ďťż
KIEDY OFICJALNY ZLOT MURATORA W 2010 ROKU???????????????????




daggulka - 31-03-2010 05:53
Nie mogę pozostać obojętna wobec takich zarzutów , które zostały tu przedstawione .
Więc napiszę kilka słów wyjaśnienia - dla wszystkich.

1.Zlot ....
Nigdy nie umniejszałam i nie trzymałam w tajemnicy roli Zuz@nki w organizacji ubiegłorocznego zlotu ..... zajmowała się logistyką na miejscu w Warszawie w porozumieniu w osobami z którymi miała bezpośredni kontakt - były to sprawy których ja - mieszkając na południu i nie mogąc jeździć do Warszawy - nie załatwiłabym . Zawsze pytałam, czy to jest dla Niej problem i informowałam ludzi o tych sprawach o których zuz@nka pozwoliła mi informować. Także zuz@nka sama informowała o wielu sprawach na wątkach zlotowych . Wszyscy wiedzieli jak bardzo jestem wdzięczna zuz@nce za zajęcie się sprawą.
Byl jeszcze ktoś kogo poprosiłam o pomoc zanim zaoferowała się zuz@nka - to Nefer- ale na moją prośbę o pomoc w organizacji zlotu - odmówiła mi na priv.

W organizacji zlotu ubiegłorocznego w zakresie nagłośnienia zajął się sprawą coolibeer co również nie było tajemnicą oraz Gawel - zajął się logistyką w zakresie imprezy - afterparty pozlotowego.
Wszystkim byłam bardzo wdzięczna za pomoc i każdy z nich wie jak bardzo .... i wiedzą że bez nich nie dałabym rady tego zorganizować co publicznie również wiadome było.

2. Warszawka ....
Tym mianem potocznie nazwałam grupę kilkunastu osób z których faktycznie większość z Warszawy nie jest - których zachowanie w stosunku do mnie można zaobserwować w komentarzach u Malgos2 .... zachowanie to mnie nie dziwi , ponieważ nie jest nowością. Wykorzystywały każdą okazję , żeby mi dokopać .... fakt - w grupie raźniej , to prawda . Kiedy atakują w kilkanaście osób - z reguły nikt nie ma szans ... ja też nie .
Wpis na tamtym forum odnośnie Warszawki był jeden .... ten przytoczony .... był krótkim monologiem w odpowiedzi na ataki z ich strony w komentarzach u malgos2 , oraz na krzywdzące według mnie wpisy na tym forum .

3.Informacje na priv ....
Jeśli ktokolwiek rozsyłał jakiekolwiek informacje na priv w ubiegłym tygodniu - nie robił tego w moim imieniu . Wiedziałam , że taka sytuacja miała miejsce - ale nie utożsamiałam się z nią wtedy .
Bardzo ogólną Informację na priv o przerwie w pobycie na forum dostały ode mnie dwie osoby na których na forum bardzo mi zależy. Nic więcej nie rozsyłałam.

4. Konkurencyjne forum .....
Ponieważ z wątkiem o tegorocznym zlocie podziało się jak się podziało ..... postanowiłam przemyśleć zasadność mojego pobytu na forum . Nie pierwszy raz zresztą ... zazwyczaj objawiało się to kilkudniowym moim milczeniem w internecie i zajęciem myśli innymi tematami .
Tym razem - dałam się zaprosić na tamto forum .... nieważne przez kogo (nie przez Redakcję tamtego forum) .
Założyłam wątek dla siebie i dla osób które mnie tam zaprosiły , na którym znalazło mnie kilka osób z tego forum . Do żadnej z tych osób nigdy nie wysyłałam żadnej informacji i nie prosiłam o przejście do tamtego forum .
Moja niewiedza o zasadach panujących w temacie zemściła się - pobyt tam miał być w zasadzie odskocznią , miał dać mi czas na przemyślenie całej sprawy , zdystansowanie się , zastanowienie się czy jestem w stanie dać coś jeszcze z siebie forum muratora .... czas na przeczekanie i zdecydowanie co dalej .....o czym wiedziała Redakcja tego forum .... a został potraktowany także przez osoby po których nie spodziewałabym się tego bo mnie znają osobiście - jak zdrada , ucieczka .... przejście do konkurencji . Bardzo mnie to zabolało.
W zasadzie sprawę nakręciło grono osób o których pisałam wyżej - swoimi krzywdzącymi wpisami w tym wątku , komentarzach i podaniem linku .
Pomijając fakt , że to tylko internet a nie walka o życie - ogromnie zaskoczyło mnie tak poważne podjęcie tematu konkurencji .....
Wiele osób pisuje na różnych forach , wiele także na kilku forach budowlanych .... i nikt w ich przypadku nie nakręca jakiejś zdrady ... a tutaj - co się podziało?
Hm ... może jestem naiwna ,ale uważam , że pisanie w internecie to jest przyjemność bywania z ludźmi w różnych miejscach w sieci ..... a nie walka o każdy user .

To , co tutaj się rozpętało wczoraj przeszło moje pojęcie ....
To , co zaprezentowały w/w osoby w komentarzach malgos2 - sprawia , ze ten jeden mój wpis na tamtym forum to po prostu ..... pikuś ..... nawet brak mi słów jak można komuś tak doope obrabiać wiedząc , ze ten ktoś nie wypowie się.
Wpis na tamtym forum o Warszawce był świadomy - wiedziałam, że jesteśmy obserwowani i przeczytają to wszystkie osoby z nietolerującej mnie grupy (na tamtym forum zalogowała się malgos2 , również udzieliła kilku porad z czym się zresztą nie ukrywała)- może uniosłam się bardzo ludzkimi emocjami w tym momencie , bo była to złość na potraktowanie .... ale wszak jestem tylko człowiekiem .

Pewnie ktoś zarzuci mi , że miałam przeczekać a się udzielałam .... ponad miarę. Ci którzy mnie znają - wiedzą, że jestem gadułą , że lubię mieć kontakt z ludźmi bo to ludzie dają mi siłę do życia i to od nich czerpię energię.
Taka jestem .... i już.

Bardzo mi przykro , że tak się podziało .
Komuś bardzo zależy na tym , żeby się mnie stąd pozbyć .... są bliżej celu niż kiedykolwiek .





