się że prace ziemne kosztowały w sumie ok 10 tysięcy - piach, ziemia i kopara która to rozwoziła. A w kosztorysie nie było.
Izolacje fundamentów - u ciebie jest za 4000 a u mnie było tyle samo (cztery lata temu) lub neico drożej - w badaniu geologicznym wyszło że wody gruntowe są agresywne i trzeba było porządnie odwodnić i ocieplić ścianę (izolacje tak naprawdę nie mają sensu, lepiej sprawić żeby woda była odprowadzona - drenaż kosztował ok 3 tys, a na fundament i tak poszedł styropian, izolbet, folia kubełkowa

Bloczki betonowe - u ciebie po 2,48, a tutaj piszą że bloczki po 4-5 zł brutto
http://forum.muratordom.pl/bloczki-b...le,t111910.htm

Podejrzanie mało cegieł, cementu, schody za 8,5 tysiąca - nie ma takich cen
Nie widzę stali na fundamenty

Podokienniki wewnętrzne za niecałe 500 i zewnętrzne za 288 - człowieku gdzie są takie ceny? Jak chcesz żeby to wyglądało to nie dasz najtańszych PCV jak w bloku? Owszem PCV mogą wyglądać OK ale nie za taką cenę
Na płyty GK wydasz znacznie więcej niż 2500 (tak na oko).

Za pracę sprzętu, transport etc. (ostatnia tabela) wydasz w sumie co najmniej 2 razy tyle jak nie więcej.
A np. utwardzenie drogi dojazdowej żeby się sprzęt nie zakopał?

Nie masz sprzętu AGD, łazienek, armatury, instalacji, kabli

i tak dalej

Twój kosztorys jest zrobiony na kolanie, nie ma tutaj na pierwszy rzut oka mnóstwa rzeczy i ceny są bardzo stare. Gołym okiem widać że wydasz 278 ale co najmniej razy dwa lub trzy.
Popatrz na to realnie chyba że masz bieżące dochody na tyle duże żeby finansować z nich właśnie - byle nie wszystko z kredytu bo wtopisz i nie zamieszkasz.



Frofo007 - 14-01-2009 00:50
BK i Mymyk_KSK dzięki za rady, wobec tego nie wiem czy porwać się na tą budowę... poczekam jeszcze może materiały i ziemia będą tańsze.


Bloczki betonowe - u ciebie po 2,48, a tutaj piszą że bloczki po 4-5 zł brutto
http://forum.muratordom.pl/bloczki-b...le,t111910.htm
Skoro za tyle kupują to widocznie przepłacają, szukałem minutę, pierwsze z brzegu na allegro jest 2 razy tańsze: http://www.allegro.pl/search.php?sg=...oczki+betonowe

Ceny od 2,19zł, ale pewnie gdyby trochę poszukać i potargować się to można mieć taniej.


Podokienniki wewnętrzne za niecałe 500 i zewnętrzne za 288 - człowieku gdzie są takie ceny? http://www.allegro.pl/item528653409_...et_plytki.html


B20 - po 205 zł??? Szukałem minute i znalazłem po 240, jak bym poszukał dłużej do tego jakiś rabacik to może i bym po 205 znalazł.

W kosztorysie znalazłem dachówkę cementową za 2,68 a na allegro jest za 1,70zł. Więc jak widzisz można poszukać i kupić o kilkadziesiąt % taniej niż w kosztorysie. Jak ktoś kupował bloczki betonowe po 5zł jak można kupić za 2,19zł i robił tak przy wszystkim to faktycznie mogło wyjść zamiast 300.000zł nawet 600.000zł.

Oczywiście nie twierdze, że nie masz racji, ale prawda zawsze jest gdzieś po środku. Napewno porywanie się na taką budowę z kredytem jest bardzo ryzykowne.



RadziejS - 14-01-2009 08:38
Frofo007, mi się wydaje, że to nie cena materiałów może mocno podrożyć budowę, chodzi mi o materiały typowo budowlane, nie o wykończeniowe bo tu limitów nie ma.
Cegły, beton, drewno jeśli spadną to nie wydaje mi się, żeby to był tak znaczny spadek, żeby determinował decyzję o budowie. Wg mnie klucz tkwi i robociźnie. Tu można oszczędzić lub przepłacić najwięcej, i tu trzeba dokonywać mądrych i przemyślanych wyborów. Oczywiście materiały również trzeba kupować z głową.

