ďťż
Czy wybuduje 164m2 dom za 400.000zł?




eMBe - 18-09-2008 12:20
To ja się dorzucę do tematu z pytaniem o koszty i co sądzicie o tym.

Czy z budżetem (nie licząc działki) w wysokości 270.000 zł zbuduję mały dom coś na kształt takiego projektu:
http://projekty.muratordom.pl/projek...ekcji=11&nr=14
plus garaż wolnostojący.

Lub coś w ten deseń: http://projekty.muratordom.pl/projek...ekcji=10&nr=84

Chodzi mi o całkowitą cenę do zamieszkania, z materiałami ze średnio - niskiej półki, bez szaleństw. Jeśli to istotne to rejon - północna wielkopolska i raczej sam nic nie zrobię, co najwyżej może odrobinę taniej zorganizowałbym niektóre materiały.





pierwek - 18-09-2008 13:35
nie wydaję mi się...



Bauricho - 18-09-2008 14:37
eMBe pierwszy wyjdzie taniej od drugiego chocby ze wzgledu na lukarne iokna dachowe. Gdy pominiesz elewacje to wydaje mi sie ze sie w 260 zmiescisz. Wszystko zalezy od wykonczenia. Czasami chce mi sie smiac jak czytam czyjs dziennik i rozpaczanie ze juz 400k wpakowali, potem krytyczne osady ze sie nie da za 200k nic zrobic a potem patrzysz na fotki i sie okazuje ze jak sie robi takie specjaly to nic dziwnego ! Chcieli za 250k wybudowac a maja 4 okna narozne, 2 okna na dwa pietra i wszystkie inne pozawymiarowe, okna dachowe albo lukarny z 3-spadowym dachem i trojkatnymi oknami.
Ps. nie podpinaj sie pod czyjs watek, bo kusisz do odpowiedzi i potem ktos balagan ma ;P

W 400k moim skromnym zdaniem sie zmiescisz, ale musisz planowac i myslec sporo. A tak w ogole to rodzina i znajomi !, bo oni moga sie okazac tak pomocni ze mozna zaoszczedzic naprawde sporo, bo kazdy kogos zna itp Jak sam zajmiesz sie zalatwianiem czesci materialow to tez mozna sporo zaoszczedzic chocby na rabatah, no bo co firme obchodzi ile cie to bedzie kosztowalo, a ty zawsze cos ugrasz.
Nie bede pisal o standardzie, bo juz kazdy o tym napisal, co nie zmienia faktu ze to bardzo wazne.



kropi - 19-09-2008 20:04
Był gdzieś taki wątek o tym co podnosi, a co obniża koszty budowy. Z moich doświadczeń to podnosi - i to znacznie - cokolwiek, co jest niestandardowe, ponadwymiarowe itd. Czyli dom 160 metrów może równie dobrze kosztować 160, 200 jak i 500,000 zł w zależności od detali, no i oczywiście wkładu własnej pracy.

Z moich doświadczeń to dodam jeszcze tyle, że wszelkie poprawki po "tanich" wykonawcach potrafią drożej kosztować, niż gdyby od razu robić dobrze i drogo :roll:





arktyk - 07-01-2009 15:32
Czy autor znalazł jakąś działkę?

Pozdr,



Frofo007 - 07-01-2009 16:29
Po obejrzeniu kilku działek za 200.000zł w szczerym polu odechciało mi się i po namowie kolegi czekam na spadki. Jestem bardzo zadowolony ze swojej decyzji bo prócz taniejących materiałów tanieją właśnie też grunty. W mojej okolicy [szczecin] działeczki które wcześniej stały za 220.000zł teraz można już dorwać za 180.000zł a to początek spadków. Deweloperzy wyprzedają banki ziemi z powodu małego popytu na ich przeszacowane mieszkania :) Odrolnienie działek rolnych w miastach też ma mieć pozytywny wpływ na ceny :) Jakbym kupił działkę to przy kursie CHF 2,2zł, nieźle bym miał teraz w plecy :)

Arktyk: nadal jesteś zdania, że po aktualnych cenach materiałów i ekip budowlanych nie można wybudować tego domu za 400.000zł na gotowo?



baileys - 08-01-2009 00:57
domek piekny - w mojej subiektywnej ocenie, 400tys wystarczy na przyzwoite wykonczenie kiedy pogorszy sie sytuacja na rynku budowlanych i spadna ceny robocizny i materialow, co juz chyba ma miejsce.

zycze powodzenia w realizacji planow!



arktyk - 08-01-2009 13:26
Teraz to już trudno powiedzieć. Co do dalszego spadku cen - jest on prawdopodobny, ale jak bardzo, trudno powiedzieć. Genralnie trudno powiedzieć. :)

Pozdr,



BK - 08-01-2009 22:45
Tego domu za 400 tys nie wybudujesz, szczególnie że chcesz z lepszych materiałów "jak ma służyć całe życie". Wpakujesz się w minę - nieskończony dom.
Może lepiej mieć dom 100 metrowy ale skończony, wygodny.

Powiem tak - wprowadziliśmy się w 2005, budowa od 2004 roku i przy tamtych historycznych archaicznych cenach wydaliśmy do tej pory na pewno ponad 500 tys. A mamy domek parterowy 138 metrów plus garaż, bez stropu, balkonów, poddaszy etc. Prosty jak ... stodoła.
Pamiętaj o przyłączach, ogrodzeniu, umeblowaniu (sama kuchnia to od 10 do 100 tysięcy), o ogrodzie (na drzewka i roślinki wydaliśmy do tej pory - na pewno ok 8 tysia - wszystko robimy sami, nie wynajmujemy np. pana od trawnika etc.
Ziemia na działkę to parę tysięcy, piach do zasypania fundamentów, do murowania etc to 10 tys. I tak dalej i tak dalej. Przy liczeniu kosztów lazienki nikt np. nie liczy zabezpieczeń przed wlgocią (np. folia w płynie) czy lepsza fuga, czy mnóstwo różnych pierdółek które podnoszą cenę ale których nie ma w kosztorysie i potem się mówi "wydałem 400 tys" a tak naprawdę wydałem 700...

Są tacy którzy twierdzą "za 150 tys wykończę" a potem pokazują projekty łazienek za - lekką ręką - 60 tys za każdą (wanna wpuszczana w podłogę, drogie płytki, luksusowe baterie etc.). Nie wierz w takie gadanie i dodaj 20-30% do każdego kosztorysu, wierz mi, tyle pójdzie.