Chef Paul - 31-03-2010 07:35

...
Bardzo mi przykro , że tak się podziało .
Komuś bardzo zależy na tym , żeby się mnie stąd pozbyć .... są bliżej celu niż kiedykolwiek .
LUDZIE ... pogięło niektórych :evil: ... zbliżają się Święta (wprawdzie nie cierpię żadnych tego typu świąt od jakiegoś czasu, ale to akurat nieważne ... Wy pewnie lubicie) i w tym przedświątecznym okresie urządzacie nagonkę na kogoś takiego jak Daga :o ... czegoś tutaj nie rozumiem :roll: ... chcecie zaszczuć osobę, która tyle serca włożyła w to Forum i dla tego Forum społeczności ? ... co Wami kieruje ? ... małostkowa zazdrość ? ... sprawy osobiste ?
... opamiętajcie się


Drodzy Forumowicze,
tyle niepotrzebnych nieporozumień. Prosimy, nie ulegajmy tej fali wzajemnych oskarżeń. Bo:
- Nasza reakcja była tylko i wyłącznie protestem przeciwko mnożeniu zarzutów i czarnowidztwa, bez względu na to czy na forum dzieje się dobrze, czy źle.
...
- Forum jest silne Wami, którzy jesteście tutaj od lat, angażujecie się, jesteście bardzo prawdziwi, ludzcy, nie wirtualni. Wy tworzycie klimat tego miejsca. Zawsze to powtarzamy.
- Postawa redakcji jest jednoznaczna: cieszymy się tym forum, i Wami, staramy się by wszystko działało jak należy. Kto był na zjazdach wie, że i w spotkania wkładamy serce.
...
Pozdrawiamy
...
Zarzuty pisania na innym forum są poprostu śmieszną dziecinadą.
Czy jeżeli, ktoś jest uczestnikiem Forum Muratora, to zabrania mu się pisania i rozmawiania z ludźmi gdzie indziej ? :o ... wielu z Nas uczestniczy w innych forach, związanych tematycznie z ich pracą czy hobby (choćby to było nawet forum konkurencyjne) ... no i co z tego ?

Daga jestem z Tobą ... nie daj się wykopać :evil:

pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i ciepło

Czy Redakcja ma coś do dodania w związku z zaistniałą sytuacją ?



bobiczek - 31-03-2010 08:35
[quote="Nefer"]
ZLOT....

Zuzanka, a co Ty wiesz o ostatnim zlocie :):) Przecież Ty NIC nie zrobiłaś przy jego realizacji :):) Nie widzisz kto najciężej pracował ? Kto "może Ci zlot zorganizować" ? Proszę Cię. Daj spokój. Na szczęście już niedługo.
NIe organizowałaś sponsorów, nie latałaś do Wioski, nie miałaś chałupy gości, nie załatwiłaś, nie wywaliłaś własnej kasy. Ty przyszłaś - jak zwykle - na krzywy ryj. Nie Ty się tu liczysz.
Zawsze czytuję Twoje posty z przyjemnością.
Niestety - ten tekst nie zalicza się.
Przykre toto i prawie obrzydliwe :cry:



bobiczek - 31-03-2010 08:41


Wy chcieliście zniszczyć to forum, na szczęście nie macie na to szans, więc zwiń chłopcze zabawki i wróć tam gdzie cię chcą .
to również nie najmądrzejsze - znów się zdziwiłem 8)
Drugi raz w ciągu krótkiej chwili..........





Arnika - 31-03-2010 08:56
Czy i kiedy Redakcja zorganizuje Zlot? :roll:

No i po co się kłócić.... Zlot Muratora powinien być zorganizowawszy przez Redakcję Muratora.
Wówczas nikt nikomu by nic nie zarzucił....

Coolibeer... rozmowa n/t różnic pomiędzy Śląskiem a Zagłębiem trochę mnie zdziwiła, że ją tu wkleiłeś :roll:
Co to ma do zlotu???????????? :roll:

A after party..... niech każdy kto się lubi i spotyka ze sobą zorganizuje we własnym zakresie. I będzie bez kłopotu, urazy, niechęci spotkania się z kimś z kim się nie koniecznie musi kochać......

Ja czekam na Zlot Muratora.... Takiego Redakcyjnego :wink:



Sapient - 31-03-2010 08:56
Pytanie do redakcji i moderatora dlaczego pozwalacie obrażać użytkowników ??
Czy redakcja też ma w dupie własny regulamin jak użytkownicy niektórzy???
W dupie napisałem umyślnie ponieważ widzę że można tego określenia używać tu do woli i wielu innych też obrażając innych.
Chamstwo się tu szerzy totalne, a miałem co po niektórych za normalnych ludzi...
Redakcjo czekam na interwencje.



ponury63 - 31-03-2010 09:13

Pytanie do redakcji i moderatora dlaczego pozwalacie obrażać użytkowników ?? Wątek jest pozostawiony specjalnie, by właśnie tu skanalizowały się (to bardzo dobre określenie) wszelkie żale i pretensje. Niech każdy wyrobi sobie własne zdanie na ten temat, nie poprzez opisy, a na podstawie faktycznych wypowiedzi konkretnych userów


Chamstwo się tu szerzy totalne, a miałem co po niektórych za normalnych ludzi... Nie tylko Ty...



labas1 - 31-03-2010 09:37


Daga jestem z Tobą ... nie daj się wykopać :evil:

pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i ciepło
Ja też.



labas1 - 31-03-2010 09:45

Nie chce?
Oj doprasza się jak nic :lol:
Nie jątrz, bądź choć w połowie taka jak Twój nick i avatar - jeśli Wiesz co one znaczą.



anSi - 31-03-2010 10:02

t;]Chamstwo się tu szerzy totalne, a miałem co po niektórych za normalnych ludzi... Nie tylko Ty... I ja do do Was - jesli pozwolicie - dolacze . Smutno, gdy "idealy" siegaja bruku. :(



Nefer - 31-03-2010 10:13

Nie mogę pozostać obojętna wobec takich zarzutów , które zostały tu przedstawione .
Więc napiszę kilka słów wyjaśnienia - dla wszystkich.

1.Zlot ....
Nigdy nie umniejszałam i nie trzymałam w tajemnicy roli Zuz@nki w organizacji ubiegłorocznego zlotu ..... zajmowała się logistyką na miejscu w Warszawie w porozumieniu w osobami z którymi miała bezpośredni kontakt - były to sprawy których ja - mieszkając na południu i nie mogąc jeździć do Warszawy - nie załatwiłabym . Zawsze pytałam, czy to jest dla Niej problem i informowałam ludzi o tych sprawach o których zuz@nka pozwoliła mi informować. Także zuz@nka sama informowała o wielu sprawach na wątkach zlotowych . Wszyscy wiedzieli jak bardzo jestem wdzięczna zuz@nce za zajęcie się sprawą.
Byl jeszcze ktoś kogo poprosiłam o pomoc zanim zaoferowała się zuz@nka - to Nefer- ale na moją prośbę o pomoc w organizacji zlotu - odmówiła mi na priv.
Odmówiłam Ci pisząc uczciwie, że nie mam czasu. Nie podejmuję się rzeczy, ktorych wykonać nie mogę.


