ďťż
Las do sprzedania




postal - 25-10-2004 21:21
Zwracam się do wszyskich orientujących się w cenach lasu. Mój znajomy w spadku otrzymał 1hektar lasu i chce go sprzedać .Wszystkim którzy odpowiedzą dziękuję





MarcinBialezyn - 25-10-2004 21:31
A jaki to jest las? sosnowy, świerkowy? Ile ma lat?



postal - 25-10-2004 21:50
niezbyt się orientuję ale jest to raczej sosnowy i nie młody (patrz stary)



rafallogi - 26-10-2004 11:25
Potrzebny będzie wiek drzewostanu- sosny nie odróżniasz?? :lol: , a bociany widziałeś??? :lol: :lol: :lol:
Gęstość zadrzewienia- może połowa wycięta??? :D
Po jakimś świeżo ściętym przez życzliwego sąsiada drzewie :lol: należy policzyć słoje lub podaj średnice pnia. Podaj gdzie?
Może coś się wymyśli :wink:





katerhasser - 26-10-2004 11:38
to zależy jakie grzyby w nim rosną i w jakich ilościach :wink:



rafałek - 26-10-2004 12:18
Na cenę lasu składa się wiele elementów. Sam jeśli nie masz o tym pojęcia tego nie zrobisz.
Tak ogólnie to trzeba by ocenić zapas drewna na pniu, jego jakość, do tego wartość gruntu. To tak ogólnie.
Jeśli chcesz szczegółów to najprościej popytaj w najbliższym nadleśnictwie. W gminach często jest tak, że osoba która prowadzi lasy prywatne tak na prawdę nie ma o tym zielonego pojęcia. Tak jest np u nas. Zawsze przychodzą o coś pytać do nadleśnictwa.



trach - 26-10-2004 13:16
Zgadza się, tak jak pisze rafałek, cena jest tu bardzo złożoną rzeczą.

Wycena gruntu z lasem, tak, jakby ją przeprowadził rzeczoznawca, polegałaby z grubsza po kolei na:
- zapoznaniu się z mapą gruntową i znalezienie klasyfikacji tego obszaru;
- przespacerowaniu się po lesie i stwierdzeniu, czy jest równomiernie porośnięty (skład gatunkowy, wzrost, grubość, zagęszczenie drzew, stopień ich jakości - zagrzybienie, choroby liści, drzewa suche) i ewentualne wydzielenie mniejszych obszarów, jeśli nie jest (np. jedna połowa starsza, a druga młodsza);
- w każdym obszarze: ogrodzeniu taśmą przykładowego 1-2 fragmentów np. po 20x20 m i policzeniu tam wszystkich drzew, określeniu ich gatunku, pierśnicy (grubości na wysokości 130 cm nad ziemią), wysokości, stąd ze specjalnych tabel odczytaniu wieku, sprawdzeniu stopnia zdrowotności, i jeszcze paru tym podobnych rzeczy;
- określeniu typu siedliskowego lasu (bardzo duży wpływ na cenę!), do czego potrzebne jest m.in. sporządzenie profilu glebowego na podstawie odkrywki;
- stwierdzeniu procentowego stopnia zaśmiecenia, zniszczenia poszycia,...
- ze specjalnych tabel taksacyjnych, których też jest sporo, przeliczeniu tych wszystkich danych na sumowalne w jedną całość jednostki - objętości drewna w poszczególnych klasach (bardzo wielu i różnych, zależnie od wieku drzew);
- i określeniu ceny w złotówkach na podstawie publikowanych przeliczników (porównawczych plonów z hektara) aktualnych na dany dzień, z ewentualnymi poprawkami, które mogą być stosowane w danej gminie.

To cena LASU na tej działce, a oszacowanie samego gruntu to osobna wycena metodą porównawczą, bazującą na analizie rynku, wybraniu nieruchomości porównawczych, rozkładzie statystycznym i tak dalej.

Suma da wartość rynkową czyli spodziewaną cenę uzyskaną za ten konkretny hektar lasu, jeśli właściciel zechce go dziś wystawić na sprzedaż na tzw. wolnym rynku.

Jeśli las jest bardzo młody - poniżej około 20 lat - to może zostać wyceniony prościej, po kosztach założenia i utrzymania, jak dla plantacji drzew - ale tu też nie jest to jeden wzorek.

*

Oczywiście, prywatny właściciel może się umówić ze swoim prywatnym klientem np. na 15.000 złotych bo tyle mu brakuje do nowego Fiata i tyle chce dostać i kropka - dokładna wycena jest niezbędna tylko przy transakcjach z przedsiębiorstwami i jednotkami rządowymi lub samorządowymi.

Andrzej (Trach)



rafałek - 26-10-2004 13:28

... Kolega leśnik? :D



Redwald - 26-10-2004 14:58

... Kolega leśnik? :D Stawiam na leśnika, ale nie pracującego w lesie :D.



rafallogi - 26-10-2004 15:06
Stawiam na geodetę, albo na pracownika gminnego :D



trach - 26-10-2004 15:42
Nic z tych rzeczy, ale w zeszłym roku, zanim jeszcze zaczęliśmy się na dobre budować, szarpnąłem się na kurs wyceny nieruchomości (studium podyplomowe z rzeczoznawstwa majątkowego). Nie zdawałem końcowych egzaminów, bo okazało się że i tak dla 80% kursantów nie będzie zajęcia (na początku nikt o tym nie wspomniał, dopiero jak zainkasowali parę tysiączków), ale co się dowiedziałem, to moje - a że rzeczoznawcą nie jestem i nie będę, nie mam powodu zachowywać "zawodową tajemnicę" co od warsztatu pracy rzeczoznawcy... ot i wszystko!

Ale wujka w leśniczówce też mam, a i kumpla-geodetę :D .

Andrzej (Trach)



postal - 26-10-2004 22:12
Bardzo dziękuję wszystkim którzy zabrali głos w tym temacie szczególnie dla Tracha za wyczerpującą odpowiedź
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ricofoto.xlx.pl