Jeśli chodzi o koszty to mimo, że jestem zdania, że tanio zbudować się da, to uważam, że pierwszy projekt, który Ci się podoba - może być ciężko, rozbudowany dach jest b.drogi. Ten drugi, jest wg mnie o wiele bardziej realny.



BK - 14-01-2009 08:58
popatrz na wymiary bloczków i policz transport
najlepiej sprawdź w pobliskich hurtowniach - jeśli tam masz inne ceny to tak czy inaczej będziesz dopłacać do transportu.
Podokienniki - policz dokładnie ile cię będą kosztować, ile ich potrzebujesz, dolicz robociznę
Co do betonu - cena może się udać albo i nie, bloczki i beton warto tez patrzeć na jakość, żeby nie pękały i żeby nie było problemów

lepiej zrobić domek prosty jak się da i upiększyć go ogrodem, fikuśne dworki chyba wychodzą z mody tak czy inaczej.
Życzę ci powodzenia, jak dobrze poszukasz to da się tanio. ale nie zawsze warto. Budowa cię nauczy żeby nie wierzyć w nic co ludzie mówią o cenach, wykonaniu, etc. tylko sprawdzić samemu :)
Ja szukałam tanich ekip i większość to niewypał - miałam za to znakomitą ekipę od wykończeniówki. Nie byli bardzo tani ale też nie byli drodzy, jakość akceptowalna.
ALe sąsiad który wziął firmę do wszystkiego - chyba wyszedł najlepiej, miał szczęście do porządnych pracowników, porządnych majstrów, ale też i więcej zapłacił. I wiesz co? W sumie wyszło tyle co u mnie (z poprawkami po moich tanich pracownikach), tyle że sąsiad miał mniej stresu



Frofo007 - 14-01-2009 10:52
Teraz podobno deweloperka stoi a robotnicy wracają z wysp więc istnieje duża nadzieja na normalne płace w tym sektorze.



areq - 14-01-2009 12:27

Teraz podobno deweloperka stoi a robotnicy wracają z wysp więc istnieje duża nadzieja na normalne płace w tym sektorze. To poczekaj z rok,albo minimum do jesieni 2009 wtedy MOŻE robocizna zejdzie o 20-30%.Na razie ceny nie drgnęły.Buduje się jeszcze na starych umowach z roku 2008,i tak będzie przez całą wiosnę przynajmniej.
Podobnie z cenami materiałów choć tutaj znaczne obniżki stały się już faktem



martinez44 - 14-01-2009 14:45
A ja wybudowałem stan surowy otwarty (z dachem bez okien, są tylko dachowe) za 140 tys. zł. 100m2 piwnicy, 120m2piętra i 80m2 poddasza użytkowego. Powierzchnia dachu 255m2. Te 140k to bez działki ale począwszy od projektu i dziury pod dom po ostatnią dachówkę dachu (dachówka ceramiczna).

Drogo to czy tanio ?



Frofo007 - 14-01-2009 17:06
No nieźle jak na dom 300m2 i dachówkę ceramiczną + okna na poddaszu. Wychodzi 466zł za m2 :)



areq - 15-01-2009 08:45

A ja wybudowałem stan surowy otwarty (z dachem bez okien, są tylko dachowe) za 140 tys. zł. 100m2 piwnicy, 120m2piętra i 80m2 poddasza użytkowego. Powierzchnia dachu 255m2. Te 140k to bez działki ale począwszy od projektu i dziury pod dom po ostatnią dachówkę dachu (dachówka ceramiczna).

Drogo to czy tanio ?
Koszt stanu surowego otwartego jest w przyblizeniu stały i niezależny od powierzchni użytkowej budynku i stanowi nie więcej niż 35% kosztów całej budowy.
Przy budynkach większych ten procent jest mniejszy a przy budynkach mniejszych-większy:):)
Czyli masz do wydania jeszcze minimum 280tys do wykończenia na Tip-Top
U mnie stan surowy z dachem to 105tys w 2005r ale wszystkie przyłacza +szambo zrobione,czyli 700zł/mkw
Możesz to zmniejszyć pracą własną i to o dobrze ponad 60-70tys



