ďťż
Dziennik avocado




avocado - 08-01-2005 00:20
Dawno nie pisałam, wiele się zdarzyło i jest o czym pisać. Po zalaniu stropu ekipa przeniosła sie na garaż, 20 grudnia przyjechała więźba, a 23 już płaciłam za robociznę. Płyty OSB kładzie się błyskawicznie, na to papa i gotowe. Gdyby nie ta pora roku i nieustająca obawa, że w końcu zacznie się zima, to nie byłoby żadnej papy ale od razu dachówka. Po świętach panowie rozpoczęli stawianie ścian kolankowych i szczytowych, wczoraj ruszyły na dobre ścianki działowe. Kilka mniejszych ścianek na parterze i w piwnicy wykonano w tzw "międzyczasie". Kanalizacja została wyprowadzona z budynku na razie donikąd bo ma być szambo, jeszcze rury trzeba wyprowadzić na poddasze do łazienki. Wprowadziłam pewne zmiany jeśli chodzi o korytarze, przedpokoje (?), dzięki nowej adaptacji będzie jaśniej i przestronniej, a także przybędzie nam garderoba. Nie wypada mi się tak przechwalać więc się przyznam, orientacji w przestrzeni nie mam od zawsze, pan Mieczysław służy mi pomocą, to on wskazuje biegając z deskami i cegłami gdzie jaki będzie efekt jeśli się na coś tam zdecyduję.
Dziś podliczyłam robociznę i jasno już widać, że ostatnie tysiące wypadną w ciągu najbliższych dwóch tygodni, a później powinna przyjść nowa ekipa... Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś"obcy" będzie mi w domu chodził. Czekam na wycenę dalszych robót od mojego dotychczasowego wykonawcy, chciałabym żebyśmy się dogadali.
Więźba na dom miała przyjechać w czwartek, dostawca nawet nie raczył zadzwonić i przeprosić, że właśnie się jeszcze impregnuje. Usłyszałam kilka razy, bo wie pani to musi być dobrze zrobione, to jest prosze panią na lata... Z tego wynikaże mnie tylko na czasie zależało, a dostawcy na jakości... Ponad miesiąc temu dostał pisemne zamówienie. Słowo daję, nie chciałabym usłyszeć tego, co usłyszał ten pan ode mnie. Od niego brałam U-220, zabierał z placu z powrotem drugą turę cegieł, miały identyczną wadę jak poprzednie, których nie zdążyłam zareklamować... Bo cegła musi być krzywa proszę panią, ja w budownictwie siedzę od lat i prostej cegły to ja nie widziałem. Ja to chyba wkleję do wątku "a kierownik powiedział.." gdzieś na forum wyczytałam kilka podobnych wypowiedzi "fachowców".
Więźba na dom będzie w poniedziałek. Do tego czasu zostaną postawione tarasy, wylewać je będziemy po zadaszeniu.
Jak do jeża podchodzę do sprawy podsumowania kosztów materiałów dotychczas kupionych. Bardzo wysechł mi portfel. Zgodnie z moim założeniem, na sprawy niewymienialne i absolutnie konieczne wydaję ile mam, a reszta poczeka, aż uzbieram. Uważam, że korzyść płynąca z wyprowadzenia się z naszego mieszkania przyćmi ewentualne niedostatki w wykończeniach. Nie mam czasu czekać na rozmnażanie pieniędzy, życia po prostu szkoda, a Warszawa mnie już strasznie męczy.
Jutro spotykam się z naszą panią architekt, wprowadzi oficjalne zmiany w projekcie. Oczywiście zostały już dokonane w rzeczywistości, teraz to "tylko" formalność. Ciekawe ile się bierze za sformalizowanie, jutro będę oświecona.
21 grudnia 2004
Garaż z częściowym odaszkowaniem. Zdjęcie robiłam późnym wieczorem więc jakości to szczerze mówiąc nie ma żadnej ale jak na panujące warunki, to zdjęcie niezłe 8)

http://foto.onet.pl/upload/44/20/_398854_n.jpg





avocado - 10-01-2005 18:49
10 stycznia 2005

Ścianki działowe poddasza pną się do góry, taras przed wejściem do domu nabiera kształtów.
Ale to dziś jest TEN PONIEDZIAŁEK. Więźby nie ma :evil: To jest zła wiadomość, mam tez dobrą - dachówkę ułoży mój dotychczasowy wykonawca, cena jest jak dla mnie ok, a o jakość się "jakoś" nie martwię.
Co zrobić z nieterminowym dostawcą??? Prace mi się opóźniają... Ile czasu trwać powinna impregnacja więźby?
Chyba nadszedł ten moment, kiedy budowa przestaje być frajdą :( A do tej pory było tak fajnie...