BK - 08-01-2009 22:47


Z moich doświadczeń to dodam jeszcze tyle, że wszelkie poprawki po "tanich" wykonawcach potrafią drożej kosztować, niż gdyby od razu robić dobrze i drogo :roll:
Święte słowa, ile kasy się wydaje na poprawki po "fachowcach".



BK - 08-01-2009 22:54
Jeszcze tylko jeden komentarz - przykład po dwóch latach od zamieszkania (ceny nadal były dość niskie) robiliśmy kafelki na tarasie - - ok 45 metrów kwadratowych. Liczyliśmy koszt płytek 30 zł plus conieco na fugi, klej etc. Wyszło nam coś ponad 2 tysiące plus robocizna (22 zł za metr). W sumie miało być ok. 3 tys. Wyszło PIĘĆ TYSIĘCY PLN.
Bo się okazało że wylewkę trzeba poprawić bo pękła - źle dylatację wylewkarze zrobili, wic dodatowe zbrojenie, beton skała etc., bo kleju dużo poszło żeby spadek był, zabezpieczenia, żeby nie pękało (np. grubsza fuga) etc. etc.
Pewnych rzeczy po prostu nie można przewidzieć i trzeba mieć finansowy zapas bezpieczeństwa



Frofo007 - 09-01-2009 08:29
BK, chce użyć średnich materiałów. U Ciebie wychodzi ponad 3600zł za m2 no z garażem trochę mniej. Z tego co się orientuje 3000zł za m2 to już jest dużo.

Nie planuje łazienek po 60k czy kuchni za 100k :) Jak na łazienkę wydam 15k a na kuchnie 30k to będzie dużo.

Moda się zmienia, nie mam zamiaru zapłacić 200tyś na coś co za 10-15 lat wyrzucę do śmieci. Podoba się wam wykończenie domów z lat 90-siątych. A kiedyś to też było "full wypas".

Jestem coraz bliżej tego, żeby na działkę uzbierać gotówkę a na budowę domu wziąć kredyt do stanu deweloperskiego następnie resztę wykończyć za gotówkę. W zasadzie żeby się wprowadzić to wystarczy kuchnia, 1 łazienka i 1 pokój a potem można sobie dłubać nawet parę lat.



BK - 09-01-2009 09:13
Powiem tak - ja też byłam święcie przekonana że za 250 tys wybuduję dom :)
Wyszło dwa razy drożej a i tak nie mam wszystkiego :)
Pogadamy jak wybudujesz.Przyznasz mi rację.
Chciałabym zobaczyć kogoś kto za 400 tys wybudował w ostatnim czasie taki dom jak twój (do najprostszych nie należy). Dobrze jest być optymistą, ale wierz mi, mieszkanie bez mebli, bez skończonej łazienki, etc. do przyjemnych nie należy.
Osobiście nie wierzę w urządzenie łazienki za 4 tys PLN. Dodam, że mam w łazience niestety chińskie baterie z castoramy :oops: za 120 zł za sztukę, armaturę z Koła (nie jest najdroższa), a meble łazienkowe robione jako podróbka :oops: mebli Ego z Koła przez pana stolarza. Koszt jednej łazienki ok. 18-20 tys. (kafle, zabezpieczenia, porządne fugi żeby nie pleśniały i żeby mury nie mokły etc.) nawet wanny jeszcze się nie dorobiłam. łazienkę robiliśmy po dwóch latach od zamieszkania bo kasy zabrakło.

Tak na oko to te 400 tys przy Twoich ambicjach stosowania niezłych materiałów wystarczy ci może na stan surowy zamknięty. Meble to koszt na pewno 30 tys do tego kuchnia (za tę cenę masz naprawdę przeciętną jakość - sprzęt to połowa tej ceny), duperelki etc i robi się stówa. A instalacje? Wiesz ile kosztuje osprzęt elektryczny, pstryczki, włączniki, etc. Piec CO rury, uzgodnienia, projekty. Policz wszystko dobrze i zawsze dodawaj 20 % co najmniej.
Ogrodzenie to co najmniej 20 tys (bardzo skromne, drewniane z przodu plus siatka). W kosztorysie nie pomijaj prac ziemnych, kosztów piachu czy ziemi, czego nikt nigdy nie ujmuje w kosztorysach.

Dam ci dobrą radę - oszczędzaj na czym możesz na etapie stanu surowego - najtańszy materiał na ściany (każdy obleci, przecież i tak wszystko przykrywa tynk :) ) na dach betonowe dachówki, na ocieplenie styropian byle grubo (20 cm). Nie ma sensu pakować kasy w mury, lepiej zostawić na lepsze panele.



piotrulex - 09-01-2009 09:22

Koszt jednej łazienki ok. 18-20 tys. (kafle, zabezpieczenia, porządne fugi żeby nie pleśniały i żeby mury nie mokły etc.) nawet wanny jeszcze się nie dorobiłam. łazienkę robiliśmy po dwóch latach od zamieszkania bo kasy zabrakło... za duzo o reszcie wiec moze tylko o lazience

gorna u nas nieskonczona bo kasy malo

dolna z 5mkw i calkowity koszt od kafli po mebelki to okolo 4 tysi (podwieszany cersanit, umywalka z szafka cersanit, baterie umywalkowa i prysznicowa kfa, sluchawka grohe, kabina chinska szklana bardzo ladna, kafle, fuga cersanit, wbudowane lustro, nieco dekorkow, izolacje przeciwwilgociowe, chromowane wieszaczki i sam nie wiem co jeszcze

to kwota bez robocizny gdyz tesc nam robil

plot. z tylu i po bokach zrobili dawno temu sasiedzi i kasy nie chca. zostaje nam od frontu a ze nie ma nawet 20 metrow - nie mow prosze ze wydam na nie 20 tysi :wink:

pozdrawiam

moj dom jest w podpisie i nie pytaj sie nawet ile wydalismy zanim w nim zamieszkalismy :wink:



BK - 09-01-2009 10:30
No dobrze, ale cena robocizny to znacząca pozycja kosztorysu.
Poza tym, jestem przekonana że w tych 4 tys nie ująłeś masy rzeczy - dodatkowe silikony, pędzle, farby, podkłady, wałki, etc.
W łazience warto też pomyśleć o fudze epoksydowej - mamy taką fugę która nigdy nie pleśnieje i się nie brudzi. Fachowcy klęli potwornie jak ją kładli za to mamy fugę nie do zdarcia. Dosłownie i w przenośni (twarda jak kamień), warto też dac bardzo porządne zabezpieczenia p/wilgociowe bo po co po 10 latach kuć.