Frofo007 - 15-01-2009 12:39
A co myślicie o tym, żeby do murowania wynająć murarza i kilku pijaczków do pomocy? Właśnie rozmawiałem z dziadkiem jak to on się wybudował bez kredytów. Mówił, że zatrudnił kolegę murarza i kilku pijaczków. Codziennie pod koniec budowy robił ognisko i stawiał im wódkę i pozwalał przenocować na budowie :D Płacił im jakieś małe tygodniówki. To były lata 70-siąte ale dom budowany z cegieł własnej produkcji jeszcze stoi i nawet dobrze się trzyma.



piotrulex - 15-01-2009 12:49

A co myślicie o tym, żeby do murowania wynająć murarza i kilku pijaczków do pomocy? Właśnie rozmawiałem z dziadkiem jak to on się wybudował bez kredytów. Mówił, że zatrudnił kolegę murarza i kilku pijaczków. Codziennie pod koniec budowy robił ognisko i stawiał im wódkę i pozwalał przenocować na budowie :D Płacił im jakieś małe tygodniówki. To były lata 70-siąte ale dom budowany z cegieł własnej produkcji jeszcze stoi i nawet dobrze się trzyma. teraz pijaczki nie pusza pracowac bo dostaja zasilki z gminy czy miasta ...

nie da rady :D



RadziejS - 15-01-2009 12:51
Czy pijaczków, czy niepijaczków - jeden człowiek dbający o całokształt wystarczy, Do tego 2 pomocników i jest OK. Mój dom buduję razem z ojcem. Przez ok pół roku mieliśmy pomocnika typu przynieś-podaj ale ja wtedy do 16 byłem w pracy. Po południu pracowaliśmy we trzech. Efekt na fotce obok. Tylko dach i tynki wewnątrz robiły ekipy. I do wylewek też zaproszę ekipę. Poza tym lecimy dalej we dwóch.



piotrulex - 15-01-2009 13:12

Czy pijaczków, czy niepijaczków - jeden człowiek dbający o całokształt wystarczy, Do tego 2 pomocników i jest OK. Mój dom buduję razem z ojcem. Przez ok pół roku mieliśmy pomocnika typu przynieś-podaj ale ja wtedy do 16 byłem w pracy. Po południu pracowaliśmy we trzech. Efekt na fotce obok. Tylko dach i tynki wewnątrz robiły ekipy. I do wylewek też zaproszę ekipę. Poza tym lecimy dalej we dwóch. nasz dom przez rok tez budowal 1 majster i 1 pomocnik i mieszka sie niezle

obce ekipy do dachu i wod-kan, co, posadzki maszynowe



Frofo007 - 15-01-2009 13:36
Tak sobie pomyślałem, że takie murowanie, czyli kładzenie cegły na cegłę to żadna filozofia, tylko jakiś majster do nadzoru się przyda, który przypilnuje ludzi.

Wbrew pozorom spokojnie znajdę ludzi za 1000-1500zł miesięcznie, więc nie widzę sensu wynajmować do tego ekipy, która skasuje 2-3 razy tyle.

Teraz to może zabrzmi śmiesznie... ale co myślicie o tym, żeby zatrudnić menela? Koło mnie wielu się takich pałęta co zbiera puszki. Rozbić mu jakiś namiot na budowie, codziennie ze 2 winka po 3,5zł a po miesiącu z 3 stówki [a pewnie miesiąca pracy to on nigdy nie przepracował więc i wypłaty nie dostanie]. Może by się przydał do roboty typu przynieś, podaj, podtrzymaj i do pilnowania żeby nic nie zginęło.

A co do piachu potrzebnego do budowy. Nie można sobie gdzieś pojechać i przywieść?

Może wypisujcie co i jak się Wam udało zrobić niskim lub zerowym kosztem :)



BK - 15-01-2009 13:56
Nie radzę, przerabialiśmy.
Jest przysłowie - chytry dwa razy traci. Kto (zbyt) tanio buduje ten przepłaca. Wbrew pozorom o murowaniu też trzeba mieć pojęcie. NP. jeśli masz bloczki silikatowe na klej to naprawdę trzeba zachować precyzję i wymiar, trzeba je czasem ciąć, nieakceptowalna jest różnica poziomów np. 1 cm na całości pierwszego rzędu bloczków - na przykład (u nas tak było - i panowie zdejmowali cały rząd bloczków i poprawiali :) ). A poza tym nie przypilnujuesz żeby nie chlali tylko pracowali.
Nie warto tak oszczędzać. To nie te czasy, poza tym pewnie będziesz chciał w tym domu mieszkać. Lepiej dołożyć te parę tysięcy i mieć spokój niż potem się stresować.