avocado - 12-01-2005 20:50
12 stycznia 2005

Jestem zrozpaczona głupotą, bezmyślnością, frywolnością z jaką przyszło mi się dziś zetknąć :cry:
Więźba została zrzucona niedbale na mokrą ziemię, chodzono po niej butami, ciągnięto po błocie zacinając jej krawędzie... Moje ciśnienie osiągnęło dziś najwyższy stan. A wszystko to pod okiem mojego wykonawcy. Pilnować, patrzeć na ręce, kontrolować i sprawdzać po wielokroć! Przez telefon wszystko grało i się zgadzało i pan rozumiał, że to kosztowne zabawki.

Tak więc, mam więźbę.



avocado - 19-01-2005 14:47
W związku z tym, że zmogła mnie choroba, jestem w domu (tfu...mieszkaniu), to mam czas na uzupełnienie zaległych wpisów.

13 stycznia 2005
Po nieprzespanej nocy podjęłam decyzję, że prace budowlane zostaną w rękach murarzy, zaś prace związane z dachem tj. więźba i dachówki powierzę dekarzom. Z tą informacją zadzwoniłam do mojego wykonawcy ok. 9:00 rano, niestety jak twierdził, już zaczął "kroić" i starał się wyjaśnić mi, że zdecydowaniei przesadzam z tą więźbą, tak naprawdę nic się wg niego nie stało. Spotkanie z nową ekipą mam wyznaczone na dzisiejszy wieczór. Ekipa polecona mi przez jednego z Forumowiczów na priva, zobaczymy.

14 stycznia 2005
Wczoraj wieczorem odebrałam zmiany do projektu domu. Piwnica jest już oficjalnie większa o 30m2, dodane trzy okna zostały wrysowane w elewacje, przeciągnęłam strop na klatce schodowej, zmieniłam także sposób otwierania drzwi wejściowych do domu, teraz otwieramy je na zewnątrz. Tak nie jest prawidłowo ale jeśli projekt tak nakazuje, to nie ma wyboru :) Całość zmian wyniosła mnie z VATem 610,- i to jest bardzo dobra cena.
Po odebraniau projektów miałam umówione spotkanie z dekarzami, których zamierzałam wynająć do wykonania (wczoraj sponiewieranej przez pana Mieczysława) więźby i pokrycia obydwu dachów naturalną ceramiczną Holenderką Koramic. Rozmowa dla obydwu stron przebiegła pomyślnie i już nazajutrz rozpoczęły się prace.





avocado - 19-01-2005 14:48
15 stycznia 2005
Dwie ekipy biegają po moim polu :) Widać ogromny postęp w pracach nad zadaszeniem, faktycznie panowie dekarze wydają się nie mieć nic wspólnego z grawitacją :) Są pracowici i sprawiają bardzo pozytywne wrażenie (przynajmniej na mnie). Drewno pozostawia nieco do życzenia więc muszę domówić dwie lepsze krokwy po 7,40m ale także łaty i kontrłaty bo te przywiezione zostały wykorzystane do zapomnianego przeze mnie garażu...
Były małe cyrki z dachówkami. Pan dekarz pojechał do składu, gdzie od 30 kwietnia 2004 leżały moje dachy, w celu wypożyczenia czterech dachówek i otrzymał niestety nie tą, za którą zapłaciłam czyli Holenderkę esówkę Koramic :( Obliczenia i łatowanie (łacenie?!) garażu wykonano pod dachówkę o 5 cm dłuższą... Niestety, propozycji ze strony składu, czyli głównego winowajcy, by położyć bez żadnych dopłat esówkę nie mogła być zrealizowana, bowiem maksymalne obciążenie mojego dachu nie może przekroczyć 45kg/m2, a esówka waży o 3,5kg więcej.
No i to by było na tyle.