Ale OK, niech będzie te 4 tys, choć autor wątku wyda z pewnością więcej jeśli będzie płacić za robociznę i lepsze materiały



arktyk - 09-01-2009 10:36
A prawda leży zapewne pośrdoku... Między BK a Piotrulexem. Choć pewnie bliżej niestety tego co pisała BK. Piotrulex jest bowiem człowiekiem, który większość robocizny miał za darmo... Jednym z mistrzów taniego budowania, a Frofo pisał wcześniej że chciałby większość prac zlecić fachowcom.

Pozdr,



piotrulex - 09-01-2009 10:37

No dobrze, ale cena robocizny to znacząca pozycja kosztorysu.
Poza tym, jestem przekonana że w tych 4 tys nie ująłeś masy rzeczy - dodatkowe silikony, pędzle, farby, podkłady, wałki, etc.
W łazience warto też pomyśleć o fudze epoksydowej - mamy taką fugę która nigdy nie pleśnieje i się nie brudzi. Fachowcy klęli potwornie jak ją kładli za to mamy fugę nie do zdarcia. Dosłownie i w przenośni (twarda jak kamień), warto też dac bardzo porządne zabezpieczenia p/wilgociowe bo po co po 10 latach kuć.

Ale OK, niech będzie te 4 tys, choć autor wątku wyda z pewnością więcej jeśli będzie płacić za robociznę i lepsze materiały
tak myslalem

skoro Ty wiesz co ja mam a czego nie mam to zycze powodzenia. w kwote wliczylem nawet lampe na sufit z obi za 49,99 i zarowke energooszczedna z ikei za 15,99/3 sztuki. wliczono tez zestaw 8 sztuk rolek papieru toaletowego za 9,99. cos jeszcze chcesz wiedziec?

wiem ze cena robocizny jest znaczaca dletego napisalem ze mnie nic to nie kosztowalo, ale zerknij na moje 4 kola, dodaj do tego miedzy 1,5 a 4 kola (takie mialem wyceny) i zastanow sie ile ktos moze chciec za wykonanie nieca 20m plotu stosunkowo prostego.

Powodzenia :wink:



RadziejS - 09-01-2009 11:05
Ku pokrzepieniu niektórym podam mały przykładzik:

Szukałem kogoś do podłączenia gazu, wody i kanalizacji - wszystko o odległości ok 10-15 m od budynku. Pewien pan, wyglądający na profesjonalistę (miał nawet busa z reklamą swojej firmy) powiedział mi, że za wszystko zapłacę ok 50k PLN i nic mnie nie interesuje, papiery, materiały, nic. Żałuję, że wtedy mu się w twarz nie zaśmiałem. Wodę mam za 3500, kanalizację wykopię później, nie wiem czy wyjdzie więcej niż 1000 z wynajęciem kopareczki, gaz - poczekam na gazownie za 2000 PLN.

Mam inne przykłady, gdzie różnica wycenach dochodziła do ponad 100%.
Większość robimy sami, więc mało mnie to przejmuje, chcę powiedzieć, że za 250k da się wybudować przyzwoity dom. Nawet w mazowieckiem.



piotrulex - 09-01-2009 11:18

Ku pokrzepieniu niektórym podam mały przykładzik:

Szukałem kogoś do podłączenia gazu, wody i kanalizacji - wszystko o odległości ok 10-15 m od budynku. Pewien pan, wyglądający na profesjonalistę (miał nawet busa z reklamą swojej firmy) powiedział mi, że za wszystko zapłacę ok 50k PLN i nic mnie nie interesuje, papiery, materiały, nic. Żałuję, że wtedy mu się w twarz nie zaśmiałem. Wodę mam za 3500, kanalizację wykopię później, nie wiem czy wyjdzie więcej niż 1000 z wynajęciem kopareczki, gaz - poczekam na gazownie za 2000 PLN.

Mam inne przykłady, gdzie różnica wycenach dochodziła do ponad 100%.
Większość robimy sami, więc mało mnie to przejmuje, chcę powiedzieć, że za 250k da się wybudować przyzwoity dom. Nawet w mazowieckiem.
materialy na wode i kanalize kosztowaly nas 1 tysiak z groszami, wykonal znajomy oczywiscie z uprawnieniami w pare godzin i wzial za to skrzynke piwa ktorej notabene jeszcze mu nie podwiozlem. okolo 10 metrow od domu sa przylacza. za to samo jedna firma chciala 3,5 kola a inna wycenila na 5 z kawalkiem. warunki w naszej gminie kosztuja 1,8 kola woda i 1,8 kola kanaliza ale to osobne koszta nieuzaleznione od firmy wykonujacej. row kopal pracownik za 7 zeta na godzine a majster i ja mu pomagalismy zeby bylo szybciej ...



piotrulex - 09-01-2009 11:21

A prawda leży zapewne pośrdoku... Między BK a Piotrulexem. Choć pewnie bliżej niestety tego co pisała BK. Piotrulex jest bowiem człowiekiem, który większość robocizny miał za darmo... Jednym z mistrzów taniego budowania, a Frofo pisał wcześniej że chciałby większość prac zlecić fachowcom.

Pozdr,
oczywiscie masz racje tylko zobacz jaka jest roznica miedzy moimi cenami a kolezanki. Nie znam fachowca ktory jest takim zdzierca aby zazadac tej roznicy jako swoje wynagrodzenie :wink:



BK - 09-01-2009 12:49
ja płaciłam za 1 metr płotu - siatka, robocizna, słupki, wszystko - 52 złote za metr bieżący, teraz ceny to ok 80 zł za mb, mam z trzech stro 125 metrów bieżących, a z przodu mam 36 metrów - 6 tysia za słupki, przęsła metalowe i bramę przesuwną 5,5 metra - 6 tys do tego sztachetki za 1800 do tego automat z pilotem za 2500, wyszedł przód za ok 10500 plus jakieś dwie-trzy stówy za lakier.
Montaż sztachetek sami, malowanie sami. Taniej nie można było. No chyba że sztachetki z centrozłomu i siatka leśna.
Gdzie popełniłam błąd w obliczeniach?