piotrulex - 15-01-2009 14:13
pewnie

tu pare tysiecy, tam pare tysiecy i jeszcze tam pare ...

wiec jedni wydaja 500 a inni polowe tego :wink:



BK - 15-01-2009 14:27
Ja wybudowałam - ty nie.
Popełniłam dużo błędów - bo nie chciałam słuchać mądrzejszych. Między innymi w sprawie ekipy, kosztorysów.
Zrobisz jak uważasz. Ale pijaczek nie postawi ci prosto ściany.

Chyba naprawdę nie wierzysz w te pięć stów ...

Pogadamy jak wybudujesz - na razie nawet nie zacząłeś się orientować w cenach i realiach.



piotrulex - 15-01-2009 14:40
u mnie budowal pijaczek ktory zarazem ponad polowe swojego zycia przesiedzial we wiezieniu ...

sciany mam proste bo majster go pilnowal zeby:
- dobrze pracowal
- pil po pracy

:wink:



AskaK - 15-01-2009 14:42

A co do piachu potrzebnego do budowy. Nie można sobie gdzieś pojechać i przywieść?

Może wypisujcie co i jak się Wam udało zrobić niskim lub zerowym kosztem :)
Hahaha, z tym tekstem o menelu nieźle pojechałeś, ale już z tym piachem to mnie kompletnie rozwaliłeś! :lol: No właśnie, czemu płacić za piach skoro tego to wszędzie leży pełno i się poniewiera, np. nad Wisłą. Drzew w lesie też tyle, po co kupować drewno na opał? Hmm, w sumie to skoro tak low-costowo chcesz budować, to od razu sam mógłbyś deski robić!

Nie rozumiem tych dywagacji i sprzeczek o koszty budowy, wybaczcie.
Owszem, porównywanie cen ma sens o ile ma komuś pomóc, bo np. wykonawca kłamie na temat cen materiałów. Ale ogólne porównania typu "ja postawiłem 200m za 100tys. a ty jesteś głupi, bo wydałeś 400" jest bezsensowne. Przecież na ogólne koszty składa się tysiąc maleńkich wydatków oraz czynników warunkujących te wydatki! Począwszy od rodzaju gleby na działce, nachylenia terenu, wilgotności, poprzez w ogóle rejon budowy, regionalne ceny robocizny i materiałów, wreszcie to z jakich konkretnie materiałów budujemy. Dachówka ceramiczna jedna drugiej nierówna - cenowo i jakościowo. Wreszcie rzecz, o której nikt jakoś nie pisze - jaka jest faktyczna jakość wykonanej usługi? Dla jednego coś będzie nie do przyjęcia i uzna to za fuszerkę, inny mniej dokładny lub mniej znający się inwestor nawet się nie zorientuje, że coś jest nie tak. I potem głośno trąbi, że weźmie se menela, bo przecież głupotą jest przepłacać skoro menel zrobi tak samo.
No sorry, ja wymiękam...



arktyk - 15-01-2009 15:12
gdyby to było takie proste... Ale niestety nie jest. Piasek na budowie to nie jest taki sobie zwykły piasek :) Nie da się go po prostu załadować, nie zapłacić i wszystko będzie OK. Nie będzie. Do każdego rodzaju prac budowlanych potrzebny jest inny rodzaj piasku. Np pod kostkę brukową daje się pospółkę. Na obsypanie fundamentów inny rodzaj piasku, do zaprawy, jak się robi beton na budowie- inny rodzaj piasku. Na tynki inny rodzaj piasku np piasek kwarcowy. Za piasek trzeba zapłacić i za dowóz piasku też trzeba zapłacić. Bardzo drogi jest żwir i pospółka. Drogi jest także zwykły piasek. Droga jest ziemia ogrodowa. Co do drzew ściętych z lasu, to także chyba trzeba traktować w kategoriach humorystycznych. Drzewo na więźbę powinno być określonego gatunku, sezonowane, zabezpieczone praeparatami grzybobójczymi etc. Samemu, bez profesjonalnych narzędzi sporządzić takie drzewo to wcale nie jest prosta sprawa, ba wręcz trudna... Dlatego też drzewo na więźbę zamawia się w tartaku. Ponadto wycięcie drzew z lasu czy państwowego, czy prywatnego jest po prostu kradzieżą. Chyba że ma się własny las, to wtedy jedzie się do tartaktu, aby drzewo przygotować.
Przepraszam za taki "łopatologiczny" wywód, ale niektórzy jak widać tego nie rozumieją. Co do budowy przez meneli za 2 wina i trzy stówki na miesiąc. Jest to baardzo ryzykowna sprawa. Jednak aby poprawnie wymurować mur trzeba mieć odrobinę zdolności manualnych i pewne pojęcie o budowaniu. Czy menel je ma? nader wątpliwe. Tak więc i uwagę o budowaniu przez meneli czy za pomocą meneli także można chyba potraktować za żart.