W organizacji zlotu ubiegłorocznego w zakresie nagłośnienia zajął się sprawą coolibeer co również nie było tajemnicą oraz Gawel - zajął się logistyką w zakresie imprezy - afterparty pozlotowego.
Wszystkim byłam bardzo wdzięczna za pomoc i każdy z nich wie jak bardzo .... i wiedzą że bez nich nie dałabym rady tego zorganizować co publicznie również wiadome było.
Wiele osób pracowało - również Edzia.


2. Warszawka ....
Tym mianem potocznie nazwałam grupę kilkunastu osób z których faktycznie większość z Warszawy nie jest - których zachowanie w stosunku do mnie można zaobserwować w komentarzach u Malgos2 .... zachowanie to mnie nie dziwi , ponieważ nie jest nowością. Wykorzystywały każdą okazję , żeby mi dokopać .... fakt - w grupie raźniej , to prawda . Kiedy atakują w kilkanaście osób - z reguły nikt nie ma szans ... ja też nie .
Wpis na tamtym forum odnośnie Warszawki był jeden .... ten przytoczony .... był krótkim monologiem w odpowiedzi na ataki z ich strony w komentarzach u malgos2 , oraz na krzywdzące według mnie wpisy na tym forum .
Wykładamy Daggulka karty na stół. Chciałabym wiedzieć któż to obraził CIę w komentarzach u Małgosi przed przeczytaniem Twojego wpisu na innym Forum.
Bo ja skomentowałam Twój wpis TAM. Więc nie wiem o kim piszesz. Ale zaraz zajrzę, bo to ciekawe. Z tego co wiem Małgoś z Warszawy nie jest.


3.Informacje na priv ....
Jeśli ktokolwiek rozsyłał jakiekolwiek informacje na priv w ubiegłym tygodniu - nie robił tego w moim imieniu . Wiedziałam , że taka sytuacja miała miejsce - ale nie utożsamiałam się z nią wtedy .
Bardzo ogólną Informację na priv o przerwie w pobycie na forum dostały ode mnie dwie osoby na których na forum bardzo mi zależy. Nic więcej nie rozsyłałam.
Nigdzie nie napisałam, że rozsyłałaś wiadomości na priv. Osoba, ktora je rozsyłała oczywiście Cię o tym nie poinformowała. NIe poinformowała CIę również, że pytała się Redakcji konkurencyjnego :) forum o pozwolenie na przeniesienie się tam z "grupą przyjaciół". Rozumiem, że o tej dyskusji z Redakcją też nie wiedziałaś i o tym, że macie zielone światło (tak jak Ty traktujesz jako "stado" ludzi, ktorzy piszą w wątku Małgoś - ba, nawet jako stado z Warszawy - tak jak traktuję jako stado ludzi, ktorzy przeszli na tamto forum - sorry. )


4. Konkurencyjne forum .....
Ponieważ z wątkiem o tegorocznym zlocie podziało się jak się podziało ..... postanowiłam przemyśleć zasadność mojego pobytu na forum . Nie pierwszy raz zresztą ... zazwyczaj objawiało się to kilkudniowym moim milczeniem w internecie i zajęciem myśli innymi tematami .
Tym razem - dałam się zaprosić na tamto forum .... nieważne przez kogo (nie przez Redakcję tamtego forum) .
Założyłam wątek dla siebie i dla osób które mnie tam zaprosiły , na którym znalazło mnie kilka osób z tego forum . Do żadnej z tych osób nigdy nie wysyłałam żadnej informacji i nie prosiłam o przejście do tamtego forum .
Moja niewiedza o zasadach panujących w temacie zemściła się - pobyt tam miał być w zasadzie odskocznią , miał dać mi czas na przemyślenie całej sprawy , zdystansowanie się , zastanowienie się czy jestem w stanie dać coś jeszcze z siebie forum muratora .... czas na przeczekanie i zdecydowanie co dalej .....o czym wiedziała Redakcja tego forum .... a został potraktowany także przez osoby po których nie spodziewałabym się tego bo mnie znają osobiście - jak zdrada , ucieczka .... przejście do konkurencji . Bardzo mnie to zabolało.
Cóż, wcale mnie to nie dziwi - szczególnie, po korespondnecji jaką otrzymałam agitującej mnie do przejścia na tamto forum.


W zasadzie sprawę nakręciło grono osób o których pisałam wyżej - swoimi krzywdzącymi wpisami w tym wątku , komentarzach i podaniem linku . Internet jest wielki, ale człowiek w nim anoninowy nie jest. Jeśli nie zmieniłaś nicka i awataru i pozwalasz sobie na obrażanie ludzi to nie licz na to , że obrażeni będą milczeć.


Pomijając fakt , że to tylko internet a nie walka o życie - ogromnie zaskoczyło mnie tak poważne podjęcie tematu konkurencji .....
Wiele osób pisuje na różnych forach , wiele także na kilku forach budowlanych .... i nikt w ich przypadku nie nakręca jakiejś zdrady ... a tutaj - co się podziało?
Taka teoria jest dla CIebie bardzo wygodna. Na prawdę nie wiesz gdzie jest różnica ? To Ci wytłumaczę :

- pisz sobie na forum na jakim chcesz - niczyja to sprawa
- ale jeśli kogoś obrażasz na innym forum, to licz się z tym, że ktoś to przeczyta
- czym innym jest odejście na forum , a czym innym przeciąganie na swoja stronę innych uczestników ( to akurat nie do Ciebie, ale do Twojego Przyjaciela)
- od powstania internetu każdy może pisać w jego dowolnym miejscu. Ale to co się tu odbywa jest żenujące. Jak widzę poinformowałaś również Redakcję FM , że musisz się zastanowić, przemyśleć ... przepraszam, ale to nie jest walka o życie - to tylko Forum Daggulka. Czy prezesa Muratora też poinformowałaś ?