Łazienka za 4 tysiące - tutaj też różnica może być w ilości płytek, bo można zapłytkować od podłogi do sufitu a można też dać parę metrów płytek a resztę pomalować tanią farbą, więc porównania nie mają sensu.
Nie będę się sprzeczać, bo pewnie wiesz za co płaciłeś, ale mówienie że można zrobić łazienkę za 4 tysiące może wprowadzić w błąd inwestorów którym marzy się wysoki standard i w czasach kryzysu mogą się trochę przejechać na źle wykonanym kosztorysie.

Bo trzeba wyraźnie powiedzieć że za 4 tysiące jest tani standard, zwykłe meble i płytki i materiały z dolnej półki (choć pewnie wyszło ładnie) - żeby ktoś nie chciał zrobić za 4 tysiące łazienki 20-metrowej z wanną z bąbelkami i meblami z Koła i płytkami włoskimi.



piotrulex - 09-01-2009 13:01
wiesz. pewnie i za 200 tysi mozna zrobic lazienke. najwiecej na tym forum bogoli dla ktorych 500 kola na dom to standard a lazienke za 20 tysi to raczej zycie codzienne. piszac co pisze pisze prawde mam nadzieje dodajac otuchy takim jak ja, ktorzy majac 250 tysi chcia budowac dom o calkowitej ponad 200mkw

jakie kafle mam w lazience napisalem - jakis tam cersanit lekko zielonkawy z jakimis motylkami czy wazkami - wyglada faktycznie ladnie

Ty na to, ze "tani standard, zwykłe meble i płytki i materiały z dolnej półki"

dolna lazienka co prawda niewielka bo kolo 5m ale to tez napisalem. pomalowany tylko sufit. reszta to kafle od podlogi do sufitu

ps. do moich 4 tysi (bez kosztow robocizny - ale to tez napisalem) dodaj z 30 zeta na jakas kratke wentylacyjna bo zapomnialem napisac ze jeszcze jej nie kupilismy :wink: . nie mam tez docelowej szczotki do kibla tylko jakies plastikowe byle co pewnie za 9,99zł :wink: . nie mam tez fugi silikonowej wokol wmontowanego w sciane lustra ale tego nie dodawaj bo tubka juz dawno kupiona i w 4 tysie wliczona

ps2. w kwestii wloskich plytek ktore moze dla niektorych swiadcza o ich wysokiej jakosci. we wczesniejszym naszym domu ktory teraz ma jakies 7 lat wszedzie kupowalismy Opoczno. tylko do kuchni na podlogie niestety kolorystycznie nie moglismy nic dobrac. nakrecili nas wiec w salonie na wypasione wloskie ktore byly sporo drozsze. w dniu dzisiejszym wszystkie sa jak nowe a podloga w kuchni wyglada tragicznie. zwlaszcza w miejscu gdzie jest stol i taborety glazura z kafli jest wrecz poobdzierana, szczegolnie na rogach kafli - tragedia

Pozdrawiam i nie odbierajcie nadziei mniej zamoznym piszac ze lazienka za 20 kola moze nazywac sie lazienka a nie jakims obskurnym sraczem ...



BK - 09-01-2009 13:32
jezu, no przeciez ja tak nigdzie nie pisalam, moja druga łazienka jest z polskich płytek tania kabina i najmniejsza umywalka z najtanszą baterią, nigdy nie nazwałam twojej obskurnym sraczem, nie rozumiem dlaczego się tak uniosłeś?

Chodziło mi o to żeby pisać odpowiedzialnie, ja mam teraz żal do forumowiczów którzy dodawali otuchy pisząc za 200 tysia dasz rady, okazało się to niemożliwe, w rezultacie skończyliśmy z mocno niewykończonym domem i bardzo dużo nas kosztowało doprowadzenie do jako takiego stanu, nie mamy w rodzinie złotej rączki a oboje pracujemy, mamy dzieci i nie mamy jak robić sami na budowie.
Większość forumowiczów tak buduje.
Gdybyśmy liczyli realnie, nigdy byśmy się nie porwali na budowę tego domu, tylko np. domu mniejszego, bez garażu etc. Gdyby nam ktoś powiedział realnie jak to wygląda. Poza tym trzeba mieć zapas bezpieczeństwa np. na wypadek kradzieży. Ubezpieczalnie nie zawsze chcą zwracać kasę, jeśli w ogóle ubezpieczają budowy.
Więc byłoby dobrze uczciwie stawiać sprawę - tak, 400 tys ale ... i tutaj szczegóły



piotrulex - 09-01-2009 13:49

Więc byłoby dobrze uczciwie stawiać sprawę - tak, 400 tys ale ... i tutaj szczegóły wiec ja pisze 250 tys ale ...

i na jedno wyjdzie

ps. wcale nie pisalem zo moja lazienka jest z najtanszych plytek (cersanit), najtanszych baterii (kfa), najtanszych mebli (cersanit), najtanszej ceramiki (cersanit). wszystko co tu wymieniam spokojnie mozna bylo kupic w najtanszej jakosci za mniej niz polowe kwoty ktora my na to wydalismy :D

ps2. rowniez mamy stala prace i jedno juz prawie 3 letnie dziecko (budowa trwala rok a jak sie zaczalo to mala miata nieca roczek)

konczac ta wymiane pogladow zycze milego dnia i kazdemu realnego optymizmu i tyle szczescia co mielismy my



BK - 09-01-2009 16:46
Mam nadzieję że się na mnie nie obraziłeś czy coś

szczęście - no własnie
my mamy drogie fundamenty (podmokły plastyczny grunt, dużo betonu i stali, nawet wieniec na fundamencie!) i drogie przyłącza - nie dało się taniej, działka po prostu w takim miejscu że nie dało się tanio
no i kradzieże na budowie - poszło dużo tysięcy
Pech to pech.
zastanawiam się tylko jak mając stałą pracę pracowałeś sam na budowie? Bo my mieliśmy duży problem żeby się wyrwać na budowę popilnować, nie mówiąc o robieniu czegokolwiek, tym bardziej że nie bardzo było co z dziećmi wtedy zrobić ...