Pozdrawiam,



arktyk - 15-01-2009 15:24
AstkaK Wybacz, Ironię w twoim poście rozumiem. Poprzedni post napisałem dla ludzi, którzy dopiero rozpoczynają swoje budowy, jak np. Frofo. Wiem że Ty nie pochwalasz metody na ścinanie drzew w lesie, samodzielne robienie desek i zatrudnianie meneli. :)

Pozdrawiam,



Frofo007 - 15-01-2009 16:48

Nie da się go po prostu załadować, nie zapłacić i wszystko będzie OK. Dziadek mi opowiadał, że po piasek na budowę pojechał ciężarowym samochodem i tego piachu użył do zrobienia cegieł. Budowa stoi w dobrym stanie do dnia dzisiejszego pomimo, że minęło prawie 40 lat. Spodziewam się, że nie każdy piach będzie się nadawał. Pytałem jak to wygląda pod względem prawnym.


I potem głośno trąbi, że weźmie se menela, bo przecież głupotą jest przepłacać skoro menel zrobi tak samo. Po to jest majster, żeby doglądać ludzi czy robią dobrze. Nie twierdze, że menel to dobry pomysł, tylko się pytam co o tym myślicie. Jeśli piotrulex nie pisał tego z ironią to znaczy, że jednak taki pomysł ma racje bytu. Nie zawsze jak zapłacisz więcej to będziesz miała zrobione lepiej o czym się zdążyło już przekonać wielu użytkowników tego forum.



Edybre - 15-01-2009 17:24
Mnie się wydaje, że taki menel to prędzej sprzeda komuś np. twój cement za pół ceny niż będzie uczciwie pracował. Okoliczny pijaczek murował nam grila. Wystarczyło, że na chwilę spuściło się go z oka a już kombinował. No i oczywiście roboty nie skończył bo mu weny zabrakło.

Co do cen materiałów, które znalazłeś na allegro: zauważ, że te bloczki betonowe mają wysokość 12 cm a nie 20 czy 22 - a takimi wiekszość muruje. Jeśli kuposz te mniejsze to po pierwsze zuzyjesz ich dwa razy tyle a po drugie pójdzie ci sporo więcej zaprawy no i więcej pracy.
Parapety też nie najtańsze znalazłeś: najtańsze czerwone są po 3,5 za sztukę o szerokości 10 cm, na parapet p[otrzebujesz więc ok 15 sztuk (na małe okno). Do tego dolicz klej i fugę i oczywiście robociznę i wyjdzie ci z 80 zł za sztukę. A okien trochę ten twój dom ma.

Budowałam w 2006 więc moje ceny to historia: stan surowy 75 tyś, okna, rolety i drzwi zewn. 15 tyś, inst wod-kanal -co 21 tyś, tynki wewn 9 tyś, elewacja z ociepleniem 17 tyś. Jak widać ceny śmieszne a wydałam do tej pory 240 tyś a nie mam jeszcze górnej łazienki, tarasu, wejścia i ogrodu, mebli w salonie i sypialni, części lamp. Ogrodzenie siatka. Przyłącza prawie nic mnie nie kosztowały bo były (budowaliśmy na miejscu starego domu), działka też za darmo. Jeśli interesują cię moje ceny jednostkowe to chętnie służę - mam wszystki zanotowane: zobaczysz, że ceny jednostkowe mam niskie ale jednak koszt ogólny spory. I mój dom to 155 po podłogach (użytk. 135) + garaż 40, stodoła z dachem dwuspadowym, bez lukarn, wykuszy i narożnych okien. Prościutki.