avocado - 19-01-2005 14:49
16 stycznia 2005
Zrobiłam podsumowanie dotychczasowych wydatków na budowę obydwu budynków. Zachęcona kosztami Kon111 ochoczo zabrałam się do porządków między fakturami, byłam przekonana że wydaję oszczędnie i do tego, że mam świetne ceny :(
Może i mam ale wydałam do dziś 144.473,60, przynajmniej na tyle mam faktur lub pamiętam jakieś wywrotki, geodetów, koparki i inne. W tej kwocie zawiera się, co następuje:

projekty, adaptacje, ekspertyzy, pompa głębinowa, łącze energetyczne budowlane... - 10.883,60

stan surowy otwarty (materiały i robocizna) - 94.377,24

dachówki i okna - 29.457,10

sanitariaty, pompa do domu, hydrofor... - 9.752,26

Jeszcze muszę domówić trzy okna, które dołożyłam poza projektem pierwotnym, rynny, blachę na obróbki dachów, beton do tarasów i jeszcze 650mb łat i 250mb kontrłat, następnie koszt pracy ekipy dekarskiej...
Nic mi się nie chce. To podsumowanie jasno pokazuje jak bardzo sie myliłam sądząc, że bardzo prosty dom uda mi się wybudować w przystępnej cenie. Cierpi też moja próżność, miałam się bowiem za super-negocjatorkę cen. Ja nie wiem, co by było gdybym nie utargowała tego, co utargowałam?! Nie mogę wziąc kredytu, nie chcę tego koszmarnego obciążenia. Nie mam pomysłu, jak budować nie kupując byle czego.



avocado - 19-01-2005 14:58
18 stycznia 2005

Wczoraj na budowie pojawił się aparat fotograficzny, nikt mi w przyszłości nie uwierzy, że to była połowa stycznia. Wszechobecny bałagan absolutnie mnie poraża, murarz kończy ostatnie ścianki, niedoróbki i niebawem bałagan zniknie.

Widok ogólny od południowego zachodu:

http://foto.onet.pl/upload/48/44/_407193_n.jpg

Północny zachód:

http://foto.onet.pl/upload/29/21/_407194_n.jpg

Widok z poddasza na garaż:

http://foto.onet.pl/upload/2/63/_407200_n.jpg

Więźba w bezpiecznym miejscu:

http://foto.onet.pl/upload/7/63/_407201_n.jpg

Jeszcze poszukam fotki dębu, jest boski.



avocado - 19-01-2005 15:06
A oto znaleziony dąb widziany z okna pokoju na poddaszu:

http://foto.onet.pl/upload/31/10/_407235_n.jpg



avocado - 23-01-2005 16:04
23 stycznia 2005

Pomimo choroby, która mnie jeszcze trzyma byliśmy wczoraj na budowie, żeby nieco posprzątać... Dzieci pod opieką babć, a rodzice do dzieła. Nasze prace odbywały się częściowo pod osłoną nocy, księżyc pięknie świecił, podziwialiśmy NASZE widoki z różnych okien poddasza, trudno uwierzyć, by kiedyś mogło się to stać dla nas codziennością... To, co tym razem mi dokucza, nazywa się zakwasy, ale co tam - fajnie było odjeżdżać nareszcie widząc na budowie porządek :)
Ekipa dekarska we wtorek skończy dach garażu, zabrakło dwóch arkuszy blachy na obróbki, a bez tego nie da się układać dachówek. Dwie krokwy zostaną dowiezione we wtorek rano i panowie zakończą więźbę i deskowanie dachu domu. Dach domu jest niemalże cały zadeskowany, wiemy więc, jak to będzie wyglądało od środka. Poddasze bardziej mi się podoba niż parter, nie spodziewałam się, że to tak ładnie wyjdzie.
Dachówki są naturalne czerwone, blacha i rynny brązowe, zastanawiamy się jaki kolor byłby odpowiedni na kominy. Dekarz podpowiada, że kominy najlepiej by były w kolorze rynien, myślę że tak właśnie zrobimy.
Na 1130szt. dachówek 60sztuk przywieziono potłuczonych. Kierowca ze stoickim spokojem oznajmił, że potłuczonych może być 7% ilości dostarczanego materiału! Czy ktoś słyszał coś podobnego? :evil:
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ricofoto.xlx.pl



  • Strona 2 z 2 • Zostało znalezionych 54 postów • 1, 2