piotrulex - 09-01-2009 19:45

Mam nadzieję że się na mnie nie obraziłeś czy coś

szczęście - no własnie
my mamy drogie fundamenty (podmokły plastyczny grunt, dużo betonu i stali, nawet wieniec na fundamencie!) i drogie przyłącza - nie dało się taniej, działka po prostu w takim miejscu że nie dało się tanio
no i kradzieże na budowie - poszło dużo tysięcy
Pech to pech.
zastanawiam się tylko jak mając stałą pracę pracowałeś sam na budowie? Bo my mieliśmy duży problem żeby się wyrwać na budowę popilnować, nie mówiąc o robieniu czegokolwiek, tym bardziej że nie bardzo było co z dziećmi wtedy zrobić ...
wobec tego prawda jest jak zwykle po srodku gdyz ja mialem duzo szczescia a Wy sporego pecha chocby z lokalizacja dzialki ...

w rok 2008 wszedlem majac w sumie 40 dni urlopu. do 10 maja kiedy sie przeprowadzalismy zostalo mi tego urlopu moze z 10-15 dni gdyz przy tzw. wykonczeniowce mogle cos pomoc. na budowie spedzalismy kazda sobote i niedziele a na koncu rowniez popoludnia po pracy. corka chodzi do swojego ukochanego zlobka. naszej budowy nie trzeba bylo pilnowac - tesc to 100% zaufania a innych wykonawcow pilnowal surowym okiem wlasnie on. z budowy nawet resztki stali wystawione przed droge dla zlomiarzy nie chcialy nam zniknac :)

wiec tako samo jak ja podajac koszt budowy pisze o swoim szczesciu Wy tez piszcie o swoim pechu :wink:

udanego weekendu zycze



Frofo007 - 10-01-2009 11:07

Tak na oko to te 400 tys przy Twoich ambicjach stosowania niezłych materiałów wystarczy ci może na stan surowy zamknięty. Może jestem przesadnym optymistą, ale nie wierze, że wybudowanie 150m2 domu do stanu surowego zamkniętego może pochłonąć tyle pieniędzy. Nie znam się na budowie, ale na zdrowy rozum jestem bliżej tego co pisze piotrulex.

Podam przykład, który może wniesie coś nowego do dyskusji. Jako, że prowadzę firmę i czasami muszę spotkać się z klientem [zazwyczaj prezesem dużej firmy] wypada się "dobrze" ubrać. Mam np. podkoszulek firmy Hugo Boss za który zapłaciłem 299zł, nie wiele różni się od podkoszulka za 30zł, chociaż kosztuje 10 razy więcej. W wielu innych przypadkach płacimy za markę a nie za jakość. Zazwyczaj cena rośnie nie proporcjonalnie do jakości. I w ten sposób mamy np. baterie za 100zł, która będzie nam służyć przez 10 lat i baterie za 500zł, która posłuży 15 lat [to tylko taki przykład]. A czasami jest nawet odwrotnie, tak jak pisał piotrulex o włoskich kaflach. Podobnie jest z robocizną, możemy na daną usługę wydać 50.000zł jak i 5.000zł. Wystarczy, że kupimy wszystko 75% tańsze [o niewiele gorszej jakości] to z 500.000zł robi się 375.000zł.
Mój kolega wybudował dom około 200m2 [na oko bo nie pytałem się go o powierzchnie] kilka lat temu za 100.000zł razem z ziemią. Teraz sama ziemia po cenach rynkowych jest warta 300.000zł. Jak to zrobił? Jeździł po budowach i kupował materiały, które zostały. Szukał najtańszych wykonawców i materiałów na allegro, targował się. Jakoś się mu udało i nie jest "niewolnikiem" kredytu.



BK - 10-01-2009 12:16
Ok, dobrze, spróbuj, życzę powodzenia.
Oby ci się udało - ale jakoś znakomita większość tych którzy wybudowali twierdzi że budowa pochłania więcej niż planowali.

Ja wybudowałam, Ty jeszcze nie. Ja miałam identyczne podejście jak Ty teraz.
Być może nie budowałabym wcale gdybym wiedziała to co wiem teraz - oszczędziłabym sobie mnóstwo wyrzeczeń, niewygód, czasu zabranego swoim dzieciom i sobie, 6 lat w czasie których nie byliśmy na wakacjach dłużej niż 5 dni etc etc.

Życzę szczerze powodzenia, ale wiem swoje - po prostu to przerabiałam, widzę ten dom, te wszystkie niuanse które pochłoną ci masę kasy a o których nie wiesz - jak np. dasz na balkony kiepskie (tanie) zabezpieczenia albo kiepskiego wykonawcę to po 3 latach będziesz poprawiać elewację. I tak dalej.
Zrób po prostu na początku solidny kosztorys, i zanim wybudujesz juz powinieneś mieć projekt kuchni, pokoi, etc żebyś wiedział ile wydasz na meble, wyposażenie etc.



Frofo007 - 10-01-2009 13:31
BK: dziękuje Ci za opinie, zrobię kosztorys i doliczę 20% na ewentualne niespodziewane wydatki.

Wstrzymuje się cały czas z budową z nadzieją, że już niedługo wrócą normalne ceny działek budowlanych, materiałów i robocizny. Może wtedy za te 400.000zł uda się wybudować ten dom razem z działką :) Jak pokazała historia w "dołkach" cenowych można wybudować 5 razy taniej niż na "górce" z której właśnie zjeżdżamy.



Edybre - 10-01-2009 16:43

Tak na oko to te 400 tys przy Twoich ambicjach stosowania niezłych materiałów wystarczy ci może na stan surowy zamknięty. Może jestem przesadnym optymistą, ale nie wierze, że wybudowanie 150m2 domu do stanu surowego zamkniętego może pochłonąć tyle pieniędzy. Nie znam się na budowie, ale na zdrowy rozum jestem bliżej tego co pisze piotrulex.. Tylko, że Twój dom ma ponad 200 m - policz podłogi a nie powierzchnię użytkową. 2,5k * 210 m=525 tyś, no może 500 tyś - oczywiście bez mebli.

W twoim kosztorysie napisano:
Koszt budowy stanu surowego zamkniętego wynosi 210 000 zł netto.

