ďťż
Urząd Skarbowy




miro9 - 25-11-2002 09:20
Witam wszystkich
Mam pewien problem ze "skarbówką". Dwa lata temu kupiłem na wsi kawałek ziemi (1500m2) plus budynek mieszkalny "znajdujący się w bardzo złym stanie technicznym". Za całość zapłaciłem 5 000 PLN. Budynek nadawał się do kapitalnego remontu. Nie miał wody, prądu, kanalizacji, nic. Właściwie same mury. W tym roku Urząd Skarbowy przysłał mi pismo w sprawie "podwyższenia wartości nabytej". Żądają ode mnie zapłaty podatku od kwoty 54 000 PLN, bo tak sobie wyliczyli wartość mojego domu w momencie zakupu. W grę wchodzi około 2500 PLN zapłaty dla nich. Co mogę zrobić?
Ziemia i budynek znajdują się w odległości 40 km od Lublina. Działka jest bez własnej drogi dojazdowej. Pomóżcie proszę.





Snowdwarf - 25-11-2002 09:24
co możesz zrobić? zapłacić...albo złożyć odwołanie...
ale i tak ci każa chyba zapłacić - ze skarbówką nikt nie wygrał...




bachac - 25-11-2002 09:51
Możesz się odwołać. Wtedy oni dokonują wyceny przez rzeczoznawcę. Jeżeli potwierdzi on Twoją wycenę, masz szczęście, bo w przeciwnym przypadku każą Ci jeszcze zapłacić za rzeczoznawcę.



Pacul - 25-11-2002 09:53
Spokojnie, nie strasz. Wygrał i to nie jeden. Ja też wygrałem.

Miro,
Do tej pory spotykałem się z sytuacją,gdy US kwestionował wysokość kwoty zaraz po zakupie, a nie po paru latach. W takiej sytuacji po prostu nie zgadzasz się z wyceną US(masz do tego prawo!),argumentujesz swoje stanowisko, oni powołują biegłego do wyceny(a najczęściej nie). Myślę ,że w Twojej sytuacji, będzie podobnie, tylko mogą być pewne problemy z udokumentowaniem stanu w momencie zakupu. Mój znajomy po 3-ch miesiącach od zakupu mieszkania miał podobny problem-zdążył już je porządnie wyremontować. Na szczęście przed remontem wykonał zdjęcia. Jednak oprócz zdjęć istnieją inne sposoby np.rachunki. A może świadkowie ?
Ten wątek powinien znaleźć się w dziale prawo i pieniądze.





Pacul - 25-11-2002 09:55
Ale tylko wtedy, gdy jego wycena przekracza 30%(albo coś koło tego) wartośći zadeklarowanej.



Octavian - 25-11-2002 12:42
Zapłać i odwołaj się. Jak nie zapłacisz w terminie to US naliczy ci odsetki.
pzdr



miro9 - 25-11-2002 15:06
Dzięki za porady
Będę walczył



Ena - 26-11-2002 08:31
Db jest tez spr. jakie sa ceny podobnych dzialek w Twojej okolicy. Rzeczonawcy biora odpowiednie wskazniki typu: dostep do drogi utwardzonej, zagospodarowanie i.. na podstawie wskaznikow obliczja srednie ceny m2 dla danej miejscowsci.Jesli masz mozliwosc obejrzenia owych danych to warto sprawdzic, czy cena nie byla znaczaco zanizona, bo wtedy US rzeczywiscie moze zakwestionowac. Jesli US "przesadza" odwoluj sie!!



jasieks - 13-12-2002 14:06
do Miro9
Trochę narozrabiał Twój notariusz. Powinien Cie poinformować że praktyka US jest taka, że potrafią milczeć długo. Po wszczęciu postępowania i podwyższeniu wartości odsetki naliczają od daty transakcji. Jedym rozsądnym rozwiązaniem jest złożenie podania o wszczęcie postępowania w tej sprawie, a wtedy US ma tylko miesiąc by sprawę załatwić.
P.S. Pozdrawiam również mieszkam w Lublinie
Janusz