Hm ... może jestem naiwna ,ale uważam , że pisanie w internecie to jest przyjemność bywania z ludźmi w różnych miejscach w sieci ..... a nie walka o każdy user . O każdego usera. Jeśli to nie walka to wystarczy się zebrać i wyjść. Nie trzeba rękami innych Przyjaciół z Towarzystwa agitować. To taka dobra rada na przyszłość. Można bowiem trafić na kogoś, dla kogo takie zachowania są obrzydliwe. I nie zamknie twarzy.


To , co tutaj się rozpętało wczoraj przeszło moje pojęcie ....
To , co zaprezentowały w/w osoby w komentarzach malgos2 - sprawia , ze ten jeden mój wpis na tamtym forum to po prostu ..... pikuś ..... nawet brak mi słów jak można komuś tak doope obrabiać wiedząc , ze ten ktoś nie wypowie się.
Żart ? Jesteś zalogowana na tym Forum. Dyskutujesz w tym temacie, więc możesz dyskutować w tamtym. Nie jest on dla Ciebie zamknięty. Nadal jesteś użytkownikiem tego Forum - o czym więc piszesz ? W przeciwieństwie do Ciebie nikt nie komentował Twoejgo zachowania na innym forum niż CI znane.


Wpis na tamtym forum o Warszawce był świadomy - wiedziałam, że jesteśmy obserwowani i przeczytają to wszystkie osoby z nietolerującej mnie grupy (na tamtym forum zalogowała się malgos2 , również udzieliła kilku porad z czym się zresztą nie ukrywała)- może uniosłam się bardzo ludzkimi emocjami w tym momencie , bo była to złość na potraktowanie .... ale wszak jestem tylko człowiekiem . jak wiadomo Małgoś jest z Warszawy :):) Przestań Daggulka, bo się normalnie wzruszyłam. Napisałaś co napisałaś i jest to dla mnie szczhyt chamstwa.
O nic więcej mi nie chodzi. Nie lata sie po innych portalach i doopy nie obrabia. Jak masz komuś coś do powiedzenia to powiedz mu to prosto w twarz. Taka złota, życiowa zasada.


Pewnie ktoś zarzuci mi , że miałam przeczekać a się udzielałam .... ponad miarę. Ci którzy mnie znają - wiedzą, że jestem gadułą , że lubię mieć kontakt z ludźmi bo to ludzie dają mi siłę do życia i to od nich czerpię energię.
Taka jestem .... i już.
Ależ skąd - liczyłam na to , że wyjaśnisz swoje chamskie zachowanie na tamtym portalu. I wyjaśnisz kogo z Warszawski miałaś na myśli - bo chyba nikogo z Warszawy. To , że jesteś gadułą to super - tylko tematy może lepiej dobieraj.



Bardzo mi przykro , że tak się podziało .
Komuś bardzo zależy na tym , żeby się mnie stąd pozbyć .... są bliżej celu niż kiedykolwiek .
Mój Boże, teraz to już się strasznie wzruszyłam.

Odchodzisz na inne forum.
Twój Przyjaciel, z Twojego Towarzystwa (i jak rozumiem z Twoją wiedzą - czy jego rzucisz jednak na pożarcie ?) agituje innych użytkowników Muratora przekonując, że Forum schodzi na psy i trzeba zmienić miejsce. I Ty twierdzisz, że ktoś Cię chce stąd usunąć. Zastanów się , nabierz dystansu i jak to przemyślisz to wróc.
Bardzo to jedynie Tobie zależało, żeby to Forum podzielić. Cały czas zastanawiam się dlaczeto - ale dopiero po ptrzymaniu pewnej "niemorlanej propozycji" - zrozumiałam. Sama napisałaś, że nikt charytatywnie nie pracuje. To Twoja opinia. Bo ja uważam, że a i owszem - czasem pracuje. A już jak coś zrobi to nie oczekuje dozgonnej wdzięczności.

Zależało Ci, żeby ludzi skłócić - udało Ci się jak nikomu innemu przed Tobą. A już długo jestem na tym forum.
Jak na razie jesteś w tym mistrzynią. Testy po zlocie, teksty późniejsze, ciągłe jątrzenia, robienie awantur , żądania - mam czasami wrażenie, że rozmawiam z Prezesem Tego Forum jak CIę czytam.
Prześledź swoje wypowiedzi - nikt nie namieszał więcej na FM niż Ty. Obrażając się , rzucając na innych włącznie z problemami tak ogromnej skali jak przeniesienie wątku w inne miejsce ! Dziecinada !

Zmarnowałaś wszystko co tu zbudowałaś. Ja CIę pamiętam z początku mojej bytności tutaj. I byłaś normalną dziewczyną, nie rozpętującą co chwilą jakiejś burzy. BYć może zabrakło Ci akceptacji - nie wiem. Ale to forum nie prowadzi grupowej terapii przez net. Więc teraz też nie dramatyzuj- to tylko internet- nie walka o życie.



daggulka - 31-03-2010 10:31
Nefer ... mam wrażenie , że nie porafisz czytać ze zrozumieniem ....

Napisałam, że nikogo nie agitowałam .... że także zostałam zaproszona .... teraz zrozumiałaś?
Nie mam prawa decydować za moich przyjaciół - takiego dokonali wyboru .... ale mnie w to nie wkręcaj .... bo czy Ci się to podoba czy nie - ja do tego swojej ręki nie przyłożyłam .

Jesli chodzi o funkcje prezesa muratora .... to mamy widac podobnie ... znaczy wzajemnie ...
z ta różnicą , że Ty masz za sobą jak to nazwałaś? stado? :roll:

Napisałam tez , ze słowo Warszawka to potoczne nazwanie grupy osób o których pisałam .... i napisałam, że wiele z nich z Warszawy nie jest ... przeszkadza Ci to słowo ? równie dobrze moge nazywać ; "klika" ... dla mnie bez różnicy ...
znowu nie zrozumiałaś?

Odnosnie wpisu na tamtym forum ... już wytłumaczyłam ... byc może poniosły mnie nerwy , ale był celowy ...

Acha ... i w sprawie skłócenia forum .... nie masz racji .... to Wy zaczełyście podziały ...

acha ... a to:

Ja CIę pamiętam z początku mojej bytności tutaj. I byłaś normalną dziewczyną, nie rozpętującą co chwilą jakiejś burzy.


Byłam normalną dziewczyną bo co?
bezosobową?
nie podskakiwałam nikomu i siedziałam cicho ....?
w momencie kiedy zaczęłam pisać o rzeczach któr mi sie nie podobają - zaczęłam być niewygodna ... dla kogo? dla Was?
zagrażam , dlatego tak mnie traktujecie?



Nefer - 31-03-2010 10:46

Nefer ... mam wrażenie , że nie porafisz czytać ze zrozumieniem ....