Cena podana w zestawieniu jest kwotą orientacyjną opartą na uśrednionych cenach. Zależy ona przede wszystkim od systemu budowy (samodzielnie czy na zlecenie), zastosowanych materiałów i rozwiązań konstrukcyjnych. W rzeczywistości koszt budowy można obniżyć nawet o 20-30% stosując tańsze materiały. Zestawienie nie uwzględnia instalacji wewnętrznych.

A koszt SSZ to ok. 30% całości. Nawet jak od tych 210 tyś netto odejmiesz te 25 % (oszczędności na materiałach) to brutto wyjdzie ci 190 tyś. Pomnóż to przez 3 i wuchodzi 570 tyś. Czyli tak jak pisałam powyżej, no może 500. Nie sądzę aby dało się taniej.



wm78 - 10-01-2009 22:15

Tylko, że Twój dom ma ponad 200 m - policz podłogi a nie powierzchnię użytkową. 2,5k * 210 m=525 tyś, no może 500 tyś - oczywiście bez mebli. witam, strasznie irytuje mnie pisanie że licz tyle i tyle

rozumiem, że jak w projekcie mam garaż, co ma podłogę, to też powinienem go policzyć razy 2,5 k? :lol:



A koszt SSZ to ok. 30% całości.
tutaj też się nie zgodzę, bo wg. moich szacunków (i obliczeń innych - popartych praktyką) SSZ to około 50 - 60 %

A wracająć do głównego tematu, skoro sprzedaje się SSZ około 140 m2 użytkowej, z działką 800 m2 od "developera" za 350 - 400 tyś. i jeszcze "developoer" zarabia to o czym my tu mówimy?

ktoś kiedyś na forum muratora napisał coś w tym stylu:
"dobrze, że budując dom nie czytałem forum muratora, bo bym wtedy wydał na dom 2 razy tyle" :lol:

bez komentarza ...

pozdrawiam i trzymam kciuki :)



piotrulex - 11-01-2009 14:49


Tylko, że Twój dom ma ponad 200 m - policz podłogi a nie powierzchnię użytkową. 2,5k * 210 m=525 tyś, no może 500 tyś - oczywiście bez mebli.

W twoim kosztorysie napisano:
Koszt budowy stanu surowego zamkniętego wynosi 210 000 zł netto.
nasz dom tez podlogi ma ponad 200mkw i co?

w kosztorysie na stronie w linku tez podano ze stan chyba juz na gotowo wynosi nieco ponad 400 tysi NETTO wedlug dosc aktualny cen i co?

malo kiedy placac za robote i budujac to i tak jak w podpisie mamy chalupe za 250 tysi BRUTTO razem z agd, kuchnia i innymi drobioazgami. czesc mebli mielismy z wczesniejszego domu

odrobina szczescia, optymizmu i rozsadnych oszczednosciowych decyzji :D



Edybre - 11-01-2009 23:04
No to gratuluję wyniku. Masz dziennik? Powinieneś opisać jak tego dokonałeś - może wtedy inni skorzystają z twoich patentów. 200m za 250 tyś i jeszcze z kuchnią i AGD. Brawo!



Edybre - 11-01-2009 23:15

Tylko, że Twój dom ma ponad 200 m - policz podłogi a nie powierzchnię użytkową. 2,5k * 210 m=525 tyś, no może 500 tyś - oczywiście bez mebli. witam, strasznie irytuje mnie pisanie że licz tyle i tyle

rozumiem, że jak w projekcie mam garaż, co ma podłogę, to też powinienem go policzyć razy 2,5 k? :lol:

Garaż wychodzi oczywiście taniej ale za to łazienki, kuchnia i salon mocno tę średnią zawyżają. Np. moja kuchnia wcale nie jakaś wypasiona kosztowała: meble 6000, AGD 6500 = 12 500 a ma tylko 9 m. Wychodzi prawie 1400. A dolicz płytki, instalacje no i wybudowanie tego pomieszczenia i wyjdzie ok 4000. Łazienki podobnie, jak nie więcej: moja 3,5 m kosztowała ok 9000 na gotowo. W salonie jest kominek, który raczej sporo kosztuje. Więc średnio wyjdzie ok 2500. Albo więcej.



A koszt SSZ to ok. 30% całości.
tutaj też się nie zgodzę, bo wg. moich szacunków (i obliczeń innych - popartych praktyką) SSZ to około 50 - 60 %

SSZ: czyli mury, dach i okna. Bez instalacji i tynków. To na pewno nie jest 50 %.

A wracająć do głównego tematu, skoro sprzedaje się SSZ około 140 m2 użytkowej, z działką 800 m2 od "developera" za 350 - 400 tyś. i jeszcze "developoer" zarabia to o czym my tu mówimy?

ktoś kiedyś na forum muratora napisał coś w tym stylu:
"dobrze, że budując dom nie czytałem forum muratora, bo bym wtedy wydał na dom 2 razy tyle" :lol:

bez komentarza ...

Ja cieszę się, że czytałam, bo wydałam na dom znacznie mniej niż można. :lol:

pozdrawiam i trzymam kciuki :)



BK - 12-01-2009 07:58
Edybre - oni jeszcze nie wybudowali więc masy rzeczy nie wiedzą. Na etapie stanu surowego kasę liczy się bardzo radośnie, dlatego ludzie lekką ręką liczą tysiąca na dachówki ceramiczne z górnej półki, drogie cegły, drogie ocieplenie. Jednostką miary jest wtedy tysiąc lub dziesięc tysięcy, natomiast później już liczy się na stówki a każda wydana stówa boli jak wyrwany ząb.

WIększość buduje ekipami, a nie samemu, więc o tym należy pamiętać.

Dopiero na etapie wykańczania ludziom otwierają się oczy - jedna wizyta w castoramie i pęka dwa tysiące a czy kupiliśmy aż tak dużo? Instalacje i malowanie to nie wszystko, trzeba mieć koło domu płot, trawnik, parę drzewek, wykończenie tarasu, może małą architekturę w ogrodzie, może drewutnię czy domek narzędziowy. My nie możemy dorobić się od trzech lat pergoli koło ściany domu - teraz będzie kosztować pewnie około tysiaka. Do tego roślinki za dwie stówki i tak dalej i tak dalej

Poza tym wiele osób które mówią że na coś wydały dwieście, wydały w rzeczywistości trzysta, ale tego albo nie odnotowały bo poszły pieniądze np. z bieżących czy dodatkowych dochodów
Mam np. znajomego który twierdzi że w czasie kiedy trudno było o ekipy a fachowcy bardzo się cenili, pan wymalował mu dom, położył tynki strukturalne, montował umywalki etc. - jakieś trzy tygodnie - za sześćset złotych. Znajomy po prostu mówi takie rzeczy żeby wkurzać innych i tyle ...