Wowka - 13-12-2002 14:39
Tak, odwołuj się od decyzji skarbówki. Jeśli masz rację (i dowody) to kalkulacyjna wartość nieruchomości może być z pewnością obniżona.
Nawet gdybyś przegrał to w sumie 5000 zł które zapłaciłeś + ewentualne 2500 zł dopłaty to moim zdaniem niewiele jak za taki kawałek ziemi z budynkiem (nawet w złym stanie technicznym).
Z prostego wyliczenia wynika, że 1m2 samego gruntu będzie cię kosztował najwyżej 5 zł., a media, budynek, ogrodzenie itp (o ile czywiście są) będziesz miał gratis. Widocznie fiskus wychodził z założenia, że taka cena jest nierealna.
Życzę powodzenia



*marta* - 13-12-2002 15:13
Jasieks,
Nie bardzo rozumiem, co w takim razie należy robić, posiadając już tę wiedzę, że US potrafi długo czekać. Przecież chyba nie będę wydzwaniać do US z pytaniem, czy nie mają zamiaru wezwać mnie do podwyższenia wartości zakupionej przeze mnie działki.

Nie wiem, jak to jest w rzeczywistości, czy jest jakiś określony czas, jaki ma US na wezwanie do podw. wart., ale jeśli nie ma, to jest to w takim razie jakiś absurd.



- 09-02-2003 20:23
Generalnie wygląda to tak: Odpis aktu notarialnego trafia do US. US ma dwa lata na rozliczenie tranzakcji. I jeżeli stwierdzi, że wartość nieruchomości w akcie notarialnym jest zaniżona to wzywa do dopłacenia do podatku pobranego przez notariusza (plus odsetki naliczane już po dwóch tygodniach od podpisania umowy notarialnej aż do dnia uregulowania zaległego podatku). Obowiązek dopłacenia obciąża solidarnie obie strony tranzakcji, ale praktyką jest wezwanie tego, który jest wskazany w akcie notarialnym jako ten co płaci podatek. Dopiera gdy mają trudności z wezwaniem tej osoby to wzywają drugą stronę. Oczywiście niekoniecznie trzeba się zgadzać z orzeczeniem US. Jeżeli polubowne załatwianie sprawy nie pomoże (trzeba uzasadnić np. zdjęciami, rachunkami itp. podaną cenę nieruchomości) to US powołuje rzeczoznawcę, który wycenia nieruchomość. Jeżeli wycena jest wyższa o 33% od podanej w akcie notarialnym wartości nieruchomości to koszty wyceny pokrywają strony tranzakcji. Natomiast jeżeli jest niższa to koszty wyceny obciażają US. Oczywiście to nie zamyka dalszej drogi odwołań (np. powołanie swojego rzeczoznawcy) ale to wszystko kosztuje. I rezultat niepewny. Racjonalne postępowanie to: prosto od notariusza z wypisem z aktu notarialnego zgłosić się w US, wypełnić oświadczenie, a pani "BASIA" mając wkaz średnich cen weryfikuje wartość nieruchomości. Wtedy jest czas na dyskusje. I dosyć łatwo wtedy dojść do porozumienia albowiem nie ma karnych odsetek, a dopłaty do już uiszczonego podatku są niewielkie.



Bartt - 09-02-2003 22:06
Miałem podobny problem z mieszkaniem, które darowali mi dziadkowie. W umowie celowo uwzględniłem cenę rynkową (stara kamienica), a i tak US się przyczepił i mnie wzywali. Dopiero jak czarno na białym wykazałem swoje racje pani w 5 minut przybiła pieczątkę i powiedziała, że to standardowa procedura i nie ma się co unosić :smile:
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ricofoto.xlx.pl