Napisałam, że nikogo nie agitowałam .... że także zostałam zaproszona .... teraz zrozumiałaś?
I ja absolutnie nie pisałam nigdzie, że agitowałaś :) Napisz mi jeszcze , że o tym nie wiedziałaś i zostałaś zmanipulowana przez swojego Przyjaciela :):)


Nie mam prawa decydować za moich przyjaciół - takiego dokonali wyboru .... ale mnie w to nie wkręcaj .... bo czy Ci się to podoba czy nie - ja do tego swojej ręki nie przyłożyłam . Ok - przyjęłam do wiadomości :) Na serio tak przez przyapdek, niechcący się spotkaliście na tamtym forum ? Ty patrz, ale numer :):):)


Jesli chodzi o funkcje prezesa muratora .... to mamy widac podobnie ... znaczy wzajemnie ...
z ta różnicą , że Ty masz za sobą jak to nazwałaś? stado? :roll:
To ciekawe co piszesz. W końcu to nie za mną stado poszło na inny portal,więc o posiadaniu własnego nie wiedziałam. ALe jeśli tak twierdzisz - ok rozejrzę się , może co znajdę :)


Napisałam tez , ze słowo Warszawka to potoczne nazwanie grupy osób o których pisałam .... i napisałam, że wiele z nich z Warszawy nie jest ... przeszkadza Ci to słowo ? równie dobrze moge nazywać ; "klika" ... dla mnie bez różnicy ...
znowu nie zrozumiałaś?
Tak, przeszkadza mi słowo Warszawska. Zapewne Tobie by też przeszkadzało jakby ktoś pisał do Ciebie, że jesteś z Zadupia Górnego, prawda ?
Po pierwsze dlatego mi przeszkadza, że nie rozumiesz skąd się wzięło (ale wytłumaczenie jest w wątku, ktory tak CIę wzburzył, więc może doczytaj) po drugie dlatego, że jest obraźliwe. I to nie dla mieszkańców Warszawy, ale ludzi spoza Warszawy - kogo więc obrażasz ? Tak, przeszkadza mi jak ktoś obraża innych ludzi - szczególnie traktując ich jak stado - a Ty ciągle piszesz "wy".
Słowo klika również nie jest fajne, ale jak na razie to Ty musisz z nim walczyć i Twoi Przyjaciele zalogowaniu gdzie indziej, nie ja :) Ja jestem Neferka - nic więcej :) Zrobić Ci listę : podobnie jak sępy, bredzenie etc. Nie wiesz o tym.. cóż....


Odnosnie wpisu na tamtym forum ... już wytłumaczyłam ... byc może poniosły mnie nerwy , ale był celowy ... NO to był celowy czy poniosły CIę nerwy - zdecyduj się. Bo nie można być trochę w ciąży.


Acha ... i w sprawie skłócenia forum .... nie masz racji .... to Wy zaczełyście podziały ... Tak, oczytwiście , dlatego piszę do redakcji forum, że chyba się rozstaniemy, dlatego rozpętuję burzę o przeniesienie jakiegoś wątku .... tak, Daggulka, tak :):):)


acha ... a to:

Ja CIę pamiętam z początku mojej bytności tutaj. I byłaś normalną dziewczyną, nie rozpętującą co chwilą jakiejś burzy.


Byłam normalną dziewczyną bo co?
bezosobową?
nie podskakiwałam nikomu i siedziałam cicho ....?
w momencie kiedy zaczęłam pisać o rzeczach któr mi sie nie podobają - zaczęłam być niewygodna ... dla kogo? dla Was?
zagrażam , dlatego tak mnie traktujecie?
Nie pisz do mnie w licznie mnogiej, bo nie wiem do kogo piszesz . Rozglądam się i jestem w tym domu tylko ja i kot.

Chcesz mi coś powiedzieć to powiedz.

Mnie nie przeszkadzasz. Miałaś własne zdanie, nie byłaś bezosobowa. ALe widać dla Ciebie to było za mało.
Jeśli jednak zależało CI na staniu się KIMŚ OSOBOWYM , chciałaś być KIMŚ to wybrałaś sobie świetną metodę. Daggulka - brawo.
Udało Cię sie. Każdy CIę zna - teraz już nawet na dwóch formach, nie na jednym. Obie redakcje Cię znają, i ludzie CIę zaczęli poznawać na tamtym forum też.
Brawo :) MOje najszczersze gratulacje.

NIe schlebiaj sobie - nie jesteś ŻADNYM ZAGROŻENIEM :)

I tym miłym akcentem chciałam zakończyć z Tobą polemikę bo :
1. dalsze mija się z celem (jak widzę nie nabrałaś dystansu, więc po co )
2. życie to czy się dalej i mam robotę
3. znudziło mnie tłumaczenie rzeczy oczywistych.

To napisałam ja - Nefer, nie żadne "wy".
NIe ma tu nikogo prócz mnie na razie - do mnie piszesz :) ok :):):)



Ciril - 31-03-2010 11:22
hmmm....

Przykre jest to, co się dzieje. Ponury ta awantura zahacza też na inne wątki i rozszerza się coraz bardziej i niestety obnaża autentyczne chamstwo co poniektórych użytkowników forum.

Na początku zaznaczam, iż faktem jest, że Redakcja jest właścicielem tego portalu i ona określa zasady, na jakich portal funkcjonuje. Udostępnia nam, jako użytkownikom miejsce, w którym się kontaktujemy, wymieniamy doświadczeniami i spieramy. I przede wszystkim - zawieramy znajomości i przyjaźnie.

Nie wnikam w początek całej afery - kto kogo uraził i co zrobił i jakie przyczyny stały się powodem odejścia niektórych forumowiczów z FM. Nie mnie oceniać stosunki pomiędzy Redakcją a nimi. I chyba nie innym forumowiczom. Powinny te strony rozwiązać problem między sobą.

A niestety zamiast Redakcji wypowiada się obóz "adwokatów", którzy niestety w słowach nie przebierają.

Będąc tutaj (dość krótko w porównaniu do innych) zdążyłam "polubić" wiele osób należących zarówno do jednego jak i drugiego obozu i nie bardzo podoba mi się, że ktoś na FM stawia mnie (i inne osoby) na baczność, bo loguję się do innego forum pod tym samym nickiem w celu utrzymania kontaktu z osobami, które "odeszły". Wolałabym, żeby nikt nie dawał mi do zrozumienia - albo jesteś z nami, albo przeciw nam.