BK - 12-01-2009 07:59

No to gratuluję wyniku. Masz dziennik? Powinieneś opisać jak tego dokonałeś - może wtedy inni skorzystają z twoich patentów. 200m za 250 tyś i jeszcze z kuchnią i AGD. Brawo! :lol: :lol: :lol:

To trzeba opatentować, i dać wynalazcy wysoką nagrodę



piotrulex - 12-01-2009 08:06

Mam np. znajomego który twierdzi że w czasie kiedy trudno było o ekipy a fachowcy bardzo się cenili, pan wymalował mu dom, położył tynki strukturalne, montował umywalki etc. - jakieś trzy tygodnie - za sześćset złotych. Znajomy po prostu mówi takie rzeczy żeby wkurzać innych i tyle ... chcesz z tego jakis wniosek wyciagnac bo jak zauwazylem i tak wiesz najlepiej ile inni wydali na swoje domy czy podczas wizyty w castoramie?



piotrulex - 12-01-2009 08:15

No to gratuluję wyniku. Masz dziennik? Powinieneś opisać jak tego dokonałeś - może wtedy inni skorzystają z twoich patentów. 200m za 250 tyś i jeszcze z kuchnią i AGD. Brawo! :lol: :lol: :lol:

To trzeba opatentować, i dać wynalazcy wysoką nagrodę skoro tak mowisz to ustal nagrode a ja zaprowadze dziennik i wkleje swoje kilkaset pozycji z wydatkami - oczywiscie o ile nagroda mnie zainteresuje a dodam, ze wcale nie musi byc wysoka ...

cos tam bylo o kuchni

nasza ma okolo 14mkw

meble 5900
agd - nieca 5000 (lodowa, plyta gaz, piekarnik, waga, mikser, robot, waga, mikrofala)

kafelki jakas mizerota uwazajaca sie za kafelkarza kladla 3 tygodnie pracujac od 8.00 do 16.00. dostal za to 200zł (dwiescie zl). Jakas uwaga w tej kwestii?

salon - 35mkw

wielka skorzana kanapa - chyba 2500 (allegro)
wielki stol, 8 krzesel i stoliczek kolo kanapy - 2500 (robione na zamowienie)
wiecej nowych mebli jak na razie tam brak



BK - 12-01-2009 08:51
Piotrulex
jesteś ewenementem na skalę światową nie wiem jak to zrobiłeś żeby zapłcić 200 zł za trzy tygodnie pracy, mnie się to nie udało
nie wprowadzaj w błąd innych
Bo wprowadzasz. Budujesz bardzo tanio, i kłamiesz mówiąc że za położenie kafelków dajesz 200 zł bo ja w to po prostu nie wierzę, chyba że kafelki kładł facet z rekrutacji spod budki z piwem.

O castoramie to był przykład.
Autor wątku sam pisze że chce budować z dobrej jakości materiałów, więc trzeba mu uczciwie powiedzieć że nie da rady materiałam ze średniej półki i z robocizną za te pieniądze.
Ja szacuję ten dom za 600 tys do zamieszkania na gotowo.



piotrulex - 12-01-2009 09:03

... kłamiesz mówiąc że za położenie kafelków dajesz 200 zł bo ja w to po prostu nie wierzę ... no widzisz

tu jest Twoj problem

wiesz swoje a ten, tamten i jeszcze ci po prostu klamia

skoro nie wierzysz w to co ja pisze to dalsza dyskusja o niczym poprostu nie ma najmniejszego sensu

zastanow sie jaki mialbym cel aby pisac nieprawde i narazasz sie na smiesznosc

konczac ta mizerna dyskusje o niczym serdecznie zapraszam na ogladanie mojego domu jak bedziesz w okolicy. powiedz tylko wszesniej ja upieczemy jakis placuszek

EOT



areq - 12-01-2009 14:53
:Frofo.
Zazwyczaj piszę,że ludzie przesadzają z cenami.Raczej podaje realne koszty,ponieważ w miarę się na tym znam:):):)
Tego domu nie wybudujesz za 400tys,nawet po obniżkach cen materiałów i robocizny.
Na moje /wprawne/ oko.Podam Ci ceny MINIMALNE przy założeniu,że szukasz osobno ludzi /małych firm/ do każdego z elementu budowy a więc w systemie tzw. gospodarczym.Jak zatrudnisz firmę na całość robót to dolicz jeszcze z 20%.
-150-160tys stan surowy otwarty+do stanu zamkniętego jeszcze z 100-120tys/sam dach,balkony i wykończenie elewacji z ociepleniem pociągną cię ze 130koła..no może 120:) okna PCV z roletami na moje oko ~35-45-tys/
- Na wykończeniówkę około 200tys licząć średniej klasy materiały...
Napisałeś w którymś poście,że kuchnia "to max30tys"a łazienka "max15tys"...sugeruje zmienić podejście bo przy takich założeniach to Ci nawet 500tys nie starczy.Kuchnia max 10 łazienka 5
Piszesz,że jakiś kolega wybudował za 100tyszł kilka lat temu.Możesz mu powiedzieć że ma bujną wyobraźnię...
Dziwnym trafem inni budują tak tanio,tylko dlaczego kurna wszyscy na forum piszą,że jednak tak tanio się nie da:)
164m2 w przypadku TEGO domu i Twojego podejścia na samym początku procesu budowlanego=164*2,7tys~450tys MINIMUM i to bez mebli,kuchni,firanek itp itd a w całości grubo ponad 500koła.



Nefer - 12-01-2009 16:11


kafelki jakas mizerota uwazajaca sie za kafelkarza kladla 3 tygodnie pracujac od 8.00 do 16.00. dostal za to 200zł (dwiescie zl). Jakas uwaga w tej kwestii?
I trzymałeś tę mizerotę przez 3 tygodnie ? Jak rozumiem, on wiedział od początku, że stawka za te 3 tygodnie pracy to 200 pln ? Podpisaliście umowę z taką kwotą. I jak rozumiem ten pan był trzeźwy i nie był upośledzony - bo przecież nie wykorzystujesz inwalidów :) A Ty nie masz żadnych uwag do jego jakości pracy - bo zapłaciłeś całą umówioną kwotę ?

