ďťż
"Zdradziłam męża 4 miesiące po ślubie"




retrofood - 05-01-2009 16:48
Może ktoś zechce skomentować?

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.ht...264&w=88919591





zenek_akcent - 05-01-2009 16:55
A ja sie pytam - " Gdzie byli rodzice, no gdzie?"



matka dyrektorka - 05-01-2009 16:58
no no :o
coś pięknego i niedrogo :wink:



retrofood - 05-01-2009 17:17

A ja sie pytam - " Gdzie byli rodzice, no gdzie?" impreza była... :D





Renia - 05-01-2009 18:01

Może ktoś zechce skomentować? A jest co ?
Wg mnie no comments.



czmirek - 05-01-2009 18:16

Może ktoś zechce skomentować? A jest co ?
Wg mnie no comments. komentarz faktycznie zbyteczny, ale znam takie ktore zdradzaly meza w noc poslubna, lub w wieczor panienski. stare czasy ale tak bylo.



Renia - 05-01-2009 18:29

Może ktoś zechce skomentować? A jest co ?
Wg mnie no comments. komentarz faktycznie zbyteczny, ale znam takie ktore zdradzaly meza w noc poslubna, lub w wieczor panienski. stare czasy ale tak bylo. :roll:



retrofood - 05-01-2009 20:56
...
orkiestra rżnęła całą noc...
...



tomek1950 - 06-01-2009 03:00
Ech, stanie wojennym, wróć. Super było, ale nie krzyknę by wrócił. :wink: :lol: :lol:
Wszystko można było zwalić na stan wojenny. :wink:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Młodzi nie pamiętają. Może i dobrze? :roll:



wartownik - 06-01-2009 07:19
mniej boli po kilku latach ?



retrofood - 06-01-2009 08:01

mniej boli po kilku latach ? kto mówi o bólu? :lol:
podobny temat przewija się boczkiem przy opowieściach z czasów np. Powstania Warszawskiego, kiedy okoliczności wymusiły zmianę zachowań młodych. Ale o tym się mało mówi.



wartownik - 06-01-2009 08:44

mniej boli po kilku latach ? kto mówi o bólu? :lol: myslalem o nim



mikolayi - 06-01-2009 10:00
zdradza mąż leczy się żonę
zdradza żona leczy się męża



Renia - 06-01-2009 21:19
znajdzie sobie :D może szybciej niz Ty torbo jedna przypuszczasz (mam nadal Ty pisac z duzej litery ? :roll: )



bobiczek - 06-01-2009 23:40
ona po prostu w tym momencie widziała męża. I to jest najważniejsze, na pewno go widziała........... :D w marzeniach....... :D
PS:
na pohybel nierozważnym :D



EZS - 09-01-2009 14:22
A wiecie co, dla mnie kobieta po prostu wyszła za mąż z litości, bo on taki sam, bo tak kocha itd. Szantaż psychiczny. A teraz się miota, słaba jest, nie da rady się rozstać a żyć z nim nie chce. Przykre, że ludzie muszą szukać oparcia w czasopismach, na forach a nie w rodzinie...



Renia - 09-01-2009 14:59

Przykre, że ludzie muszą szukać oparcia w czasopismach, na forach a nie w rodzinie... A poszłabys do matki czy teściowej o tym opowiedziec ?
Jeszcze niedawno im blogosławieństwo dawały ....



EZS - 09-01-2009 16:32
poszłabym przed ślubem, żeby mnie wsparła w decyzji odmowy.....
To znaczy ja bym wcale nie szła, ja radzę sobie bez wsparcia :wink:



retrofood - 09-01-2009 19:10
A się pastwicie nad kobitą... może napadła ją chcica, jak niektórych pomroczność jasna...
Ja to sobie tłumaczę inaczej (i nie tylko to). Skoro normalny człowiek tak nie robi, to zrobił to człowiek nienormalny, czyli chory. A jak chory, no to cóż pastwić się nad chorym człowiekiem?
Wiem coś o tym, bom z powodu choroby nic nie wypił w Sylwestra. Gdyby mnie wynieść wtedy na jakiś plac z imprezą, to też patrzyliby na mnie jak na wariata. A i ja czułbym się jak wariat (trzeźwy).
Chorym trzeba współczuć, a nie im dokuczać.



Ewunia - 01-02-2009 18:06

...
orkiestra rżnęła całą noc...
...
kogo?



Chef Paul - 02-02-2009 12:02

...
orkiestra rżnęła całą noc...
...
kogo? Dyrygenta :wink:



daggulka - 02-02-2009 12:04
zbereźniki jedne :lol:



e-Mandzia - 02-02-2009 14:00
Trafna diagnoza.



cieszynianka - 27-06-2009 23:24

Trafna diagnoza. A co z terapią ???
:roll:



retrofood - 28-06-2009 02:08

Trafna diagnoza. A co z terapią ???
:roll: Jestem specjalista od opakowań...



tapken1 - 28-07-2009 18:52
Nie reagujcie na ten list, to prowokacja do dyskusji, która nie ma przecież sensu.



smartcat - 30-07-2009 12:17

Nie reagujcie na ten list, to prowokacja do dyskusji, która nie ma przecież sensu. nawet jeśli prowokacja to problem wcale nie teoretyczny a zyciowy. Wierz mi tak w zyciu bywa.


A się pastwicie nad kobitą... może napadła ją chcica, jak niektórych pomroczność jasna...
Ja to sobie tłumaczę inaczej (i nie tylko to). Skoro normalny człowiek tak nie robi, to zrobił to człowiek nienormalny, czyli chory. A jak chory, no to cóż pastwić się nad chorym człowiekiem?
retrofood sadze że to bardziej skaplikowane niz "napad chcicy" jak piszesz. Normalni tez robia takie rzeczy...

Chyba najblizej prawdy może być moim zdaniem EZS piszac:


A wiecie co, dla mnie kobieta po prostu wyszła za mąż z litości, bo on taki sam, bo tak kocha itd. Szantaż psychiczny. A teraz się miota, słaba jest, nie da rady się rozstać a żyć z nim nie chce.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ricofoto.xlx.pl