Na FM jestem z powodu cennych informacji, które mogę tu uzyskać, a także (nie ma co ukrywać) z powodu ludzi, z którymi nawiązałam kontakt. Sama forma FM mi odpowiada i nie zamierzam stąd znikać - chyba, że sama Redakcja FM mnie stąd wyprosi.
Ale zamierzam również utrzymać kontakt z osobami, które stąd odeszły, bo je po prostu polubiłam.
Dla mnie nie ma znaczenia ilość postów użytkownika - tylko co i jak pisze.

Pod swoim nickiem pojawiam się na kilku forach (budowlanych i nie), i na różnych portalach - łatwe do sprawdzenia. Mój nick identyfikuje mnie w wirtualnej przestrzeni i jest moją własnością i nie zamierzam zmieniać go logując się do innego forum.

I proszę o jedno - zacznijcie kochani podchodzić racjonalnie i przede wszystkim po ludzku i z kulturą do drugiego człowieka.

Czekam na zlot Muratora - chcę w realu poznać wspaniałych ludzi, których poznałam tutaj na forum Muratora i mam nadzieję, że do tego czasu pożar się wypali i złe emocje się wypalą...

Pozdrawiam wszystkich serdecznie



ponury63 - 31-03-2010 11:38

Ponury ta awantura zahacza też na inne wątki i rozszerza się coraz bardziej i niestety obnaża autentyczne chamstwo co poniektórych użytkowników forum. Ale jeśli się ten wątek zlikwiduje, problem nie zniknie.
Ja mam szczerze dość nachalnego lansu co poniektórych, więc jak już muszą, niech to robią tutaj.


Nie wnikam w początek całej afery - kto kogo uraził i co zrobił i jakie przyczyny stały się powodem odejścia niektórych forumowiczów z FM. A szkoda, bo w obydwu przypadkach anse zaczęły te same osoby.


Nie mnie oceniać stosunki pomiędzy Redakcją a nimi. I chyba nie innym forumowiczom. Powinny te strony rozwiązać problem między sobą. Po to ten wątek; jedna z osób obrażonych na FM chciała wątków z "napierdzielankami" - więc voila!


A niestety zamiast Redakcji wypowiada się obóz "adwokatów", którzy niestety w słowach nie przebierają. A mi się zdaje, że każdy normalny osobnik powinien mówić wyłącznie za siebie.



Ciril - 31-03-2010 12:21
Ponury nie jestem w stanie ocenić stosunków pomiędzy Redakcją a tymi co odeszli, z jednego podstawowego powodu - nikt z nas, prócz samych zainteresowanych, nie zna pełnej korespondencji pomiędzy stronami. I gdybym była jedną z tych co oceniają tą relację okazałabym się tak samo nierzetelna jak inni użytkownicy, którzy wzbudzają tzw. falę pouderzeniową.

Nie wnoszę, żeby ten wątek usunąć, zaznaczam tylko, że echo tych zdarzeń niesie się po całym forum Muratora przez osoby, których temat nie dotyczy i to w coraz mniej kulturalny sposób i zahacza coraz szersze kręgi użytkowników... właśnie w ten sposób, że piętnuje się tych, którzy próbują utrzymać kontakt z tymi co odeszli.



Achaja - 31-03-2010 12:43
Afery na forach istnieją odkąd pamiętam. A netu używam już jakieś 8 lat przynajmniej.
To nic nowego - wszędzie tak jest, czasem po prostu trzeba spuścić ze wszystkich forumowiczów powietrze, potem atmosfera się oczyszcza, bo temat się nudzi wszystkim ;)
A coraz to nowe osoby dopisujące się do wątku i krzyczące, że to chamstwo i jak tak można - coraz mocniej podsycają konflikt, angażując się w niego.
Specjalnie chyba :lol:
Gdyby 90% osób siedziało cicho, to po świętach nikt by o tym nie pamiętał, a gros z tych 90% W OGÓLE by tu nie dotarło.
Łzawe temaciki pod tytułem: "odchodzę z forum, bo została zraniona moja dziecięca ufność" też jątrzą rany. Najpierw narobić smrodu, a potem płakać, że biją? I to mocniej?
Ejże, a gdzie odpowiedzialność za własne postępowanie? W tym wypadku odpowiedzialność za publiczne pożegnanie się z forum (takie prawo każdego) ale w niezbyt eleganckim stylu. I zdziwieni, że adwersarze mają żal za bagno narobione wcześniej?
Jasny gwint, a ja myślałam, że tutaj sami dorośli ludzie.

Osoby które używają terminu warszawka proszone o przeczytanie tego co poniżej :)
Cytując słowa znanego dziennikarza Marcina Mellera:

"Jakie są cechy charakterystyczne "warszawki"?

- Zastrzegając, że pewnie tyle "warszawek", co kręgów osób, można powiedzieć, że wyznacznikiem jest zamożność, choć zetknąłem się też z kręgami, nazwijmy je tak, "artystycznymi", gdzie w dobrym tonie jest brak kasy. Oczywiście szalenie ważny jest wolny czas, choć jak ktoś uwielbia zabawę, to zawsze czas znajdzie. Chyba jednak nie ma jakiejś specyficznej cechy. Może jest nią pewna bufonada."

Nie zauważyłam, żeby tutaj ktoś się specjalnie puszył tym, że pochodzi z Warszawy, bądź tym, że żyje ascetycznie niczym "niebieski ptak", albo jest tak bogaty, że kupiłby was wszystkich z butami, ani nie zetknęłam się z żadnymi kręgami artystycznymi, ani tym bardziej z jakąś szaloną ekstrawagancją.
Z reguły warszawka to ludzie przyjezdni, którzy mieszkają w Stolicy pięć minut i od razu sami mianują się warszawiakami, choć dopiero co przyjechali ze swojej pipidówki.

Natomiast nazywanie grupy osób które mają wspólne poglądy warszawką, to wielkie nieporozumienie i śmiech na sali. Ja wiem, że cała Polska słowo warszawka interpretuje zupełnie inaczej, natomiast jest to całkowicie błędne, wywodzi się z niewiedzy.

Ja się nie czuję urażona słowem "warszawka" bo... mnie ono po prostu nie dotyczy, kto uważa inaczej, ma po prostu luki w podstawowych wiadomościach. To tak jakby własne wytłumaczenia dorabiać do terminu "Krakowska Bohema".