AskaK - 15-01-2009 17:51

AstkaK Wybacz, Ironię w twoim poście rozumiem. Uff, już się wystraszyłam że jednak ktoś potraktował to poważnie. :lol:



piotrulex - 15-01-2009 20:36

u mnie budowal pijaczek ktory zarazem ponad polowe swojego zycia przesiedzial we wiezieniu ...

sciany mam proste bo majster go pilnowal zeby:
- dobrze pracowal
- pil po pracy

:wink:
to nie jest ironia, to zycie :D



Yamnik - 15-01-2009 23:55

Tak sobie pomyślałem, że takie murowanie, czyli kładzenie cegły na cegłę to żadna filozofia, tylko jakiś majster do nadzoru się przyda, który przypilnuje ludzi.

Wbrew pozorom spokojnie znajdę ludzi za 1000-1500zł miesięcznie, więc nie widzę sensu wynajmować do tego ekipy, która skasuje 2-3 razy tyle.

Teraz to może zabrzmi śmiesznie... ale co myślicie o tym, żeby zatrudnić menela? Koło mnie wielu się takich pałęta co zbiera puszki. Rozbić mu jakiś namiot na budowie, codziennie ze 2 winka po 3,5zł a po miesiącu z 3 stówki [a pewnie miesiąca pracy to on nigdy nie przepracował więc i wypłaty nie dostanie]. Może by się przydał do roboty typu przynieś, podaj, podtrzymaj i do pilnowania żeby nic nie zginęło.

A co do piachu potrzebnego do budowy. Nie można sobie gdzieś pojechać i przywieść?

Może wypisujcie co i jak się Wam udało zrobić niskim lub zerowym kosztem :)
Znajomy wycierał tyłek szkłem. Za darmo!!!



piotrulex - 16-01-2009 08:07

Znajomy wycierał tyłek szkłem. Za darmo!!! dziwnych masz najomych, ja tam bym nie mowil o tym glosno ...



BK - 26-01-2009 11:26

u mnie budowal pijaczek ktory zarazem ponad polowe swojego zycia przesiedzial we wiezieniu ...

sciany mam proste bo majster go pilnowal zeby:
- dobrze pracowal
- pil po pracy

:wink:
A u mnie majster nie dopilnował w paru miejscach, i są szpary pionowe między bloczkami silikatowymi - które spowodowały pękanie tynku w dokłdnie tych miejscach gdzie źle połączone bloczki.

więc się zastanówcie co jest lepsze.

Jeśli ktoś chce "sobie poszukać" piasku - z zainteresowaniem dowiem się jak to się robi żeby sobie za darmo piasek zakombinować. Z piaskownic na placach zabaw??? Ciekawe ciekawe



arktyk - 27-01-2009 09:10
Mozna z kilkunastu okolicznych piaskownic, mozna pojechać nad rzekę na plażę, itd. Drewna na więźbę mozna pozyskać poprzez wycięcie kilku drzew z okolicznego lasu, a nastepnie samodzielnie na budowie przygotować potrzebne deski itp itd. Tylko nie pytajcie o legalność i zgodność z prawem takich rozwiązań przecież "Polak potrafi" :wink: . A tak na marginesie jest pewien problem... Grzywna za wycięcie drzewa z lasu państwowego, jeśli kogoś na tym złapią potrafi przekroczyć 10.000 zł.

Pozdr,



RadziejS - 27-01-2009 09:35


Jeśli ktoś chce "sobie poszukać" piasku - z zainteresowaniem dowiem się jak to się robi żeby sobie za darmo piasek zakombinować. Z piaskownic na placach zabaw??? Ciekawe ciekawe
Wbrew pozorom, nie jest to niemożliwe. W Warszawie toczy się sporo budów komercyjnych. Firmy te wynajmują podwykonawców z wywrotkami do wywozu ziemii (tudzież piasku) z wykopów. Ci podwykonawcy na własną rękę muszą szukać punktów, gdzie te ziemię mogą wyrzucić - oczywiście muszą za to zapłacić. U mnie wyrzucili ten piasek za darmo, nie kazałem im płacić :-). Poszło mi na zasypanie fundamentów dwie lub trzy tatry.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ricofoto.xlx.pl



  • Strona 3 z 3 • Zostało znalezionych 298 postów • 1, 2, 3