Jak myślisz ilu upośledzonych glazurników jest w Polsce ? No właśnie. Dlatego porównywanie jakichkolwiek cen za robociznę profesjonalnego glazurnika i osoby upośledzonej mija się z celem.

Chyba, że chcesz mi wytłumaczyć w jaki sposób ten człowiek zgodził się na 200 pln za 3 tygodnie pracy. Bo tyle to zarabia pracownik fizyczny ładujący śmieci w kontener - ale za dzień.



seba_x - 13-01-2009 08:38
za taką kasę to biorę gościa od zaraz i nawet mu odpalę 100% premii :lol:

na stan surowy zamknięty wydałem już 270tyś (300m2 całkowitej) i cudem będzie jak drugie tyle starczy na wykończenie !



bombel79 - 13-01-2009 09:35
hm, tak jak patrze na to wszystko, to tez mi sie wydawalo ze bede robil niewiadomo jakie oszczednosci, cial koszty jak rzeznik i generalnie wybuduje za marne grosze, jeszcze na beczke piwa starczy...
na razie nei wbilem jeszcze pierwszej lopaty a juz widze jak to sie wszystko pieknie rozlazi...
"No przeciez na fundamentach nie mozna oszczedzac, to jest podstawa domu"
"No przeciez na scianach nie mozna oszczedzac, inaczej to grzyba zlapiesz, sciany beda zimne, katastrofa pewna"
"No przeciez na wiezbie dachowej nei mozna oszczedzac, to jest konstrukcja na lata"
"Zrobi pan deskowanie i ma pan problem z glowy"
"Dobre okna to podstawa, przez zle okna ucieka najwiecej ciepla"
"Dachowke kupuje sie raz na kilkadziesiat lat, nie ma co na niej oszczedzac"
"Kochanie, kochanie, patrz jaki ladny kominek, bedziemy taki mieli, prawda?"
"Pamietaj, solidne ogrodzenie to podstawa, najlepiej kute"

I tak z kazdym zdaniem jestem jakies 5-10-15 tys. dalej od planowanego "oszczednego" kosztorysu... tzn. kasy jeszcze nie wydalem, ale pewnie czesc z tych zdan powyzej bedzie zrealizowana...



BK - 13-01-2009 10:27
Teraz wiem że warto przyoszczędzić na ścianach i dachu - w końcu ściany i tak przykryje styropian i tynk :)
Dachówka cementowa posłuży dokładnie tak samo długo jak ceramiczna, najstarsze cementowe niemieckie dachówki leżą jeszcze na dachach ponadstuletich domów

a tak naprawdę o urodzie domu stanowią nie dachówki czy kute balkony ale zieleń i ogólne otoczenie, uroda działki, położenie etc.
Co z tego że domek będzie mieć śliczny dach jak zabraknie na fajną wannę.

Ogrodzenie - ja mam najtańsze ale zamierzam je obsadzić winobluszczem, już zaczęliśmy. I tak nie będzie widać.



Nefer - 13-01-2009 10:28

za taką kasę to biorę gościa od zaraz i nawet mu odpalę 100% premii :lol:

na stan surowy zamknięty wydałem już 270tyś (300m2 całkowitej) i cudem będzie jak drugie tyle starczy na wykończenie !
Zapłaciłam tyle samo za otwarty - spokojnie :):)



areq - 13-01-2009 10:29

Dachówka cementowa posłuży dokładnie tak samo długo jak ceramiczna... Zdziwisz się jak bardzo dachówki cementowe mogą zajść "zielonym" po paru latach...
Co do reszty zgadzam się....!!!



BK - 13-01-2009 10:30
Ja mam czarne dachówki - z premedytacją wybrane.
Ale można je chyba umyć myjką ciśnieniową?



Frofo007 - 13-01-2009 14:46

A koszt SSZ to ok. 30% całości. Skąd takie wyliczenia? Ja słyszałem, że SSZ to 50-60% całkowitych kosztów.

Oto kilka informacji na ten temat, które właśnie znalazłem w internecie:

http://pprojekt.pl/projekt652-a6,kosztorys.html
http://www.projekty24.com.pl/projekt...,koszty,1.html [powierzchnia domu bez garażu, struchu i piwnic: 243,6,2]
http://www.nowoczesnydom.pl/budowa/1-09.htm



BK - 13-01-2009 15:07
U nas stan surowy otwarty (fundamenty, mury, dach ocieplenie - częściowo) 120 tys w 2004 r
bez wylewek nawet bez chudego betonu.
Okna 13 tys, istalacje 70 tys :)
albo więcej nie pamiętam
reszta to tynki, wylewki, wykończenie, poprawki dachu, taras etc.

kasa wydana do tej pory to chyba ok 500 tys
Wychodzi ok 25 % - jak dodamy chudy beton, drzwi, podłączenia, uzbrojenie, etc to wyjdzie ok 30 %.

Dodam, że dom bardzo prosty (parterówka, bez stropu) bez udziwnień, bez balkonów, bez lukarn etc. i nieduży 138 m plus garaz razem ok 170 m. No i ceny od 2004 roku. Większość kasy wydana do 2005 roku



RadziejS - 13-01-2009 15:57
BK:

nie wyobrażam sobie jak "na prosty dom, parterowy, bez stropu, nie za duży", nie wiem czy z piwnicą - bo ona fakt - podraża, ale nie wiem jak można wydać 500k PLN.

Chyba, że budowany z dala cywilizacji, na bagnach albo w innych szczególnych warunkach.

Tzn. wiem, że można wydać 500k PLN - sama to potwierdzasz. Można sobie kupić i sofę za 20k PLN. Ale jeśli ktoś kto jest przeciętnie zarabiającym człowiekiem i dla niego dom ma być alternatywą dla ciasnego mieszkania, dom powiedzmy 130-150 mkw, ładny i schludny, niekoniecznie stodoła, to naprawdę wydaje mi się, ze 300k (bez działki) BEZ PROBLEMU wystarczy. Mówię - "wydaje mi się" bo ja nie zamierzam wydać więcej niż 250k PLN na 220 mkw.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ricofoto.xlx.pl



  • Strona 2 z 3 • Zostało znalezionych 264 postów • 1, 2, 3