Tak więc mili państwo - błędne rozumowanie, błędne nazewnictwo - i bezpieczniej, aby się nie narazić na śmieszność, jest nie używanie słów których się nie rozumie. ;)



Nefer - 31-03-2010 12:59

Ponury nie jestem w stanie ocenić stosunków pomiędzy Redakcją a tymi co odeszli, z jednego podstawowego powodu - nikt z nas, prócz samych zainteresowanych, nie zna pełnej korespondencji pomiędzy stronami. I gdybym była jedną z tych co oceniają tą relację okazałabym się tak samo nierzetelna jak inni użytkownicy, którzy wzbudzają tzw. falę pouderzeniową. Ciril, najśmieszniej , że to zupełnie nie o to chodzi, zupełnie...
Myślę (domniemuję), że nie ma żadnych stosunków pomiędzy redakcją a forumowiczami, ktorzy odeszli (zamierzają odejść ? ) ani tymi , ktorzy zostali. Ludzi na tym forum byli, są i będą. Jak nie "starzy" użytkownicy to nowi. Nikt nie ocenia ludzi po tym czy są, czy odeszli.
NIe ma tu na forum mnóstwa ludzi - mnóstwo odeszło i mnóstwo przyszło. Tak to już jest.
Ci co odeszli żyją sobie w przestrzeni netowej na pewno gdzieś. I bardzo dobrze - nikt tu nie brał ślubu z FM. Nie w tym dieło.

NIe słyszłąm jednak dotąd o takich co odeszli i na innym forum nie przebierają w słowach na temat tych co zostali.
Raz był przypadek niewybrednych komentarzy na temat jakiś wnętrz na innym forum ( nie pamiętam czy to była gazeta czy onet). I takie zachowania są delikatnie mówiąc "nie na poziomie". W końcu to obrabianie komuś tyłka, kto nie może odpowiedzieć, bo go nie ma wśród dyskutantów, prawda ?
Tamten wątek został zabity dość szybko . Bo tak trzeba było.


Nie wnoszę, żeby ten wątek usunąć, zaznaczam tylko, że echo tych zdarzeń niesie się po całym forum Muratora przez osoby, których temat nie dotyczy i to w coraz mniej kulturalny sposób i zahacza coraz szersze kręgi użytkowników... właśnie w ten sposób, że piętnuje się tych, którzy próbują utrzymać kontakt z tymi co odeszli. NIe zauważyłam piętnowania nikogo kto poszedł sobie. Piętnuje się takie a nie inne, mało kulturalne zachowania. Nic więcej. Każdy może być i tu i tam - nie wierzę, że ktokolwiek będzie się ciskał. Bez żartów- jesteśmy dorośli i możemy pisać gdzie chcemy. Ale nie to co chcemy bez żadnych hamulców.

NIe widzę problemu by być i na jednym i na drugim forum. Poza jednym : jeśli już zamierza się niepochlebnie wypowiadać o kimkolwiek to niech to zrobi w miejscu, gdzie obgadywany możeodpowiedzieć.
Założenie, że wszyscy tam polecą patrzeć o czym jest rozmowa jest bez sensu. Ale polecą jeśli dostaną info, że ktoś , w innym miejscu sieci, wylewa na niego pomyje.
Więc po prostu - piszemy coś ? Ok. To liczmy się z tym, że zainteresowany odpowie.
I tak się stało w tym przypadku.

Druga kwestia to agitacja. Ale już mi się o tym nie chce pisać. Pozdrówki.



malka - 31-03-2010 13:03

obnaża autentyczne chamstwo co poniektórych użytkowników forum.

wypowiada się obóz "adwokatów",
Ja mam szczerze dość nachalnego lansu co poniektórych,

A szkoda, bo w obydwu przypadkach anse zaczęły te same osoby.

Po to ten wątek; jedna z osób obrażonych na FM chciała wątków z "napierdzielankami" - więc voila!
A może bez zagadek ? Snucie domysłów naprawde nie przysłuży się sprawie.

Nie rozumiem tego irracjonalnego strachu mówienia o kogo chodzi. :-? Skąd on się bierze ? z obawy narażenia się komuś ? z checi utrzymania dobrych stosunków ze wszystkimi ? nie ogarniam :roll:



ponury63 - 31-03-2010 13:23

Nie rozumiem tego irracjonalnego strachu mówienia o kogo chodzi. :-? Skąd on się bierze ? z obawy narażenia się komuś ? z checi utrzymania dobrych stosunków ze wszystkimi ? nie ogarniam :roll: To nie strach :lol: to niechęć do babrania się w tym bagienku
a wypowiadam się tylko dlatego, by wątek został i pełnił rolę ringu - bo poprosiłem o to Redakcję, widząc w tym jedyny sposób na całkowite wypalenie się tematu. Zresztą Nefer ładnie wszystko wyjaśnia, pod większością Jej słów mogę się podpisać.
Na dobrych stosunkach mi nie zależy - ani to moi sąsiedzi, ani znajomi, ani nikt dla mnie ważny; ot, po prostu osoby piszące na tym samym forum co i ja ;)



malka - 31-03-2010 13:38
Ponury, nie mam zamiaru nawet próbowac odbierac Ci mozliwości takich a nie innych postaw, lecz nie oszukujmy się, każde niedomówienie, każda zagadka , czy wielokropek, w tym właśnie temacie, może rozpetac kolejną burzę.
Moze warto przemyslec sprawę i raz na zawsze wyjaśnić sobie wszystkie bolączki. Oczyścić atmosferę, nawet kosztem ofiar w ludziach, ale skutecznie .



ponury63 - 31-03-2010 13:42
Więc czyśćcie - ja nie mam na to ani czasu, ani chęci.
To forum dla ludzi dorosłych, z założenia odpowiedzialnych za swe czyny.. powtarzam to przy każdej tego typu sprawie..



malka - 31-03-2010 14:01
a ludzie dorośli powinni zdawać sobie sprawę z mozliwości poniesienia konsekwencji tego co mówią.

I ja naprawdę nie mam złych zamiarów,nie jest moim celem kogokolwiek obrażać, czy pęetnować, ale jest chęć wyjaśnienia niesnasek i uprzedzeń.
Raz na jakiś czas wybucha afera (najczęściej z jakiegoś napradę błahego powodu), a potem jest chowanie głowy w piasek i brak winnych.
Przydało by się trochę odpowiedzialności i krytycznego spojrzenia nie tylko na innych, lecz głównie na siebie.
osobiście jestem w stanie przyjąć konstruktywną krytykę



sSiwy12 - 31-03-2010 14:39
Jest na naszym Forum, taka jedna Jędza. Jest, bo ani Ona nie zrezygnowała z niego, ani ono (Forum) rękami Redakcji, Jej z tej społeczności, nie wykluczyło.
Jędza, to jędza, kłótliwe toto, zołzowate, jak się „rozkłapie”, to kłapie, a że nie pochodzi z Łodzi, to szczeka bez ograniczenia. Broni jak lwica swoich poglądów i własnego zdania – przy czym jak każda kobieta ulega nadmiernym emocjom.
Ma też niezaprzeczalny dar niesienia pomocy innym i chęć poznawczą ludzi.
Taka niesamowita mieszanka spowodowała, że potrafiła wokół siebie „skupić” kilkadziesiąt osób.
Ba - nawet doczekała się nieoficjalnego miana Animatora Forum (po fakcie opisanym niżej).

Coś tam chciała załatwić dla innych, spór z Redakcją – postanowiła odpocząć od FM, a że nie potrafi żyć bez „pogaduch” zaczęła pisać na FBD. Sporo osób, bez namawiania przez „obwinioną”, podążyło za nią. Część z nich w proteście wobec Redakcji, część bo chciało sobie dalej gaworzyć z Jędzą.
Na uwagę zasługuje fakt, że na FBD pisuje sporo osób z FM, co dotychczas nikomu nie przeszkadzało.

Ale jak tylko Jędza zaczęła tam pisać, to tu (na FM) zaczęło się piekło.

Ponieważ sam też tam od jakiegoś czasu piszę, poczułem się urażony ,epitetami jakimi mnie tutaj (na FM) w związku z tym faktem obdarzono. Czuję ogromny niesmak, że uczyniły to osoby które, poważałem i podziwiałem.
Pikanterii dodaje fakt, ze całą awanturę zaczęto właśnie tu (na FM), a nie tam – wbrew temu co poniektóre osoby sugerują.

Miałem wiele krytycznych uwag w stosunku do Redakcji, natomiast w tym przypadku, w podejmowanych próbach „załagodzenia” sytuacji uważam, że jej (Redakcji) zachowanie jest co najmniej poprawne – no może za wyjątkiem „gloryfikowania” kapusia, życzliwego, czy jak tam się podpisał (a).

Ps. Mimo, ze od czasu do czasu również pisuję na kilku innych forach,w tym także na FBD, gwarantuję że nie jestem schizocośtam – jak będzie taka potrzeba dołączę zaświadczenie lekarskie.



ponury63 - 31-03-2010 15:05

Zniesmaczony jestem również podwójna rolą, jaką odegrał w tej farsie jeden z moderatorów – podejrzewam, że bez wiedzy i zgody Redakcji. Jeśli chodzi o moderatora z FM, bądź łaskaw rozwinąć powyższą myśl.



Achaja - 31-03-2010 15:12
Rany :o

Czuję się jakbym zapisała się na kurs "jak szybko narobić sobie wrogów, i na własne życzenie wylecieć z miejsca w którym było mi dobrze" :lol:



malka - 31-03-2010 15:12

Na uwagę zasługuje fakt, że na FBD pisuje sporo osób z FM, co dotychczas nikomu nie przeszkadzało. i myślę,ze nikomu nadal ten fakt nie przeszkadza ( bynajmniej mnie nie przeszkadza)


Ale jak tylko Jędza zaczęła tam pisać, to tu (na FM) zaczęło się piekło. jak wyżej wspomniałam, mnie to obojętne gdzie kto pisze, ale znaczące jest co pisze i to tez tylko wtedy gdy obraża bezpośrednio mnie, lub bliskie mi osoby.


Ponieważ sam też tam od jakiegoś czasu piszę, poczułem się urażony ,epitetami jakimi mnie tutaj (na FM) w związku z tym faktem obdarzono. przepraszam jeśli przeoczyłam,ale ja nie dostrzegłam nic co obrażało by osoby piszące na FBDi powodem potencjalnych obelg było li tylko uczestnictwo w tamtym forum.


Zniesmaczony jestem również podwójna rolą, jaką odegrał w tej farsie jeden z moderatorów – podejrzewam, że bez wiedzy i zgody Redakcji. o takiej sytuacj nie miałam pojęcia :o


Pikanterii dodaje fakt, ze całą awanturę zaczęto właśnie tu (na FM), a nie tam – wbrew temu co poniektóre osoby sugerują. owszem,ale powodem zaistniałej sytacji była wypowiedź zamieszczona na forum BD , chodzi o wpis Jędzy (jak ją pieszczotliwie nazywasz).
Czy to źle, że nikt z nas nie wywlókł tematu na tamto forum ?
W komentach Małgoś toczyła się dyskusja, może nie najwyższych lotów, ale dyskusja, do czasu, az Cooliber nie wtargnął i nie podjął próby wprowadzenia swoich porządków.


Miałem wiele krytycznych uwag w stosunku do Redakcji, natomiast w tym przypadku, w podejmowanych próbach „załagodzenia” sytuacji uważam, że jej (Redakcji) zachowanie jest co najmniej poprawne – no może za wyjątkiem „gloryfikowania” kapusia, życzliwego, czy jak tam się podpisał (a). Ja również, ale pisałam o tym szczerze, bez obrażania kogokolwiek i akurat w tym temacie nie mam sobie nic do zarzucenia.

Myślę, że i ta sytuacja mogła mieć inny koniec, gdyby Jędzę stać było na jedno magiczne słowo - przepraszam.



labas1 - 31-03-2010 15:21

Rany :o

Czuję się jakbym zapisała się na kurs "jak szybko narobić sobie wrogów, i na własne życzenie wylecieć z miejsca w którym było mi dobrze" :lol:
No, od wczoraj jesteś gwiazdeczką na tym forum :wink:



nitubaga - 31-03-2010 15:40

Rany :o

Czuję się jakbym zapisała się na kurs "jak szybko narobić sobie wrogów, i na własne życzenie wylecieć z miejsca w którym było mi dobrze" :lol:
No, od wczoraj jesteś gwiazdeczką na tym forum :wink: nooo i nie ma się co dziwić ... wszak mazowieckie się kłania :P więc coś jakby znów potwierdzała się teoria o sitwach, klikach czy stadach... dowolne wybrać :P

a ja tam ją lubię :P od wczoraj....bo wcześniej jakoś nie znałam



coulignon - 31-03-2010 15:41
Tak sobie czytam i zupełnie nie rozumiem żadnej ze stron. Ni w ząb. Czy ktos też tak ma???? :o
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ricofoto.xlx.pl



  • Strona 3 z 4 • Zostało znalezionych 540 postów • 1, 2, 3, 4